Świat Moniki Richardson nagle się zatrzymał. Konieczne było pilne leczenie, finał mógł być tragiczny
Monika Richardson poinformowała w swoich mediach społecznościowych o przykrej “przygodzie”, jaka ostatnio się jej przydarzyła. Sytuacja była bardzo groźna, a gdyby nie natychmiastowa pomoc specjalistów, finał mógł być dramatyczny.
Monika Richardson "sprawiła" sobie przyjaciela
Monika Richardson nie ma ostatnio dobrej passy. Po dramatycznym rozstaniu ze Zbigniewem Zamachowskim, dziennikarka związała się z Konradem Wojterkowskim, jednak również ten związek nie przetrwał.
W związku z tym, że dziennikarka ma dwoje dorosłych już dzieci, które podążają już własnymi drogami, mieszka sama. W czterech ścianach gwiazdy od niedawna przebywa jednak ktoś jeszcze .
Piesek Moniki Richardson
Chodzi o Paco, rozkosznego spaniela, który stał się dla Moniki Richardson istnym oczkiem w głowie . Gwiazda zdążyła już zaprezentować rezolutnego psiaka w swoich mediach społecznościowych.
W niedzielę dziennikarka przeżyła jednak chwile grozy . Wszystko z powodu ciekawskiego i spragnionego nowych smaków zwierzątka. Szczeniak zjadł roślinę, która mogła doprowadzić nawet do jego śmierci.
Pies Moniki Richardson o krok od śmierci
Czy wasz pies też lubi trujący tojad? Bo mój mały właśnie spędził godzinę z kroplówką… - zwierzyła się Monika Richardson na swoim Instagramie.
W istocie, tojad jest rośliną, która jest silnie trująca zarówno dla zwierząt jak i ludzi. Nawet niewielka zjedzona ilość może doprowadzić do śmierci psa . Gdyby nie szybka reakcja dziennikarki i fachowa pomoc weterynaryjna, mały Paco mógłby dziś biegać już “za tęczowym mostem”.