Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Sylwia Bomba załamana przekazała o córce. "Zaatakowali 7-latkę"
Agata Piszczek
Agata Piszczek 02.10.2026 18:15

Sylwia Bomba załamana przekazała o córce. "Zaatakowali 7-latkę"

Sylwia Bomba załamana przekazała o córce. "Zaatakowali 7-latkę"
fot. KAPiF

Sylwia Bomba przeżyła trudne chwile po tym, jak w sieci rozpętała się burza wokół jej 7-letniej córki. Dziewczynka została skrytykowana przez internautów w związku ze swoim aktorskim debiutem, a słowa, które padły pod jej adresem, mocno dotknęły celebrytkę.

 

Córka Sylwii Bomby, Antonina, dostała swoją pierwszą większą rolę i pojawiła się na planie kontynuacji kultowego filmu „Nigdy w życiu!”. Dla mamy miał to być przede wszystkim powód do dumy i radości. Zamiast tego wokół angażu dziecka pojawiły się jednak zarzuty, komentarze i pytania o to, czy znane nazwisko pomogło jej w zdobyciu roli. Bomba postanowiła opowiedzieć o całej sytuacji w rozmowie z Karoliną Motylewską. Nie tylko wyjaśniła, jak wyglądał casting, ale również powiedziała wprost, co najbardziej zabolało ją w całej aferze i jak wpłynęła ona na jej córkę.

Sylwia Bomba i córka Tosia. 7-latka już rozwija aktorską pasję

Sylwia Bomba od lat jest obecna w polskim show-biznesie. Popularność przyniósł jej przede wszystkim udział w programie „Gogglebox. Przed telewizorem”, gdzie szybko dała się poznać widzom jako osoba przebojowa i bezpośrednia. Z czasem zaczęła pojawiać się także w innych telewizyjnych formatach, a jej życie prywatne regularnie wzbudza zainteresowanie internautów. Jedną z najważniejszych osób w jej życiu jest córka Antonina, którą Bomba nazywa Tosią.

Dziewczynka ma siedem lat i od pewnego czasu interesuje się aktorstwem. Mama nie ukrywa, że chce wspierać ją w rozwijaniu tej pasji. Tosia jest już związana z agencją filmową, a ponadto uczestniczy w zajęciach aktorskich i teatralnych. Okazuje się również, że jej przygoda z kamerą nie zakończy się na jednym projekcie.

Tosia już jest w agencji filmowej. (...) aktualnie jest już na zajęciach, chodzi na zajęcia aktorskie i teatralne. Dostała już kolejną rolę – zdradziła Sylwia Bomba.

Celebrytka nie chciała jeszcze ujawniać szczegółów kolejnego przedsięwzięcia. Wiadomo natomiast, że nie chodzi o reklamę. Bomba przyznała również, że chciałaby, aby córka rozwijała się przede wszystkim w kierunku aktorstwa fabularnego.

Pierwszy większy sprawdzian przyszedł wraz z udziałem Tosi w kontynuacji „Nigdy w życiu!”. 7-latka wcieliła się w Wandę, a jej pojawienie się w obsadzie szybko zostało zauważone przez internautów. Początkowa radość z debiutu została jednak przyćmiona przez dyskusję dotyczącą tego, jak dziewczynka otrzymała rolę.

W sieci pojawiły się sugestie, że znane nazwisko mamy mogło mieć wpływ na decyzję twórców. To właśnie ten temat stał się początkiem całego zamieszania, które z czasem zaczęło dotyczyć już nie tylko castingu, ale bezpośrednio małej Tosi.

Bomba nie zamierzała przejść obok tego obojętnie. W rozmowie z Karoliną Motylewską postanowiła opowiedzieć o sprawie szerzej i przedstawić swoją wersję wydarzeń.

Zobacz też: Aktor wylądował na ulicy. Nie ma pieniędzy i potrzebuje pilnej pomocy | Świat Gwiazd

Sylwia Bomba załamana przekazała o córce. "Zaatakowali 7-latkę"
fot. KAPiF, Sylwia Bomba

Casting Tosi wywołał burzę. Internauci zarzucali, że pomogło jej nazwisko mamy

Kiedy wyszło na jaw, że córka Sylwii Bomby znalazła się w obsadzie nowej produkcji, w komentarzach szybko pojawiły się pytania o kulisy jej angażu. Niektórzy internauci sugerowali, że Tosia mogła dostać rolę ze względu na popularność mamy. Pojawiły się również głosy, że dziewczynka miała otrzymać miejsce, które wcześniej mogło przypaść innemu dziecku.

Sama Bomba przyznała, że nie jest pewna, czy można w ogóle mówić o sytuacji, w której jej córka „zabrała” komuś rolę. Jednocześnie opowiedziała, jak wyglądało przesłuchanie. Jak wynika z jej relacji, casting nie wymagał od Tosi niczego nadzwyczajnego – dziewczynka nauczyła się scenki i ją odegrała.

To jednak nie powstrzymało internetowej dyskusji. Wśród komentarzy znalazły się również takie, które celebrytka odebrała jako bezpośredni atak na jej dziecko. Dla niej szczególnie trudne było to, że przedmiotem publicznej debaty stała się siedmioletnia dziewczynka, która dopiero zaczyna swoją przygodę z aktorstwem.

Bomba zwróciła uwagę, że sama nie jest osobą wywodzącą się z filmowego środowiska. Jej kariera rozwijała się przede wszystkim dzięki telewizji i internetowi, dlatego nie uważa, by jej nazwisko automatycznie oznaczało możliwość załatwienia córce roli.

Celebrytka wierzy natomiast, że Tosia będzie miała szansę udowodnić swoje umiejętności podczas kolejnych projektów. Nie chce, aby o jej córce decydowano wyłącznie przez pryzmat nazwiska mamy.

Ja myślę, że ona sama obroni się tym, jak ona gra, wiesz? I myślę, że wtedy paru osobom będzie bardzo głupio, że zaatakowały siedmiolatkę – powiedziała stanowczo Bomba w rozmowie z JastrząbPost. 

W ten sposób celebrytka jasno dała do zrozumienia, że najbardziej dotknęły ją nie same pytania o casting, lecz sposób, w jaki część internautów zaczęła komentować udział jej córki w produkcji.

Zobacz też: Nie żyje 13-letnia córka popularnego aktora. Ujawniono przyczynę śmierci | Świat Gwiazd

„Cała ta afera odebrała mi część radości”. Bomba zdradziła, co wydarzyło się później

Dla Sylwii Bomby debiut córki powinien być przede wszystkim wyjątkowym rodzinnym momentem. Tosia dostała rolę, pojawiła się na planie i rozpoczęła swoją przygodę z aktorstwem, a jej mama mogła po prostu cieszyć się z kolejnego kroku dziewczynki. Internetowa burza sprawiła jednak, że emocje związane z projektem stały się znacznie bardziej skomplikowane.

Bomba nie ukrywa, że komentarze mocno ją dotknęły. Szczególnie trudne było dla niej obserwowanie sytuacji, w której dyskusja o decyzjach castingowych zaczęła przeradzać się w krytykę 7-letniego dziecka. Celebrytka podkreślała, że Tosia sama interesuje się aktorstwem, chodzi na zajęcia i chce się rozwijać w tym kierunku.

Cała ta afera odebrała mi część radości z tego – podsumowała Sylwia Bomba.

Po całym zamieszaniu celebrytka rozmawiała również z Joanną Jabłczyńską, której nazwisko także pojawia się w kontekście nowej odsłony „Nigdy w życiu!”. Panie miały okazję porozmawiać o sytuacji, która wywołała sporo emocji wokół produkcji.

Bomba nie ukrywa, że cała sytuacja była dla niej trudna, ale jednocześnie nie zamierza pozwolić, by internetowe komentarze odebrały córce radość z pierwszych aktorskich doświadczeń. Tosia nadal chodzi na zajęcia, rozwija swoje umiejętności i ma już na koncie kolejną rolę. Teraz pozostaje jej po prostu robić swoje i pokazać, co potrafi przed kamerą.

Sylwia Bomba załamana przekazała o córce. "Zaatakowali 7-latkę"
fot. East News, Sylwia Bomba z córką Tosią
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka serwisu 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji