Syn legendarnego aktora jest ciężko chory. "Walka o życie dziecka"
Znany aktor od lat mierzy się z wymagającą rolą ojca, szczególnie w związku ze stanem zdrowia jednego ze swoich synów. Jego 23-letnie dziecko żyje z rzadkim zespołem Angelmana, który wpływa na codzienne funkcjonowanie i wymaga stałej opieki. Artysta otwarcie mówi o trudnościach, z jakimi wiąże się troska o dorosłego syna, podkreślając, że jest to ogromne wyzwanie dla całej rodziny. O swoich doświadczeniach związanych z opieką nad nim opowiedział na przestrzeni ostatnich lat.
Choć uchodził za hollywoodzkiego bawidamka, w roli ojca od lat pokazuje zupełnie inne oblicze. Jego życie prywatne wzbudza w Polsce szczególne zainteresowanie za sprawą związku z polską aktorką. Para doczekała się syna, na którego utrzymanie gwiazdor ma przeznaczać pokaźną kwotę. Mimo rozstania pozostaje zaangażowany w życie nastolatka.
Ma dwóch synów. Jeden z nich zmaga się z rzadką chorobą
Przez lata był kojarzony przede wszystkim z filmowymi rolami i życiem prywatnym, o którym chętnie rozpisywały się media. W Polsce jego nazwisko dodatkowo wiąże się z Alicją Bachledą-Curuś, z którą aktor był w związku. Para doczekała się syna, Henry'ego Tadeusza. Chłopiec ma dziś 16 lat, a Farrell pozostaje zaangażowany w jego wychowanie. Według informacji zawartych w materiale aktor ma także przekazywać na utrzymanie syna 30 tysięcy dolarów miesięcznie.
Henry pojawił się u boku ojca podczas gali Oscarów w 2023 roku, czym zwrócił uwagę mediów. To jednak nie on jest jedynym dzieckiem aktora. Farrell ma również starszego syna, Jamesa, którego matką jest modelka Kim Bordenave. Chłopiec urodził się w 2003 roku. Rodzice rozstali się niedługo po jego narodzinach, ale wspólnie zajmowali się jego wychowaniem i korzystali ze wsparcia specjalistów.
Zobacz także: Romans w "Tańcu z Gwiazdami"? Przyłapali ich na gorącym pocałunku

Colin Farrell potwierdził chorobę syna
W 2007 roku Colin Farrell potwierdził, że u Jamesa zdiagnozowano zespół Angelmana. To rzadka choroba genetyczna, która wpływa przede wszystkim na układ nerwowy. Według przytaczanych danych występuje u około jednej osoby na 15 tysięcy. Jej objawy mogą obejmować m.in. niepełnosprawność intelektualną, problemy z koordynacją ruchową, epilepsję oraz poważne trudności z mową.
James nie mówi i ma problemy z podstawowymi czynnościami, które utrudniają mu dbanie o swoje zdrowie fizyczne i ogólne samopoczucie. Potrzebuje stałej opieki i pomocy w przygotowaniu posiłków, myciu się i ubieraniu. - tłumaczył Farrell.
W przypadku zespołu Angelmana mogą występować także charakterystyczne cechy wyglądu, m.in. szerokie usta, wyraźnie rozstawione zęby, głęboko osadzone oczy czy mniejszy obwód głowy. Jednym z objawów są również poważne zaburzenia mowy. Około 30 proc. dzieci z tym zespołem nie mówi w ogóle. Wśród opisywanych symptomów znajdują się także niekontrolowane napady śmiechu.
Zobacz także: Łukasz Nowicki przekazał szczęśliwą nowinę. "Udało się"
Colin Farrell wystąpił w sądzie w sprawie Jamesa
W 2021 roku Farrell i Kim Bordenave zwrócili się do sądu w sprawie pełnoletniego już Jamesa. Rodzice złożyli wniosek o jego ubezwłasnowolnienie, przedstawiając dokumenty mające potwierdzać, że 18-latek nie jest w stanie samodzielnie o siebie zadbać. Sprawa dotyczyła więc nie tylko formalności związanych z osiągnięciem przez niego pełnoletności, ale przede wszystkim jego codziennego funkcjonowania.
Walka o życie dziecka ze specjalnymi potrzebami jest tak zaciekła, że może rozerwać serce. - mówił w wywiadach.
Farrell mówił, że syn nie mówi i ma problemy z wykonywaniem podstawowych czynności. James potrzebuje pomocy m.in. przy przygotowywaniu posiłków, higienie oraz ubieraniu się. Aktor opisywał również obciążenie, jakie dla rodziny wiąże się z opieką nad osobą ze specjalnymi potrzebami. W jego przypadku temat ojcostwa od lat dotyczy więc nie tylko wychowania dzieci, ale także zapewnienia starszemu synowi odpowiedniej opieki i wsparcia.