Łukasz Nowicki przekazał szczęśliwą nowinę. "Udało się"
Łukasz Nowicki ma powody do radości. Prezenter, który od lat chętnie dzieli się z obserwatorami kolejnymi podróżniczymi przygodami, właśnie przekazał im wyjątkową wiadomość. Nie ukrywał emocji i przyznał, że na ten moment czekał od dawna. „Udało się” – napisał, pozostawiając fanów z pytaniem, co dokładnie miał na myśli.
Łukasz Nowicki należy do grona osób, dla których podróże są czymś znacznie więcej niż krótką przerwą od codzienności. Prezenter od lat wybiera kierunki pozwalające mu poznawać odległe miejsca i mierzyć się z kolejnymi wyzwaniami.
Kim jest Łukasz Nowicki?
Łukasz Nowicki od lat jest jedną z tych osób, których głos i twarz widzowie znają z wielu różnych miejsc. Aktor, prezenter, lektor i dziennikarz z powodzeniem łączy kilka zawodowych światów, choć jego droga do telewizji zaczęła się od teatru. Ukończył krakowską PWST, a w latach 2000–2008 występował w warszawskim Teatrze Ateneum. Później związał się m.in. z Teatrem Capitol, a jego dorobek obejmuje również role serialowe, dubbing i pracę lektora.
Przez ponad dekadę jego zawodowy wizerunek był mocno związany z telewizją. Od 2010 do 2023 roku współprowadził „Pytanie na śniadanie”, a przez lata prowadził także „Postaw na milion”. W 2026 roku dołączył natomiast do „The Voice Senior”, gdzie po raz pierwszy został gospodarzem tego muzycznego formatu. We wrześniu jego nazwisko ponownie pojawiło się przy okazji „Pytania na śniadanie” – podczas nieobecności prezentera związanej z podróżą jego miejsce u boku Marzeny Rogalskiej zajął Łukasz Kadziewicz.
Nowicki jest również synem dwojga bardzo znanych postaci. Jego ojcem był aktor Jan Nowicki, a matką lekkoatletka Barbara Sobotta. W rozmowie opublikowanej w 2026 roku prezenter wracał do wspomnień o matce i opowiadał o dorastaniu w cieniu sławnych rodziców. Barbara Sobotta była medalistką olimpijską i dwukrotną mistrzynią Europy. Nowicki przyznawał, że jej sportowe sukcesy z perspektywy dziecka wyglądały zupełnie inaczej niż popularność ojca.
Prywatnie Nowicki jest mężem Olgi Paszkowskiej, aktorki i psychoterapeutki. Para pobrała się w 2016 roku i wychowuje córkę Józefinę. Prezenter ma również dorosłego syna Piotra z pierwszego małżeństwa z wokalistką Haliną Mlynkową. O rodzinie mówi zwykle w kontekście codzienności, wspólnych podróży i czasu spędzanego z dziećmi.
Jedną z jego największych pasji pozostają podróże. Nowicki prowadzi podcast „Z Nowickim po drodze”, a we wrześniu 2026 roku wybrał się do Pakistanu. Dotarł m.in. pod Nanga Parbat, spełniając jedno ze swoich podróżniczych marzeń. W jego przypadku życie zawodowe i prywatne od dawna biegną więc równolegle: między sceną, telewizyjnym studiem, mikrofonem i kolejnymi miejscami, które chce zobaczyć.
Zobacz także: Robert Lewandowski przerwał milczenie po meczu. Naprawdę to powiedział

Łukasz Nowicki właśnie to przekazał
Łukasz Nowicki od lat pokazuje, że podróże są dla niego czymś więcej niż sposobem na odpoczynek od zawodowej codzienności. Prezenter chętnie wybiera miejsca, które pozwalają mu nie tylko zobaczyć nowe krajobrazy, lecz także zmierzyć się z własnymi ograniczeniami. Tym razem ruszył do Pakistanu, gdzie jednym z najważniejszych punktów jego wyprawy było spotkanie z Nanga Parbat – jednym z najwyższych szczytów świata, sięgającym 8126 metrów nad poziomem morza.
Góra ma dla himalaistów szczególne znaczenie także ze względu na związane z nią historie. Nowicki we wpisie wspomniał między innymi o Tomaszu Mackiewiczu i akcji ratunkowej Elisabeth Revol. Dla niego samego najważniejsze było jednak to, że po prostu znalazł się u podnóża ośmiotysięcznika, który wcześniej pozostawał jednym z jego podróżniczych marzeń.
Marzyłem o tym, by ją zobaczyć. Stanąć u jej podnóża. Udało się. Jesień w Himalajach jest powalająco piękna – przyznał.
Zobacz także: Nie żyje znana modelka
Tak wyglądała wyprawa Łukasza Nowickiego
Wyprawa miała również mniej łatwe momenty. Podczas próby wejścia na Marsoor Rock Nowicki zdecydował się wycofać w połowie drogi. Jak sam relacjonował, po raz pierwszy doświadczył lęku przestrzeni, a dodatkowo pojawiły się nasilający się ból głowy i problemy żołądkowe. Nie zmieniło to jednak jego odbioru całej podróży.
Po publikacji zdjęć z Pakistanu pod wpisem szybko pojawiły się komentarze osób obserwujących jego podróż. Internauci zwracali uwagę przede wszystkim na krajobrazy i sposób, w jaki Nowicki dokumentuje kolejne etapy wyprawy. „Przepiękne widoki”, „Uwielbiam wszystkie Twoje relacje!” oraz „Jak pięknie” – pisali.
Podróż do Pakistanu stała się więc dla prezentera czymś więcej niż kolejnym punktem na mapie. To także spełnienie konkretnego marzenia – zobaczenia z bliska miejsca, które przez lata było dla niego symbolem Himalajów.
