Taką emeryturę ma Jurek Owsiak. Ujawnił kwotę. Na pensję za to nie może narzekać
Finanse Jerzego Owsiaka od lat wzbudzają emocje. Szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wielokrotnie tłumaczył, skąd pochodzi jego wynagrodzenie i podkreślał, że nie otrzymuje pensji bezpośrednio z fundacji. Oficjalne dokumenty pokazują, ile zarobił w 2024 roku. Zupełnie inaczej wygląda natomiast kwestia jego przyszłego świadczenia emerytalnego.
Jerzy Owsiak od lat stoi na czele WOŚP, a organizowane przez fundację zbiórki angażują miliony Polaków. Jednocześnie jego zarobki regularnie stają się tematem publicznych dyskusji. Sam Owsiak nie ukrywał informacji na ten temat i w przeszłości wyjaśniał, że jego wynagrodzenie pochodzi ze spółki związanej z fundacją.
Z czego Jerzy Owsiak otrzymuje wynagrodzenie?
Wbrew pojawiającym się w przestrzeni publicznej sugestiom Jerzy Owsiak od lat podkreśla, że nie pobiera wynagrodzenia bezpośrednio z Fundacji WOŚP. Za jego pensję odpowiada Złoty Melon, spółka w całości należąca do fundacji.
Firma prowadzi działalność gospodarczą związaną między innymi z organizacją Pol'and'Rock Festivalu, sprzedażą gadżetów WOŚP oraz szkoleniami. Owsiak pełni w niej funkcję prezesa zarządu.
Z opublikowanych sprawozdań finansowych wynika, że w 2024 roku jego wynagrodzenie brutto wyniosło 333 397,94 zł. W przeliczeniu na miesiące daje to średnio około 27,8 tys. zł brutto.
Kilka lat wcześniej sam Owsiak informował również, że jego wynagrodzenie „na rękę” wynosiło około 10 tys. zł miesięcznie. Jak wówczas zaznaczał, jego pensja przez kilka lat nie zmieniała się znacząco, a ostatnia podwyżka przed tamtą wypowiedzią miała miejsce w 2017 roku.
Ja, Jurek Owsiak, od 6 lat pracuję w firmie Złoty Melon, która jest jednoosobową spółką należącą tylko do Fundacji WOŚP i która ma na celu pozyskiwanie pieniędzy dla Fundacji poprzez prowadzenie wszelkich działań gospodarczych z nią związanych. Jestem prezesem zarządu tej spółki i moje wynagrodzenie "na rękę" wynosi ok. 10 tys. złotych. Jego wielkość nie zmieniła się w ostatnich latach znacząco, bo ostatnia moja podwyżka miała miejsce w październiku 2017 roku i wynosiła 1000 zł - pisał na Facebooku.
Zobacz też: "Zrobiłam to". Sandra Kubicka oświadczyła w ramionach ukochanego | Świat Gwiazd
Owsiak mówił wprost o swojej emeryturze
Znacznie mniej optymistycznie przedstawiała się prognoza dotycząca emerytury Jerzego Owsiaka. Kilka lat temu otrzymał z ZUS-u wyliczenie przewidywanego świadczenia i publicznie odniósł się do jego wysokości.
Prognozowana kwota wynosiła wówczas zaledwie 800 zł. Owsiak nie krył rozczarowania i krytycznie ocenił system emerytalny. Zwracał jednocześnie uwagę, że jego sytuacja nie jest wyjątkowa. Podobny problem może dotyczyć wielu osób, które po zakończeniu aktywności zawodowej otrzymują świadczenia niewspółmierne do wcześniejszych zarobków.
To jest po prostu żałosne, jest bardzo złe, jest bardzo niedobre. Wyszło 800 zł. To słabo wygląda - mówił w TVN24
Od momentu, gdy Owsiak mówił o swojej prognozowanej emeryturze, wysokość świadczeń w Polsce uległa zmianie. Nie oznacza to jednak, że tamto wyliczenie przestało być interesujące. Pokazuje ono bowiem, jak duża może być różnica między bieżącymi zarobkami a prognozowanym świadczeniem z systemu publicznego.
Zobacz też: Bosacka ostro o pizzy Książula. "Mocno przetworzona" | Świat Gwiazd
Pensja a emerytura to dwie różne historie
Przypadek Owsiaka dobrze pokazuje, że wysokość wynagrodzenia nie musi automatycznie przekładać się na równie wysoką emeryturę. Ostateczne świadczenie zależy między innymi od przebiegu ubezpieczenia, zgromadzonych składek oraz zasad obowiązujących w systemie emerytalnym.
Obecne dochody prezesa Złotego Melona są więc nieporównywalne z kwotą, którą przed laty wskazał ZUS w swojej prognozie. W 2026 roku najniższa emerytura w Polsce wynosi 1978,49 zł brutto, co również pokazuje, jak zmieniały się poziomy świadczeń na przestrzeni lat.
Temat finansów Owsiaka zapewne jeszcze nie raz powróci w publicznej debacie. Sam zainteresowany od dawna przedstawia informacje dotyczące swojej pracy i wynagrodzenia, a dokumenty finansowe pozwalają oddzielić fakty od krążących w internecie domysłów. Jednocześnie kwestia jego emerytury pozostaje zupełnie inną historią niż wysokość obecnej pensji.