Dzisiaj pojawiła się informacja o zatrzymaniu Donalda Tuska za przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym. Za jazdę 107 km/h funkcjonariusze odebrali przewodniczącego PO prawo jazdy. Teraz z wizytą u polityka pojawiła się jego córka Kasia Tusk, aby dodać tacie otuchy w tym trudnym dla niego momencie. Donald Tusk stracił dziś prawo jazdy za dwukrotne przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym. Informację tę potwierdził sam polityk na swoim profilu na Twitterze. Po zatrzymaniu przewodniczący PO mógł liczyć na pocieszenie ze strony bliskich, w tym swojej córki Kasi Tusk.
Donald Tusk w ostatnim czasie jest bardzo aktywny w polskiej polityce. Teraz jest o nim głośno, ale nie za sprawą partyjnych działań, a niemałego wykroczenia. Okazuje się, że lider PO w sobotę nad ranem został zatrzymany przez policję za przekroczenie prędkości na terenie zabudowanym. Polityk miał na liczniku 107 km/h. Donald Tusk na swoim Twitterze odniósł się do całej sprawy i przyznał, że dostał zasłużoną karę. Przypomnijmy, że byłemu premierowi został wypisany mandat w wysokości 500 zł, przyznano mu także 10 punktów karnych i odebrano prawo jazdy na okres 3 miesięcy.