Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > To powiedział o Kasi. Nawrocki ujawnił, jak jego dzieci radzą sobie w Pałacu
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 18.04.2026 15:45

To powiedział o Kasi. Nawrocki ujawnił, jak jego dzieci radzą sobie w Pałacu

To powiedział o Kasi. Nawrocki ujawnił, jak jego dzieci radzą sobie w Pałacu
fot. Youtube/East News

Pałac Prezydencki rzadko bywa tłem dla opowieści o codziennym życiu rodzinnym. Tym razem jednak jego drzwi uchylił sam prezydent Karol Nawrocki, zdradzając kulisy funkcjonowania swojej rodziny. W rozmowie pojawił się wątek zaskakująco osobisty.

Życie dzieci w Pałacu Prezydenckim

Zmiana miejsca zamieszkania zawsze wiąże się z wyzwaniem. W przypadku rodziny prezydenta nie chodzi jednak o zwykłą przeprowadzkę, lecz o wejście w przestrzeń, która jest jednocześnie domem i instytucją państwową. Karol Nawrocki w rozmowie na „Kanale Zero” przyznał, że sytuacja ta jest nowa nie tylko dla jego bliskich, lecz także dla samego Pałacu. Jak zauważył, od dawna nie było tam rodziny z dziećmi, co zmienia dynamikę codziennego funkcjonowania.

Jest inaczej w Pałacu. Dla obsługi Pałacu to też jest pewien przełom.

Dzieci prezydenta, jak wynika z jego słów, szybko zaczęły odnajdywać się w nowej rzeczywistości. Nie oznacza to jednak, że proces adaptacji przebiegał bez refleksji. Nawrocki podkreślił, że zmiana dotyczy wszystkich – zarówno mieszkańców, jak i osób pracujących w Pałacu. W tej relacji wyraźnie wybrzmiewa świadomość, że prywatność w takim miejscu staje się wartością szczególną, a jednocześnie trudną do utrzymania. To powiedział o Kasi.

Moja córka jest bardzo żywiołowa, mój syn, który jest zresztą ze mną tutaj, dzisiaj, bo spędzamy wieczór razem. Razem i osobno, no właśnie, ale ogląda (...). Więc na pewno jest inaczej dla tych, którzy są w samym Pałacu, no ale też inaczej jest dla nas jako dla rodziny

Kluczowym elementem tej opowieści jest zdolność adaptacji. Nawrocki użył nawet określenia „genetyczna zdolność adaptacji”, sugerując, że umiejętność dostosowania się do nowych warunków jest cechą, którą jego dzieci odziedziczyły. Podsumował to słowami:

Wydaje mi się, że nauczyliśmy się funkcjonować.

To powiedział o Kasi. Nawrocki ujawnił, jak jego dzieci radzą sobie w Pałacu
Rodzina Nawrockich, fot. East News

Dlaczego Nawrocki nie chodzi do kina?

Jednym z najbardziej wyrazistych fragmentów rozmowy z prezydentem Karolem Nawrockim była jego refleksja dotycząca zwykłej, codziennej aktywności – wyjścia do kina. Wbrew pozorom, nie była to jedynie anegdota, lecz punkt wyjścia do szerszej opowieści o ograniczeniach, jakie niesie ze sobą najwyższy urząd w państwie. 

Ja łamię pewną taką pragmatykę funkcjonowania prezydenta, bo całe życie byłem dość spontaniczny i ta spontaniczność we mnie została, więc w ogóle podziwiam i dziękuję jeszcze raz funkcjonariuszom służby ochrony państwa, że nadążają za tym wszystkim. Po raz pierwszy chyba z prezydentem są w takich warunkach na na stadionach piłkarskich, gdzie no nie jesteśmy tylko w loży, ale jesteśmy też z kibicami. (…) Ja mogę, mógłbym pójść do kina, natomiast mam świadomość, dzisiaj pan redaktor wrzucił z czym wiąże się wizyta prezydenta. To znaczy wiem, że robię przykrość w kinie ludziom, którzy chcą obejrzeć spektakl, bo wszystkie sprawdzenia, mobilizacja służby ochrony państwa przy mojej wizycie jest może być uciążliwa dla tych, którzy którzy będą mi towarzyszyć.

W tej wypowiedzi zawiera się napięcie, które trudno uchwycić w oficjalnych komunikatach. Z jednej strony jest człowiek przyzwyczajony do spontaniczności, do podejmowania decyzji bez długiego planowania. Z drugiej – urząd, który narzuca określone procedury, rytm i odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale również za otoczenie.

Słowa o kinie nie są przypadkowe. To jedna z najbardziej zwyczajnych form spędzania czasu, dostępna dla każdego. Właśnie dlatego staje się symbolem tego, co w życiu prezydenta przestaje być oczywiste. Teoretycznie – jak sam zaznacza – mógłby się tam pojawić. W praktyce jednak jego obecność uruchamia całą machinę bezpieczeństwa.

Procedury związane z wizytą głowy państwa nie ograniczają się do dyskretnej ochrony. Obejmują sprawdzenia miejsca, obecność funkcjonariuszy, logistykę, która wpływa na komfort innych uczestników wydarzenia. Nawrocki zwraca uwagę na aspekt, który rzadko pojawia się w publicznej narracji – konsekwencje dla osób postronnych. W jego ocenie to właśnie one stanowią kluczowy argument za rezygnacją z takich spontanicznych wyjść.

Wieczory prezydenta w Pałacu

Czym w takim razie zastępuje się te zwyczajne przyjemności? W przypadku prezydenta Karola Nawrockiego odpowiedź okazuje się zaskakująco prosta – przeniesieniem rozrywki do wnętrza Pałacu. To właśnie tam, w przestrzeni na co dzień kojarzonej z oficjalnymi spotkaniami i państwową reprezentacją, rozgrywają się jego prywatne wieczory.

Teraz czasami wieczorami z synem, który tu jest, oglądam dla rozluźnienia, poza filmami oczywiście, które także się zdarzają, ale zawsze oglądam jakiś serial, a teraz dla rozluźnienia oglądam serial, który mnie bardzo bawi, stary amerykański serial o tytule „Biuro”.

Ta wypowiedź, choć dotyczy pozornie błahej kwestii, odsłania ważny aspekt życia w Pałacu Prezydenckim. Skoro wyjścia do kina wiążą się z komplikacjami i mogą być uciążliwe dla innych, naturalnym rozwiązaniem staje się stworzenie przestrzeni do odpoczynku na miejscu. W ten sposób Pałac przestaje być wyłącznie miejscem pracy, a zaczyna pełnić funkcję domu w pełnym znaczeniu tego słowa.

Wieczorne oglądanie seriali wpisuje się w dobrze znany schemat codzienności – to forma relaksu dostępna dla wielu osób, niezależnie od zawodu czy pozycji społecznej. 

To powiedział o Kasi. Nawrocki ujawnił, jak jego dzieci radzą sobie w Pałacu
Karol Nawrocki, fot. East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji