Gruchnęło, co Skiba sądzi o Karolu Nawrockim. Ludzie są wściekli
Krzysztof Skiba opublikował w mediach społecznościowych obszerny komentarz dotyczący Karola Nawrockiego, Roberta Bąkiewicza oraz Telewizji Republika. Wpis zawierał serię uwag wobec prezydenta oraz środowisk prawicowych i mediów. Wpis wywołał szeroką dyskusję w internecie i podzielił komentujących.
Krzysztof Skiba o Bąkiewiczu i Karolu Nawrockim
Krzysztof Skiba, lider zespołu Big Cyc, regularnie publikuje wpisy dotyczące bieżących wydarzeń i nie ukrywa swoich poglądów. Tym razem odniósł się do działań Roberta Bąkiewicza oraz środowiska skupionego wokół prezydenta Karola Nawrockiego. Nie zabrakło ironii, politycznych uszczypliwości i mocnych określeń.
Robert Bąkiewicz i jego Ruch Obrony Spodni Sakiewicza, który swego czasu bronił mostów, których nikt nie atakował, potem bronił prawa Sakiewicza do ściągania gaci przed asystentką, teraz ogłosił, że będzie bronił... prezydenta
Artysta nawiązał w ten sposób do kolejnych inicjatyw organizowanych przez Bąkiewicza i środowiska prawicowe. W dalszej części wpisu odniósł się do sytuacji związanej z matką Karola Nawrockiego. Chodziło o interwencję straży pożarnej po zgłoszeniu alarmowym dotyczącym możliwego zagrożenia w mieszkaniu.
Po incydencie, gdy straż pożarna po fałszywym alarmie o pożarze, włamała się do mieszkania matki Nawrockiego, na prawicy stworzono histerię oblężenia prawicy przez siepaczy Tuska
Najmocniejszy fragment wpisu dotyczył jednak samego prezydenta i osób deklarujących jego obronę. Skiba ironicznie odniósł się do ochrony SOP oraz grupy sympatyków Bąkiewicza, którzy pojawili się pod Pałacem Prezydenckim.
Smakosz snusów ma profesjonalną ochronę oficerów SOP, niepomni tego ludzie Bąkiewicza w sile kilkunastu dziadków, stanęli u bram pałacu prezydenta. Większość z nich wygląda jakby przyszli prosić o wodę i coś do zjedzenia
Największe kontrowersje wywołało zakończenie wpisu:
Niestety Ruch Roberta oraz on sam prezentują się na osobników, którzy sami potrzebują pomocy. Głównie psychiatry

Skiba o mediach, panice i politycznych narracjach
Krzysztof Skiba skupił się również na Telewizji Republika i sposobie, w jaki — jego zdaniem — stacja buduje narrację wokół zagrożeń i emocji widzów. Muzyk określił ten mechanizm jako „monetyzację strachu”, sugerując, że napięcie i poczucie zagrożenia są stałym elementem przekazu medialnego.
Kontrolowane wzbudzanie paniki to machanizm, który TV Republika ma świetnie opanowany. Zawsze, gdy brakuje szmalu i wpłaty na stacje nie idą tak ochoczo jak zwykle, stacja musi postraszyć swych widzów wizją śmierci głodowej ‘wolnych mediów’ oraz poszczuć na Tuska, który chce zniszczyć Polskę i życie erotyczne Redaktora Sakiewicza
Skiba wprost sugeruje, że strach i napięcie mogą być wykorzystywane do mobilizacji odbiorców, również w kontekście finansowego wsparcia stacji.
Muzyk nawiązał także do działań organów ścigania i sprawy fałszywych alarmów. Wspomniał o zatrzymaniu trzech młodych osób, które według ustaleń policji wykonywały nieprawdziwe zgłoszenia dotyczące zagrożeń. Sprawa była szeroko komentowana jako przykład skutecznych działań służb wobec tzw. „dowcipnisiów”.
Tymczasem szef policjantów Kierwiński zrobił wszystkim kawał i w ciągu tygodnia złapał trzech dowcipnisiów, którzy wykonywali telefony z fałszywymi alarmami. Okazało się, że jest to trzech dwudziestolatków z Warszawy, w tym jeden już notowany za podobne przestępstwa
W dalszej części wpisu Skiba odnosi się już wprost do polityków. W ironiczny sposób sugeruje, że część narracji o zagrożeniach może być podtrzymywana przez polityczne środowiska, które regularnie apelują do swoich zwolenników o mobilizację.
Niestety teraz sam Kaczyński na zmianę z kotem będą musieli dzwonić na policje i straż pożarną i zgłaszać fikcyjne dramaty, by odpowiednio przerazić swych wyznawców
Wpadka TV Republika z mapą Polski
Trzecia część wpisu Krzysztofa Skiby dotyczy Telewizji Republika i materiału, w którym zaprezentowano mapę Polski z rozmieszczeniem miast.
Na fali entuzjazmu odwołania prezydenta Krakowa, TV Republika pokazała mapę Polski, z miastami w których potencjalnie może dojść do kolejnych referendów i odwołań prezydentów miast
Problem, na który zwrócił uwagę, dotyczył błędnego umiejscowienia miast na mapie. W materiale stacji część lokalizacji została przedstawiona w nieprawidłowy sposób:
Mapa była niezwykle oryginalna, bo znane miasta były nie na swoich miejscach. Na przykład Ciechocinek, który jest zwykle koło Torunia, na mapie Republiki znalazł się w okolicy Zakopanego, Kraków powędrował na miejsce Katowic, a Lublin wymienił się miejscem z Białymstokiem
W dalszej części wpisu Skiba wprost odnosi się do potencjalnych konsekwencji takiej pomyłki, utrzymując całość w ironicznym tonie:
Jadąc do Szczecina nie korzystajcie przypadkiem z map Republiki, bo możecie dojechać do Supraśla
Wpis Skiby wpisuje się w jego wieloletni styl komentowania bieżących wydarzeń za pomocą ironii i uproszczonych, często przerysowanych obserwacji. W tym przypadku odnosi się do sytuacji medialnej, która — niezależnie od skali błędu — stała się szybko elementem szerszej dyskusji o jakości przekazu telewizyjnego.
