Nie żyje mistrz olimpijski! Zmarł nagle w wieku 50 lat
Świat sportu pogrążył się w żałobie. W wieku 50 lat zmarł dwukrotny mistrz olimpijski i jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w historii swojego kraju. Mężczyzna został znaleziony nieprzytomny na swojej farmie, a mimo szybkiej pomocy ratowników i transportu do szpitala nie udało się uratować jego życia.
Dramatyczne chwile na rodzinnej farmie. Ratownicy walczyli o jego życie
Tragiczne informacje obiegły norweskie media we wtorek, 21 lipca. To właśnie wtedy rzecznik rodziny potwierdził, że 50-letni sportowiec został znaleziony nieprzytomny na swojej rodzinnej farmie. Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie. Na miejsce błyskawicznie skierowano służby ratunkowe, które natychmiast rozpoczęły akcję reanimacyjną. Następnie mężczyzna został przetransportowany helikopterem do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie.
Rodzina przekazała szczegóły dramatycznych wydarzeń w oficjalnym oświadczeniu.
Olaf Tufte został znaleziony nieprzytomny w Tufte Gard (jego farma - red.) o godzinie 15:00 (w poniedziałek - red.). Służby medyczne szybko przybyły na miejsce zdarzenia i udzieliły mu pierwszej pomocy. Tufte został przetransportowany helikopterem do szpitala w celu dalszego leczenia. Nie było świadków zdarzenia. Nie było podejrzeń o wypadek przy pracy.
– oświadczenie rodziny, cyt. za „Dagbladet”
We wtorek, 22 lipca, szpital Rikshospitalet w Oslo potwierdził śmierć sportowca. Jak dotąd nie ujawniono przyczyny zgonu. Wiadomo jedynie, że nie było świadków momentu utraty przytomności, a służby nie stwierdziły, by doszło do jakiegokolwiek wypadku.
Sportowiec osierocił żonę Ainę i dwoje dzieci. Rodzina przekazała również poruszającą prośbę, by nie przesyłać na farmę kwiatów ani innych symboli pamięci. W tych wyjątkowo trudnych chwilach bliscy chcą przeżywać żałobę w spokoju i z dala od medialnego rozgłosu.

Kim był Olaf Tufte? Przez lata zachwycał świat i zapisał się w historii sportu
Olaf Tufte należał do grona najwybitniejszych norweskich sportowców. Przez ponad dwie dekady budował imponującą karierę, zdobywając cztery medale olimpijskie, w tym dwa złote, a także sześć medali mistrzostw świata. Największe sukcesy odniósł podczas igrzysk olimpijskich w Atenach w 2004 roku oraz Pekinie w 2008 roku, gdzie triumfował w rywalizacji jedynek.
Jego sportowa droga była wyjątkowa również z innego powodu. Na igrzyskach olimpijskich występował nieprzerwanie od 1996 aż do 2021 roku. Podczas ostatniego startu w Tokio miał 45 lat, udowadniając, że doświadczenie i determinacja mogą iść w parze z najwyższym poziomem sportowym.
Poza sportem również realizował swoje marzenia. Z powodzeniem rozwijał życie zawodowe i rodzinne, a jego aktywność wykraczała daleko poza świat wioślarstwa.
Gwieździe z Horten udało się spełnić także inne marzenia. Kupił własne gospodarstwo, stworzył własną markę odzieżową, stał się gwiazdą telewizji i znalazł miłość – napisał portal NRK.
Olaf Tufte urodził się 27 kwietnia 1976 roku w Tønsbergu. Przez lata uchodził za jednego z symboli norweskiego sportu i inspirację dla młodszych pokoleń zawodników. Łączył sportowe sukcesy z życiem rodzinnym, a jego historia pokazywała, że po zakończeniu kariery można z powodzeniem odnaleźć się także w zupełnie nowych rolach.
Norwegia żegna legendę. Premier oddał mu wyjątkowy hołd
Śmierć wybitnego mistrza poruszyła nie tylko kibiców, ale również najważniejsze osoby w Norwegii. Głos zabrał premier Jonas Gahr Støre, który w mediach społecznościowych opublikował poruszające pożegnanie.
Tufte przyniósł naszemu narodowi ogromną radość sportową. Był jednym z najlepszych sportowców Norwegii, wspaniałym olimpijczykiem, jednym z najlepszych wioślarzy, jakich kiedykolwiek mieliśmy i wielkim wzorem do naśladowania dla wielu – napisał premier Norwegii Jonas Gahr Støre.
Szef norweskiego rządu złożył również kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego, podkreślając, jak wielki wpływ miał sportowiec na całe pokolenia kibiców. Przez lata Olaf Tufte dostarczał rodakom wielu powodów do dumy, a jego sukcesy na olimpijskich torach na stałe zapisały się w historii norweskiego sportu.
Dziś wspominany jest nie tylko jako dwukrotny mistrz olimpijski, ale również jako człowiek, który swoją pracowitością, skromnością i konsekwencją zdobył ogromny szacunek zarówno wśród rywali, jak i kibiców. Pozostawił po sobie sportowe dziedzictwo, które na długo pozostanie częścią historii światowego wioślarstwa.
