Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Policja odnalazła telefon. Pojawił się problem
Zaginięcie Emilii Koprowskiej wciąż pozostaje niewyjaśnione. Policja odnalazła telefon 37-latki, która zniknęła 30 sierpnia po festiwalu techno w Darłowie, jednak urządzenie na razie nie pozwala śledczym uzyskać wszystkich informacji, które mogłyby pomóc w ustaleniu, co stało się z kobietą. Pojawił się pewien znaczący problem.
Emilia Koprowska zaginęła po weekendzie spędzonym z mężem na festiwalu muzyki techno „Zew Wydm”. Po imprezie między małżonkami miało dojść do kłótni, a ostatni kontakt mężczyzny z żoną miał nastąpić około godz. 22.30. 13 września odnaleziono telefon kobiety, który trafił do Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Początkowo jego znalezienie dawało nadzieję na ważne informacje. Szybko pojawiła się jednak przeszkoda, której śledczy nie przewidzieli.
Emilia Koprowska zaginęła po festiwalu. Od 30 sierpnia nie ma z nią kontaktu
37-letnia Emilia Koprowska z Koszalina zaginęła 30 sierpnia podczas pobytu w Darłowie. Kobieta spędzała tam z mężem weekend związany z festiwalem techno „Zew Wydm”. Według informacji przekazywanych przez media między małżonkami doszło podczas imprezy do kłótni. Później Emilia miała opuścić teren wydarzenia i od tego momentu jej los pozostaje nieznany.
Z informacji przedstawianych przez męża wynika, że wcześniej tego dnia para miała pokłócić się w związku ze wspólnie prowadzonymi interesami. W reportażu „Uwagi!” TVN pojawiła się również relacja osoby, która miała widzieć kobietę po sprzeczce. Według tej relacji Emilia była zapłakana i roztrzęsiona, a później miała wrócić w okolice parkingu taksówką. Są to jednak informacje pochodzące z relacji świadków i bliskich, a nie ustalenia przesądzające o przebiegu zdarzeń.
Policja rozpoczęła poszukiwania, a w działania zaangażowano także inne służby, w tym strażaków oraz ratowników Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. Funkcjonariusze podkreślają, że weryfikowany jest każdy sygnał, a śledczy nie zakładają z góry konkretnego scenariusza.
Policja podała również rysopis zaginionej. Emilia ma szczupłą, wysmukłą sylwetkę, kasztanowe lub brązowe włosy i zielone oczy. Jej znakami szczególnymi są m.in. tatuaż znaku zodiaku Ryb na prawej stronie ciała oraz napis „KRYSTIAN” na prawej dłoni, w miejscu obrączki. W chwili zaginięcia miała na sobie białe jeansy, białą koszulkę z napisem „Cherry”, czarną skórzaną kurtkę i białe tenisówki.
Zobacz też: Widzowie ocenili Marylę Rodowicz. Piszą wprost | Świat Gwiazd

Znaleziono telefon Emilii. To był ważny moment w poszukiwaniach
Przez kilkanaście dni jednym z istotnych elementów poszukiwań był telefon Emilii. 13 września urządzenie zostało odnalezione w Darłowie, a następnie trafiło do policji. Funkcjonariusze informowali, że telefon w momencie znalezienia był wyłączony. Biegli mieli sprawdzać m.in. połączenia oraz wiadomości wysyłane i odbierane przez właścicielkę.
Dla śledczych urządzenie mogło być szczególnie cenne, ponieważ zawarte w nim dane potencjalnie pozwalają odtworzyć część aktywności Emilii przed jej zaginięciem. Policja mówiła o możliwości ustalenia, z kim kobieta kontaktowała się przed zniknięciem. Analiza telefonu została potraktowana jako jeden z elementów dalszych czynności poszukiwawczych.
Samo odnalezienie urządzenia nie oznaczało jednak końca zagadki. Policja nie ujawniała dokładnego miejsca, w którym znaleziono telefon, powołując się na dobro prowadzonych czynności. Jednocześnie funkcjonariusze kontynuowali działania w Darłowie i okolicach. W sprawie nadal nie przedstawiono publicznie pełnego obrazu tego, co wydarzyło się po ostatnim potwierdzonym kontakcie z Emilią.
W ostatnich tygodniach pojawiały się również kolejne informacje dotyczące poszukiwań. W działania zaangażowało się Biuro Rutkowski, a według relacji przekazywanych przez media sprawdzano między innymi okolice parkingów i ogródków działkowych. Policja dementowała natomiast informacje sugerujące, że ciała znalezione w Bałtyku lub Parsęcie mogły należeć do zaginionej. Funkcjonariusze potwierdzili, że odnalezione osoby nie były Emilią Koprowską.
Telefon pozostawał więc jednym z najważniejszych przedmiotów zabezpieczonych w toku poszukiwań. I właśnie tutaj pojawił się kolejny problem.
Zobacz też: Matteo Brunetti odpadł z "Tańca z Gwiazdami". Przerwał milczenie | Świat Gwiazd
Policja ma telefon, ale kody nie działają. Jest też temat wariografu
Jak ustalił o2.pl, policja otrzymała od męża Emilii Koprowskiej kody dostępu do telefonu. Problem w tym, że przekazane kody okazały się nieprawidłowe. Oznacza to, że samo odnalezienie urządzenia nie daje śledczym automatycznie dostępu do jego zawartości. Informację tę potwierdziła st. asp. Izabela Sreberska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.
Potwierdzam, że pierwsze kody dostępu nie pasują do tego telefonu — przyznała w rozmowie z o2.pl st. asp. Izabela Sreberska.
To istotna komplikacja, bo telefon może zawierać informacje dotyczące kontaktów, wiadomości czy innych danych, które mogłyby pomóc w odtworzeniu wydarzeń poprzedzających zaginięcie. Jednocześnie nie wiadomo publicznie, jakie dokładnie dane znajdują się na urządzeniu ani czy i kiedy śledczym uda się uzyskać do nich dostęp.
To niejedyny wątek, który pojawił się w ostatnich dniach. Mąż zaginionej zadeklarował gotowość poddania się badaniu wariografem. Policja nie widzi jednak podstaw do przeprowadzenia takiej procedury.
Nie mamy żadnych podstaw do takiego badania. Zresztą nie jest to w gestii policji. Przypominam, że nie mamy do czynienia ze śledztwem — tłumaczy st. asp. Sreberska.
Jak wynika z przekazanych informacji, badanie wariografem może zostać zarządzone przez prokuraturę i dotyczy postępowań o charakterze karnym. W sprawie zaginięcia Emilii Koprowskiej, według aktualnych informacji, nie wszczęto dotąd postępowania karnego. Poszukiwania nadal trwają, a policjanci sprawdzają kolejne informacje i sygnały dotyczące zaginionej.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert