Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Pies tropiący znalazł to, "zastanawiające zniszczenia". Obok leżał dokument
Agata Piszczek
Agata Piszczek 02.11.2026 08:03

Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Pies tropiący znalazł to, "zastanawiające zniszczenia". Obok leżał dokument

Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Pies tropiący znalazł to, "zastanawiające zniszczenia". Obok leżał dokument
fot. Facebook

Dwa miesiące po zaginięciu Emilii Koprowskiej wciąż nie wiadomo, co stało się z 37-latką z Koszalina. Poszukiwania kobiety nie przyniosły dotąd przełomu, a jej los pozostaje nieznany. Teraz pojawiły się kolejne informacje, które ponownie zwróciły uwagę na tę tajemniczą sprawę.

 

Od zaginięcia Emilii minęło już wiele tygodni, ale odpowiedzi na najważniejsze pytania wciąż brakuje. Sprawą zajmują się śledczy, a w poszukiwania zaangażowani są również prywatni detektywi. Każdy nowy sygnał jest sprawdzany, choć dotychczasowe działania nie pozwoliły ustalić, co wydarzyło się z 37-latką. Tymczasem Maja Rutkowski ujawniła szczegóły jednego z tropów, który pojawił się podczas poszukiwań.

 

Emilia Koprowska zaginęła po kłótni z mężem. Od dwóch miesięcy nie ma z nią kontaktu

Sprawa zaginięcia Emilii Koprowskiej od tygodni nie daje spokoju jej bliskim. 37-letnia mieszkanka Koszalina ostatni raz była widziana 30 sierpnia 2026 roku w Darłowie, gdzie przebywała z mężem podczas festiwalu muzyki techno „Zew Wydm”. Według dotychczasowych informacji między małżonkami doszło do kłótni, po której kobieta oddaliła się w nieznanym kierunku. Od tamtej pory nie nawiązała kontaktu z rodziną.

Zaginięcie zostało zgłoszone policji dopiero 1 września. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania, a z czasem do działań dołączyli również bliscy kobiety i prywatni poszukiwacze. Rodzina zwróciła się o pomoc do Krzysztofa Rutkowskiego, którego Biuro Rutkowski zaangażowało się w sprawę.

Poszukiwania obejmowały różne rejony Darłowa i okolic. Wykorzystywano między innymi psy tropiące, drony oraz specjalistyczny sprzęt. Ważnymi znaleziskami okazały się rzeczy należące do zaginionej. Odnaleziono jej telefon oraz plecak, jednak przedmioty te nie pozwoliły dotąd ustalić, gdzie znajduje się Emilia.

Sprawą zajmuje się również prokuratura. 23 września wszczęto śledztwo, które objęło nadzorem czynności prowadzone przez policję. Jak wyjaśniali przedstawiciele prokuratury, chodzi między innymi o właściwe dokumentowanie ustaleń i zabezpieczanie materiału dowodowego.

Mimo upływu kolejnych tygodni najważniejsze pytanie pozostaje bez odpowiedzi: co wydarzyło się z 37-latką po opuszczeniu miejsca festiwalu? Rodzina nadal czeka na wiadomość, a każdy nowy trop jest dokładnie sprawdzany. Tym razem uwagę poszukiwaczy przykuło znalezisko w okolicach jeziora Wicie.

Zobacz też: Wyniki "Tańca z Gwiazdami". Ogromne poruszenie wśród widzów | Świat Gwiazd

Pies tropiący doprowadził ich do zniszczonego pontonu. Uszkodzenia zwróciły uwagę poszukiwaczy

Jak przekazał „Faktowi” przedstawiciel Biura Rutkowski, podczas działań w rejonie jeziora Wicie pies tropiący doprowadził ekipę na brzeg zbiornika. Tam poszukiwacze natknęli się na zniszczony ponton, którego stan wzbudził ich zainteresowanie. Nie chodziło wyłącznie o zwykłe ślady użytkowania. Według relacji osób uczestniczących w poszukiwaniach przedmiot miał uszkodzenia, które uznano za nietypowe.

Szczególną uwagę zwrócono na wycięte elementy. Poszukiwacze przekazali, że ponton nie miał numerów identyfikacyjnych ani uchwytów. O znalezisku poinformowano policję. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że początkowo śledczy nie uznali go za szczególnie istotny, ponieważ brali pod uwagę, że może należeć do wędkarzy.

Współpracownik Biura Rutkowski, który uczestniczy w poszukiwaniach 37-latki, zwrócił uwagę na charakter uszkodzeń.

On miał wycięte numery identyfikacyjne i uchwyty. To dość zastanawiające uszkodzenia — mówi „Faktowi” współpracownik Biura Rutkowski.

To właśnie połączenie nietypowego stanu pontonu i wskazania psa tropiącego sprawiło, że ekipa postanowiła przyjrzeć się temu miejscu dokładniej. Poszukiwacze sprawdzali zarówno brzeg, jak i fragmenty zbiornika porośnięte trzcinami. Nie mogli jednak dotrzeć do wszystkich miejsc i dokładnie przeszukać całego jeziora.

Warto podkreślić, że na tym etapie nie ma potwierdzenia, że ponton należał do Emilii lub miał jakikolwiek związek z jej zaginięciem. Samo odnalezienie przedmiotu w okolicy, w której prowadzone są poszukiwania, nie przesądza o jego znaczeniu dla sprawy. Nietypowe uszkodzenia pozostają jednak jednym z elementów, które zwróciły uwagę prywatnych poszukiwaczy.

Zobacz też: W „Tańcu z Gwiazdami” nagle wspomnieli o Nawrockim i TK. W studiu aż zawrzało | Świat Gwiazd

Obok pontonu znaleziono dokument ubezpieczenia samochodu. Maja Rutkowski zabrała głos

Na tym znalezisku historia się nie kończy. Jak ustalił „Fakt”, w pobliżu pontonu znajdował się również dokument ubezpieczenia samochodowego. To kolejny szczegół, który zainteresował osoby zaangażowane w poszukiwania Emilii Koprowskiej. Szczególnie że dokument miał zawierać numer rejestracyjny pojazdu z tego samego województwa.

Ekipa Biura Rutkowski nie zdążyła jednak samodzielnie ustalić, do kogo należał samochód i czy mógł mieć jakikolwiek związek z zaginięciem 37-latki. Z informacji przekazanych „Faktowi” wynika, że dokument zabrał ktoś z rodziny zaginionej. Do osób uczestniczących w poszukiwaniach nie dotarły później żadne dodatkowe ustalenia dotyczące tego znaleziska.

Maja Rutkowski opowiedziała również o samym przeszukiwaniu okolic jeziora. Jak zaznaczyła, ekipa starała się dokładnie sprawdzić teren, ale warunki nie pozwalały na dotarcie do wszystkich fragmentów zbiornika. Poszukiwacze wchodzili do wody w woderach i sprawdzali miejsca porośnięte trzcinami.

Przeczesywaliśmy to miejsce bardzo dokładnie. Wchodziliśmy w woderach na tyle głęboko, na ile można było. Chodziliśmy w trzcinach. Nie mieliśmy jednak możliwości dokładnie przejrzeć zbiornika. Nie jestem przekonana, że ten ponton ma jakikolwiek związek z Emilią. Jednak te zniszczenia i to, że doprowadził nas tam pies tropiący, jest zastanawiające — mówi detektyw Maja Rutkowski.

Jej wypowiedź pokazuje, że nawet wśród osób prowadzących prywatne poszukiwania nie ma pewności co do znaczenia odkrytego przedmiotu. Ponton i dokument pozostają niezweryfikowanymi tropami, a ich ewentualny związek ze sprawą wymagałby dalszych ustaleń.

Tymczasem od zaginięcia Emilii minęły już dwa miesiące. Policja i prokuratura nadal nie ustaliły, co stało się z kobietą. Rodzina wciąż czeka na przełom, a bliscy nie tracą nadziei na poznanie prawdy o losie 37-latki.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Z mediami i słowem pisanym związana od blisko 10 lat. Absolwentka edytorstwa oraz publikowania sieciowego i cyfrowego na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie dziennikarskie i redakcyjne zdobywała, współpracując z portalami internetowymi, m.in. Goniec i Gorące Tematy. Ze Światem Gwiazd związana od 2026 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Emilia Koprowska
Nowy komunikat ws. Emilii Koprowskiej. "Może finał nas zaskoczy"
Emilia Koprowska
Policjantka ujawnia ws. telefonu Emilii Koprowskiej. Wszyscy się mylili
Emilia Koprowska
Przełom ws. zaginionej Emilii Koprowskiej. Przerażające, co odkryli śledczy w telefonie
Emilia Koprowska
Nawet policjanci są w szoku po odczytaniu wiadomości z telefonu Koprowskiej. To pisał jej mąż
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji