Pan młody zginął w drodze na własny ślub. W kościele już czekała cała rodzina
W Belgii doszło do tragicznego wypadku w dniu ślubu 29-letniego Jordana Kinarda. Mężczyzna zginął w drodze do kościoła, gdzie na rozpoczęcie uroczystości czekali już jego żona, rodzina i zaproszeni goście. Samochód, którym podróżował pan młody, wypadł z drogi. Jordana Kinarda nie udało się uratować.
Do tragedii doszło w sobotę 12 września w belgijskiej prowincji Luksemburg. Jordan i jego żona Pauline byli już formalnie małżeństwem, ponieważ nieco ponad miesiąc wcześniej zawarli ślub cywilny. Para wychowywała dwoje małych dzieci. Wrześniowa uroczystość miała być dla nich okazją do świętowania małżeństwa razem z najbliższymi. Szczegółowe okoliczności tego, co wydarzyło się podczas drogi pana młodego do kościoła, są obecnie wyjaśniane.
Tragiczny wypadek w Belgii. Pan młody jechał na własny ślub
Sobota 12 września miała być jednym z najważniejszych dni w życiu Jordana Kinarda i jego najbliższych. Rodzina oraz przyjaciele zgromadzili się w kościele, gdzie zaplanowano uroczystość. Pan młody zmierzał w tym czasie na miejsce samochodem.
Według informacji przekazanych przez belgijskie media auto poruszało się drogą między Ochamps a Recogne w południowej części kraju. Około godziny 13.30 na zalesionym odcinku samochód zjechał z jezdni. W zdarzeniu nie uczestniczył żaden inny pojazd. Część pierwszych doniesień wskazywała, że auto uderzyło w drzewo. Szczegółowy przebieg wypadku pozostaje jednak przedmiotem prowadzonego postępowania.
Na miejsce skierowano służby ratunkowe, w tym strażaków z Neufchâteau i Libramont. Życia Jordana Kinarda nie udało się uratować. 29-latek zginął na miejscu. Pozostałe osoby znajdujące się w samochodzie otrzymały pomoc.
W tym czasie w kościele trwały ostatnie przygotowania do ceremonii. Goście czekali na przyjazd pana młodego, nie wiedząc jeszcze, że na trasie wydarzył się tragiczny wypadek. Zamiast rozpoczęcia uroczystości bliscy otrzymali wiadomość o śmierci Jordana.
O wydarzeniach mówiła później burmistrz Libin Anne Laffut. Samorządowiec przyznała, że wiadomość o tragedii głęboko nią wstrząsnęła.
To miał być ich najpiękniejszy dzień.
Sprawdź także: Bracia zaginionej Emilii Koprowskiej wydali pilny apel. “Obejrzyjcie to jeszcze raz”

Jordan Kinard i Pauline byli już po ślubie cywilnym. Mieli dwoje dzieci
Jordan i Pauline formalnie byli już małżeństwem. Nieco ponad miesiąc przed zaplanowaną uroczystością kościelną zawarli ślub cywilny w ratuszu w Libramont. Wrześniowa ceremonia miała być okazją do świętowania ich małżeństwa w gronie rodziny i przyjaciół.
Para wychowywała dwoje małych dzieci. To właśnie o nich wspomniała Anne Laffut, komentując tragedię.
Myślę szczególnie o jego dwójce małych dzieci, które musiały założyć swoje najpiękniejsze ubrania i czekały na ślub rodziców.
Jordan Kinard był związany z Libramont także zawodowo. Razem z Pauline prowadził agencję nieruchomości Pepit-Immo. Firma powstała w 2022 roku, a prowadzona działalność sprawiła, że 29-latek był znany w swojej okolicy.
29-latek angażował się również w lokalne życie sportowe. Według zagranicznych mediów wspierał młodzieżowe drużyny klubu piłkarskiego RSC Habay.
Sprawdź także: Policja wydała pilny komunikat ws. zaginionej Emilii Koprowskiej! Przełom w śledztwie
Świadek pana młodego prowadził samochód. Trwa wyjaśnianie przyczyn wypadku
Jednym z istotnych elementów prowadzonego postępowania jest ustalenie, co wydarzyło się bezpośrednio przed wypadkiem. Samochód prowadził świadek Jordana, będący jednocześnie bratem Pauline. Mężczyzna przeżył zdarzenie i z obrażeniami został przewieziony do szpitala. Służby nie przekazały szczegółowych informacji dotyczących jego stanu zdrowia. Nie przedstawiono także ostatecznych ustaleń dotyczących przyczyny utraty kontroli nad samochodem.
W pierwszych relacjach medialnych pojawiły się różnice dotyczące szczegółów zdarzenia. Część źródeł informowała o uderzeniu w drzewo, podczas gdy inne podawały jedynie, że pojazd znalazł się poza jezdnią. Potwierdzono natomiast, że w zdarzeniu nie uczestniczył drugi samochód. Oznacza to, że śledczy skupiają się na okolicznościach dotyczących pojazdu, którym podróżował Jordan wraz z pozostałymi osobami.
Postępowanie ma pozwolić na dokładne odtworzenie ostatnich chwil przed wypadkiem. Kluczowe będzie ustalenie, dlaczego kierujący stracił panowanie nad autem i samochód opuścił jezdnię. Dopiero wyniki tych czynności mogą dać pełniejszą odpowiedź na pytanie o przyczynę tragedii.
Na razie belgijskie służby nie przesądziły publicznie, co doprowadziło do zdarzenia.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert