Kolejna śmierć w rodzinie królewskiej. Nie żyje księżniczka Astrid
Świat norweskiej rodziny królewskiej pogrążył się w żałobie. W wieku 94 lat zmarła księżniczka Astrid, starsza siostra króla Haralda V. Jej śmierć nastąpiła zaledwie dwa dni po uroczystościach pogrzebowych monarchy. To właśnie wtedy Astrid po raz ostatni pojawiła się publicznie, żegnając swojego ukochanego brata. Na wieńcu od księżniczki znalazły się wyjątkowo osobiste słowa pożegnania.
Informacja o śmierci księżniczki wywołała poruszenie w Norwegii. Pałac poinformował o odejściu seniorki rodziny królewskiej w oficjalnym komunikacie. Bezpośrednia przyczyna śmierci księżniczki nie została jednak ujawniona.
Księżniczka Astrid nie żyje. Pałac przekazał smutną wiadomość
Wieść o śmierci księżniczki Astrid została przyjęta z ogromnym smutkiem przez norweską rodzinę królewską. W oficjalnym komunikacie podkreślono, jak ważną postacią była dla monarchii i kolejnych pokoleń rodziny.
Jego Wysokość Król z wielkim smutkiem przyjął wiadomość o śmierci księżniczki Astrid – przekazano.
Astrid była jedną z najważniejszych postaci starszego pokolenia norweskiej rodziny królewskiej. Przez dziesięciolecia pozostawała blisko dworu, choć nie pełniła roli panującej monarchini. Jej życie zostało jednak mocno naznaczone obowiązkami wobec kraju i rodziny.
Szczególnie wymowny pozostaje fakt, że jeszcze dwa dni przed swoją śmiercią uczestniczyła w pogrzebie brata. Podczas uroczystości pożegnała Haralda V, a pozostawiony przez nią wieniec stał się jednym z najbardziej osobistych symboli ceremonii. Nikt wówczas nie mógł przypuszczać, że tak szybko przyjdzie pożegnać również ją.
Zobacz także: Hakiel przyłapany. Ciężarna Dominika: “Mówił, że chodzi do pracy”

Po śmierci matki przejęła wyjątkową rolę
Księżniczka Astrid przyszła na świat w 1932 roku. Była córką króla Olava V i królowej Marty, a jej dzieciństwo i młodość przypadły na niezwykle ważny okres w historii norweskiej monarchii.
Sytuacja rodziny zmieniła się w 1954 roku, kiedy zmarła jej matka. Astrid miała wówczas zaledwie 22 lata, jednak bardzo szybko musiała wejść w rolę, która wymagała od niej dojrzałości i zaangażowania.
Młoda księżniczka przejęła obowiązki pierwszej damy Norwegii i przez kolejne lata wspierała swojego ojca podczas oficjalnych wydarzeń. Towarzyszyła królowi Olavowi V podczas licznych uroczystości, reprezentując rodzinę królewską i państwo.
Funkcję tę pełniła aż do 1968 roku, kiedy jej brat zawarł małżeństwo. Wtedy obowiązki pierwszej damy przejęła jego żona, księżniczka, a później królowa Sonja.
W styczniu 1961 roku poślubiła rozwodnika Johana Martina Fernera, z którym miała pięcioro dzieci: Cathrine Ferner Johansen, Benedikte Ferner, Alexandra Ferner, Elisabeth Ferner, Carla-Christiana Ferner.
Zobacz także: Przyjaciele Adriana pokazują w sieci, co otrzymali po jego pogrzebie. Tak się z nimi pożegnał
Ostatnie pożegnanie z bratem nabrało szczególnego znaczenia
Ostatnie dni życia Astrid miały wyjątkowo symboliczny charakter. Księżniczka pojawiła się na pogrzebie swojego brata i w ten sposób pożegnała człowieka, z którym łączyła ją nie tylko więź rodzinna, ale również wspólne doświadczenia związane z norweską monarchią.
Jej słowa umieszczone na wieńcu poruszyły cały świat:
Dziękuję za wszystko, co razem przeżyliśmy. Twoja Astrid.
Niedługo później nadeszła wiadomość o śmierci samej księżniczki. Miała 94 lata. Pałac nie podał informacji o bezpośredniej przyczynie jej odejścia.
Astrid pozostawiła po sobie ważną część historii norweskiej monarchii. Dla wielu Norwegów była symbolem pokolenia, które przez dziesięciolecia towarzyszyło rodzinie królewskiej i reprezentowało kraj podczas najważniejszych wydarzeń.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: