Harry wrócił do Anglii i się zaczęło. William jest wściekły, stawia ultimatum
Powrót księcia Harry’ego do Wielkiej Brytanii szybko wywołał nowe napięcia w rodzinie królewskiej. Według najnowszych doniesień relacje między synami króla Karola III znów znalazły się w centrum uwagi, a książę William ma mieć bardzo konkretne stanowisko w sprawie najbliższych rodzinnych spotkań.
Harry i Meghan po kilku latach życia w Kalifornii znów są w Wielkiej Brytanii, a ich powrót sprawił, że dawne rodzinne napięcia ponownie znalazły się na świeczniku. Sussexowie przyjechali do kraju z dziećmi i planują spędzić tu więcej czasu, co oznacza, że spotkania z rodziną królewską mogą stać się znacznie częstsze. Nie jest jednak tajemnicą, że szczególnie relacja Harry’ego z Williamem od dawna pozostaje trudna. Teraz, jak twierdzi źródło cytowane przez „Closer”, starszy z braci ma być wyjątkowo niechętny do udawania, że między nimi wszystko jest już w porządku.
Harry i Meghan wrócili do Wielkiej Brytanii. Tym razem na dłużej
Powrót Harry’ego i Meghan do Wielkiej Brytanii to jedna z najgłośniejszych zmian w życiu Sussexów od czasu ich wyprowadzki do Stanów Zjednoczonych. Para opuściła Wielką Brytanię w 2020 roku i przez ponad sześć lat budowała swoje życie przede wszystkim w Kalifornii. Teraz jednak książę i księżna Sussex wraz z dziećmi ponownie znaleźli się na brytyjskiej ziemi. Rodzina przybyła do kraju pod koniec sierpnia, a ich powrót ma mieć znacznie bardziej stały charakter niż wcześniejsze wizyty.
Harry, Meghan, Archie i Lilibet mają mieszkać w prywatnej, nieroyalnej posiadłości poza Londynem. Para zachowuje jednocześnie dom w Kalifornii i nieruchomość w Portugalii. Nie chodzi więc o symboliczny powrót do dawnego życia, ale o stworzenie dzieciom możliwości dłuższego pobytu w Wielkiej Brytanii. Archie i Lilibet zostali zapisani do brytyjskich szkół i rozpoczęli naukę we wrześniu.
Powrót Sussexów nie oznacza jednak powrotu do królewskich obowiązków. Harry i Meghan pozostają niepracującymi członkami rodziny królewskiej i nie planują ponownego wykonywania oficjalnych obowiązków. Ich status jako prywatnych osób został dodatkowo przypomniany przez kancelarię króla Karola III we wrześniu.
Dla rodziny królewskiej oznacza to jednak sporą zmianę. Do tej pory Harry mieszkał tysiące kilometrów od Williama. Teraz bracia znów funkcjonują w tym samym kraju, a okazji do przypadkowych lub zaplanowanych spotkań będzie zdecydowanie więcej.
Co ciekawe, król Karol III ma być zadowolony z możliwości częstszego kontaktu z synem i wnukami. W lipcu Harry, Meghan i dzieci spotkali się z monarchą w Highgrove, a późniejsza decyzja o przeprowadzce sprawiła, że temat rodzinnych relacji nabrał nowego znaczenia.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie rodzinne problemy magicznie zniknęły. Wręcz przeciwnie. Powrót Harry’ego sprawił, że nierozwiązany konflikt z Williamem stał się jeszcze bardziej widoczny.
Zobacz też: Danuta Martyniuk - wiek, kariera, rodzina, życie prywatne, wykształcenie | Świat Gwiazd

William ma dość udawania. „Było to nie do zniesienia”
Według informacji opublikowanych przez „Closer” książę William nadal ma być bardzo rozgoryczony sytuacją. Powrót Harry’ego i Meghan miał nie wywołać u następcy tronu rodzinnego entuzjazmu, na jaki można by liczyć przy okazji tak dużej zmiany. Źródło magazynu twierdzi, że William nie zamierza po prostu odłożyć na bok wszystkich różnic i zachowywać się tak, jakby między braćmi nigdy nie doszło do poważnego konfliktu.
William nadal jest bardzo zły. Był oszołomiony zainteresowaniem, jakie wzbudził Harry od czasu, gdy Sussexowie ogłosili swój powrót.
To właśnie zainteresowanie Harrym ma być jednym z elementów, które dodatkowo irytują księcia Walii. Sussexowie od momentu ogłoszenia powrotu ponownie trafili na pierwsze strony gazet, a brytyjskie media zaczęły analizować niemal każdy szczegół ich nowego życia. Dla Williama ma to być przypomnienie, że powrót brata oznacza także powrót całej medialnej historii, która od lat ciąży na rodzinie.
Według informatora „Closer” William nie chce ponownie zmuszać się do uprzejmości i wspólnych wystąpień wyłącznie po to, by stworzyć wrażenie rodzinnej zgody.
Mówi, że już wcześniej próbował zmuszać się do uprzejmości i było to nie do zniesienia.
Źródło ma nawiązywać do sytuacji z 2022 roku, gdy po śmierci królowej Elżbiety II William i Harry pojawili się razem z Kate i Meghan przed zamkiem Windsor. Zdjęcia obu par obiegły świat i dla wielu osób wyglądały jak sygnał, że bracia mogą próbować zakopać wojenny topór. Z czasem okazało się jednak, że wspólne wystąpienie nie doprowadziło do trwałego pojednania.
Później Harry i Meghan wielokrotnie opowiadali publicznie o swoim doświadczeniu w rodzinie królewskiej. Był wywiad u Oprah Winfrey, dokument Netfliksa oraz autobiografia Harry’ego „Spare”, w której znalazło się wiele szczegółów dotyczących relacji między braćmi.
William miał szczególnie źle odbierać publiczne ujawnianie rodzinnych spraw. Od tamtej pory relacja braci pozostaje bardzo napięta, a ich kontakt jest ograniczony.
Zobacz też: Ewelina Gralak: kim jest nowa jurorka Top Model? Wiek, kariera, partner, życie prywatne | Świat Gwiazd
Święta w Sandringham pod znakiem zapytania. „Albo ja, albo Harry”
Największe emocje wywołuje jednak to, co może wydarzyć się pod koniec roku. Według źródła „Closer” książę William może nie pojawić się na świętach w Sandringham, jeśli zaproszenie otrzymają Harry i Meghan. To właśnie ten fragment doniesień sprawił, że historia błyskawicznie obiegła brytyjskie i zagraniczne media.
Według informatora William ma być tak niechętny do wspólnego świętowania z Sussexami, że rozważa pozostanie poza rodzinnym spotkaniem.
Wolałby spędzić Boże Narodzenie samotnie, niż siedzieć z nimi (Sussexami) przy jednym stole.
Brzmi mocno, ale warto pamiętać, że nie jest to oficjalne stanowisko księcia Walii. Informacja pochodzi od anonimowego źródła cytowanego przez „Closer”, a Pałac Kensington nie potwierdził, że William rzeczywiście zamierza zrezygnować z rodzinnych świąt.
Według tego samego informatora sprawa ma być jednak wyjątkowo prosta: William nie chce udawać, że konflikt z Harrym został zakończony. Jeśli Sussexowie pojawią się w Sandringham, książę ma rozważać własną nieobecność. Źródło posunęło się nawet do stwierdzenia, że stanowisko następcy tronu można sprowadzić do czterech słów:
Albo ja, albo Harry.
Na razie nie wiadomo, jak będzie wyglądała tegoroczna lista gości w Sandringham. W poprzednich latach obecność Harry’ego i Meghan podczas świąt była wykluczona, choć relacja Harry’ego z ojcem stopniowo zaczęła się ocieplać. W przypadku Williama sytuacja pozostaje zdecydowanie trudniejsza. Już wcześniej media zwracały uwagę, że bracia nie doszli do porozumienia w sprawie swojej relacji, mimo kolejnych okazji do kontaktu.
Teraz dochodzi jeszcze jeden element: Harry nie jest już za oceanem. Mieszka znacznie bliżej, jego dzieci chodzą do brytyjskiej szkoły, a rodzinne spotkania mogą stać się częścią codzienności. To oznacza, że temat pojednania będzie prawdopodobnie wracał przy każdej większej rodzinnej okazji.
Czy William rzeczywiście zdecyduje się ominąć Sandringham? Tego na razie nie wiadomo. Jedno jest jednak pewne: powrót Harry’ego do Wielkiej Brytanii nie zakończył rodzinnego dramatu. Wygląda raczej na to, że właśnie rozpoczął jego kolejny rozdział.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert