Król Karol III przerwał milczenie ws. Harry'ego i Meghan. Nie pozostawił żadnych złudzeń
Książę Harry i Meghan Markle wrócili do Wielkiej Brytanii, a ich decyzja od razu wywołała pytania o dalsze relacje z rodziną królewską. Do tej pory Pałac Buckingham oficjalnie nie komentował ich sytuacji. Teraz milczenie przerwał król Karol III.
Harry i Meghan opuścili Wielką Brytanię w 2020 roku i zrezygnowali z pełnienia oficjalnych obowiązków w rodzinie królewskiej. Sześć lat później ponownie pojawili się na Wyspach, tym razem z planem dłuższego pobytu. Ich powrót szybko stał się jednym z najgłośniej komentowanych wydarzeń wokół Windsorów. Szczególną uwagę zwracano na reakcję Karola III, który długo nie odnosił się publicznie do nowej sytuacji. Ostatecznie z Pałacu Buckingham wyszedł komunikat, który precyzyjnie porządkuje najważniejsze kwestie dotyczące Harry'ego i Meghan.
Harry i Meghan wrócili do Wielkiej Brytanii po sześciu latach
Książę Harry i Meghan Markle opuścili Wielką Brytanię w 2020 roku, gdy zdecydowali się zrezygnować z obowiązków pełnionych jako pracujący członkowie rodziny królewskiej. Ich decyzja, szybko nazwana przez media „Megxitem”, rozpoczęła jeden z najbardziej burzliwych okresów w najnowszej historii Windsorów. Małżonkowie przenieśli się za ocean, a ostatecznie osiedlili się w Kalifornii razem z dziećmi, Archiem i Lilibet.
Przez kolejne lata Harry i Meghan budowali życie z dala od królewskiego dworu, ale ich relacje z rodziną pozostawały jednym z najgłośniejszych tematów dotyczących brytyjskiej monarchii. Szczególnie dużo emocji wzbudził wywiad, którego w 2021 roku udzielili Oprah Winfrey. Później pojawił się serial dokumentalny Netfliksa, a w 2023 roku książę Harry wydał autobiografię „Spare”. W publikacji opisał m.in. swoje relacje z ojcem i księciem Williamem oraz kulisy życia w rodzinie królewskiej.
W kolejnych latach Harry kilkakrotnie pojawiał się w Wielkiej Brytanii, jednak były to przede wszystkim krótsze wizyty związane z konkretnymi wydarzeniami. Sytuacja zmieniła się pod koniec sierpnia 2026 roku. Sussexowie wrócili na Wyspy wraz z dziećmi, a brytyjskie media zaczęły informować, że rodzina zamierza pozostać w kraju przez dłuższy czas.
Według doniesień „The Guardian” dzieci Harry'ego i Meghan mają rozpocząć naukę w Wielkiej Brytanii. Sam powrót rodziny szybko uruchomił falę spekulacji. Pojawiły się pytania, czy może oznaczać początek nowego etapu w relacjach Sussexów z Windsorami i czy po sześciu latach możliwe jest stopniowe zbliżenie.
Temat jest szczególnie istotny w przypadku relacji Harry'ego z ojcem. W ostatnich latach w przestrzeni publicznej wielokrotnie pojawiały się informacje o napięciach między nimi, choć jednocześnie nie brakowało sygnałów sugerujących możliwość poprawy kontaktów. Osobną kwestią pozostaje konflikt Harry'ego z Williamem. Według źródeł cytowanych ostatnio przez magazyn „People” bracia wciąż nie utrzymują regularnego kontaktu, a książę Walii ma zachowywać dużą ostrożność wobec zmian zachodzących po powrocie Sussexów.
W tej sytuacji brak oficjalnego komentarza Pałacu Buckingham tylko podsycał zainteresowanie.
Sprawdź także: Była gwiazdą TVP, po zwolnieniu zniknęła. Tak teraz zarabia na życie

Król Karol III zdecydował ws. Harry'ego i Meghan. Jest oficjalny komunikat
7 września nastąpił długo wyczekiwany ruch ze strony Pałacu Buckingham. Z polecenia króla Karola III Lord Szambelan, najwyższy rangą urzędnik Dworu Królewskiego, przekazał pismo dotyczące statusu księcia i księżnej Sussex. Dokument trafił do wysokich rangą przedstawicieli administracji państwowej i wojska oraz reprezentantów monarchy w kraju. Jego treść została również przekazana zespołowi Harry'ego. Stanowisko nie pozostawia miejsca na interpretacje. Powrót Sussexów do Wielkiej Brytanii nie oznacza ich powrotu do oficjalnych obowiązków monarchii. W dokumencie przypomniano ustalenia obowiązujące od 2020 roku, kiedy Harry i Meghan zrezygnowali z pełnienia funkcji pracujących członków rodziny królewskiej.
W komunikacie zaznaczono, że sytuacja księcia i księżnej Sussex pozostaje niezmieniona. Para nadal nie pełni obowiązków państwowych i reprezentacyjnych wykonywanych w imieniu monarchy. Nie powróci również do używania formy „Ich Królewskie Wysokości” w ramach swojej działalności.
W piśmie podkreślono ponadto, że pozycja Sussexów jest obecnie zbliżona do sytuacji osób prywatnych prowadzących własne przedsięwzięcia komercyjne i charytatywne. Ich aktywność społeczna czy dobroczynna nie jest więc działalnością brytyjskiej rodziny królewskiej i nie może być w taki sposób przedstawiana. W oświadczeniu cytowanym przez BBC można przeczytać:
Działalność pomocowa księcia i księżnej jest sprawą osobistą obojga i prowadzona jest w ramach ich prywatnej działalności.
To ważne rozróżnienie, ponieważ po powrocie Harry'ego i Meghan do Wielkiej Brytanii zaczęto zastanawiać się, czy para mogłaby funkcjonować w modelu przypominającym rozwiązanie „half-in, half-out”, czyli częściowo pozostawać poza monarchią, a jednocześnie angażować się w wybrane oficjalne przedsięwzięcia. Taki wariant został odrzucony już podczas ustaleń związanych z odejściem Sussexów w 2020 roku. Najnowsze stanowisko monarchy potwierdza, że nic się w tej kwestii nie zmieniło.
Dokument porządkuje również sprawę zaproszeń kierowanych do małżonków. Jeżeli organizacje chciałyby angażować Harry'ego i Meghan w wydarzenia, szczególnie takie, przy których mogłyby zostać wykorzystane środki publiczne, kwestie te mają być konsultowane z Pałacem Buckingham.
Osobno potraktowano sprawę bezpieczeństwa, która od dawna pozostaje jednym z najważniejszych punktów spornych związanych z pobytami Harry'ego w ojczyźnie. Decyzje dotyczące ochrony nie należą bezpośrednio do monarchy. Pozostają w gestii odpowiednich brytyjskich organów.
Sprawdź także: Harry znowu na językach. Tak zamierza zostać bohaterem? Wyszły na jaw jego plany
Dlaczego Pałac Buckingham ujawnił list dotyczący Harry'ego i Meghan?
Równie znaczący jak sama treść dokumentu jest sposób, w jaki informacje zostały przekazane opinii publicznej. Według BBC pałacowe źródła tłumaczyły, że ujawnienie stanowiska było świadomym działaniem:
Źródła pałacowe sugerują, że w duchu przejrzystości lepiej było upublicznić list Lorda Szambelana, niż ryzykować, że przedostanie się on do mediów.
Moment publikacji również nie jest przypadkowy. Po powrocie Sussexów zainteresowanie ich aktywnością w Wielkiej Brytanii gwałtownie wzrosło. Każde publiczne pojawienie się Harry'ego czy Meghan może być teraz interpretowane w kontekście ich dawnych ról, zwłaszcza że książę przez większość życia reprezentował monarchię podczas oficjalnych wydarzeń.
BBC zwróciło uwagę, że komunikat można odczytywać przede wszystkim jako próbę przecięcia takich spekulacji:
Wydaje się to być swego rodzaju ostrzeżeniem, dającym jasno do zrozumienia, że żadne wizyty księcia Harry'ego i Meghan nie powinny być traktowane jako wydarzenia związane z rodziną królewską.
Ma to znaczenie także ze względu na rozbudowaną działalność pary poza monarchią. Po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych małżonkowie rozwijali własne projekty medialne, biznesowe i charytatywne. Harry pozostaje również silnie związany z Invictus Games, czyli inicjatywą sportową skierowaną do rannych i chorych żołnierzy oraz weteranów. Wszystkie takie przedsięwzięcia pozostają jednak oddzielone od oficjalnych obowiązków Korony.
W brytyjskich mediach pojawiły się ponadto doniesienia dotyczące nowych planów zawodowych księcia. Harry ma pracować nad telewizyjnym projektem poświęconym swojej matce, księżnej Dianie. W dniu publikacji stanowiska Karola III Harry został sfotografowany w londyńskim Tower Bridge Studios. Na obecnym etapie nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia szczegółów tego przedsięwzięcia.
