Harry znowu na językach. Tak zamierza zostać bohaterem? Wyszły na jaw jego plany
Harry po powrocie do Wielkiej Brytanii nie zamierza zwalniać tempa. Książę właśnie ogłosił plan, który mocno nawiązuje do jego wojskowej przeszłości i ma szczytny cel. 41-latek szykuje się do wyjątkowego wyzwania, a wszystko zaczęło się od spotkania z pewnym niezwykłym weteranem.
Powrót Harry'ego na Wyspy szybko okazał się czymś więcej niż rodzinną przeprowadzką. Książę ponownie angażuje się w działalność charytatywną, a jego najnowszy pomysł już wzbudza zainteresowanie. Nie bez powodu — wymaga odwagi, a przy okazji ma pomóc potrzebującym.
Harry wrócił do Wielkiej Brytanii. W planach ma też projekt o Dianie
Powrót Harry'ego i Meghan do Wielkiej Brytanii stał się jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich tygodni. 26 sierpnia para wraz z siedmioletnim Archiem i pięcioletnią Lilibet wylądowała w Wielkiej Brytanii, po sześciu latach życia w Kalifornii. Rodzina ma pozostać w kraju przez dłuższy czas, choć Sussexowie nadal pozostają niepracującymi członkami rodziny królewskiej i nie planują powrotu do oficjalnych obowiązków.
Sam Harry ma jednak sporo planów. Oprócz działalności charytatywnej zajmuje się przygotowaniami do Invictus Games 2027 w Birmingham, a teraz do jego kalendarza dochodzi także wyjątkowo widowiskowy skok ze spadochronem. Książę ma w ten sposób połączyć swoje wojskowe doświadczenie z pomocą dla weteranów.
Do tego dochodzi jeszcze temat, który może przyciągnąć znacznie więcej uwagi. W ostatnich dniach pojawiły się doniesienia, że Harry ma pracować nad telewizyjnym projektem poświęconym swojej matce, księżnej Dianie. Według relacji cytowanych przez brytyjskie media książę miał kontaktować się z osobami, które znały Dianę, aby zaangażować je w przedsięwzięcie. Projekt miałby powstać w kontekście przypadającej w 2027 roku 30. rocznicy śmierci księżnej.
Warto jednak zachować tutaj ostrożność. Nie ma oficjalnego potwierdzenia, że taki film lub serial faktycznie powstaje. Wcześniej pojawiały się już doniesienia o rzekomym dokumencie Harry'ego poświęconym Dianie, który miał trafić na Netfliksa, jednak informacje te zostały zdementowane przez źródła związane ze współpracą Sussexów z platformą.
Pewne jest natomiast, że Harry od lat pozostaje mocno związany z tematyką wojskową. Po ukończeniu Eton College służył przez dziesięć lat w brytyjskiej armii i odbył dwie misje w Afganistanie. Pełnił funkcję kontrolera lotniczego, a później został pilotem śmigłowca Apache.
Jego najnowszy plan również będzie miał wojskowy charakter. Tym razem jednak książę nie będzie jedynie wspominał swojej służby.
Zobacz też: Anita Szymaniak i Adrian Szymaniak – historia miłości | Świat Gwiazd

102-letni weteran opowiedział Harry'emu o swoim wyczynie. Książę postanowił pójść w jego ślady
Wszystko zaczęło się podczas wizyty Harry'ego w centrum dla weteranów Sunnybrook Hospital w Toronto w listopadzie ubiegłego roku. To właśnie wtedy książę poznał 102-letniego Eda Marshalla, weterana II wojny światowej.
Mężczyzn szybko połączyło wspólne doświadczenie. Harry przez dziesięć lat służył w brytyjskiej armii, natomiast Marshall podczas II wojny światowej szkolił się jako spadochroniarz. Jak przekazała Sunnybrook Foundation, rozmowa szybko zeszła na temat służby oraz późniejszej działalności na rzecz innych.
Szybko połączyło ich wspólne doświadczenie służby wojskowej oraz to, że obaj nadal angażowali się w działalność na rzecz swoich społeczności — przekazała Sunnybrook Foundation.
Marshall miał również czym się pochwalić. Dwa lata wcześniej, z okazji swoich setnych urodzin, wykonał skok ze spadochronem. Podczas spotkania z Harrym z dumą opowiedział księciu o tym niezwykłym wyczynie.
Pomysł najwyraźniej mocno zapadł Harry'emu w pamięć. Wkrótce rozmowa przerodziła się w konkretny plan.
Pomysł pozostał w ich głowach i wspólnie opracowali plan kolejnego skoku — poinformowała organizacja.
I właśnie dlatego Harry jeszcze we wrześniu ma skoczyć ze spadochronem. Dokładne miejsce oraz godzina wydarzenia nie zostały jeszcze ujawnione. Wiadomo natomiast, że przedsięwzięcie ma przede wszystkim charakter charytatywny.
Marshall nie będzie mógł osobiście towarzyszyć księciu podczas skoku. 102-letniego weterana będzie reprezentował jego wnuk Bailey. To właśnie on pojawi się przy Harrym podczas tego wyjątkowego wydarzenia.
Na tym jednak nie koniec. Skok ma pomóc zebrać pieniądze dla Sunnybrook oraz True Patriot Love Foundation. Obie organizacje wspierają kanadyjskich weteranów oraz osoby związane ze środowiskiem wojskowym.
True Patriot Love Foundation ma zresztą szczególną historię współpracy z Harrym. To właśnie ta organizacja pomogła połączyć księcia z Sunnybrook, a także wspierała jego Invictus Games w Kanadzie w 2017 i 2025 roku.
Dla Harry'ego będzie to więc nie tylko efektowna przygoda. Książę połączy swoją wojskową przeszłość z działalnością na rzecz weteranów i obietnicą złożoną człowiekowi, którego poznał podczas jednej ze swoich wizyt.
Zobacz też: Kim jest żona Jana Frycza? Małgorzata Frycz - wiek, kariera, związek z aktorem, dzieci | Świat Gwiazd
Harry tęsknił za domem. „Wielka Brytania wciąż jest pod wieloma względami jego domem”
Skok ze spadochronem będzie jednym z pierwszych publicznych przedsięwzięć Harry'ego po powrocie do Wielkiej Brytanii. Książę, Meghan, Archie i Lilibet pojawili się na Wyspach 26 sierpnia, a rodzina ma pozostać w kraju przez dłuższy czas.
Nie oznacza to jednak, że Sussexowie wracają do dawnego życia. Harry i Meghan nie odzyskali oficjalnych ról w rodzinie królewskiej i nadal prowadzą własną działalność. Ich życie zawodowe jest związane przede wszystkim z projektami charytatywnymi, medialnymi i biznesowymi.
Harry zamierza działać po obu stronach Atlantyku. Jednym z jego najważniejszych przedsięwzięć pozostają Invictus Games, których kolejna edycja odbędzie się w 2027 roku w Birmingham. Książę będzie więc regularnie pojawiał się w Wielkiej Brytanii i angażował w przygotowania do wydarzenia.
Meghan ma natomiast kontynuować rozwój swojej marki As Ever, a para zamierza również prowadzić działalność za pośrednictwem Archewell Productions i Archewell Philanthropies.
Według źródeł cytowanych przez media sama decyzja o przeprowadzce nie była jednak spontaniczna. Harry miał myśleć o powrocie do ojczyzny już od dłuższego czasu.
Harry myślał o tym od jakiegoś czasu — powiedziała osoba z otoczenia księcia.
Inne źródło bliskie parze przedstawiło sprawę jeszcze bardziej dosadnie:
Harry tak naprawdę nigdy nie przestał tęsknić za domem. Brakowało mu poczucia więzi i przynależności. Wielka Brytania wciąż jest pod wieloma względami jego domem.
Wygląda więc na to, że powrót do Wielkiej Brytanii otwiera przed Harrym kolejny etap działalności. Książę ma angażować się w sprawy weteranów, przygotowywać Invictus Games, a być może również rozwijać projekty związane z historią swojej rodziny.
Na razie największą uwagę przyciąga jednak jego najbliższe wyzwanie. Harry zamierza wyskoczyć z samolotu, by wesprzeć organizacje pomagające wojskowym i dotrzymać słowa danego 102-letniemu weteranowi. Jak na jedno z pierwszych publicznych przedsięwzięć po powrocie do ojczyzny — zdecydowanie trudno przejść obok tego obojętnie.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert