W środku nocy na profilu Skiby pojawiło się czarno-białe zdjęcie. "Pożegnałem się z nią"
Zespół Big Cyc przekazał smutną wiadomość, która poruszyła fanów grupy. Nie żyje Katarzyna Kołodziejczyk, wieloletnia tour managerka zespołu i osoba odpowiedzialna za organizację wielu koncertów. Choć nie występowała na scenie, przez lata była jedną z ważnych osób tworzących zaplecze działalności grupy. Muzycy podkreślili, że stracili nie tylko współpracowniczkę, ale także bliską osobę.
Katarzyna Kołodziejczyk nie żyje. Wieloletnia menadżerka Big Cyca była filarem koncertowej działalności zespołu
We wtorek, 15 lipca 2026 roku, Krzysztof Skiba opublikował na swoim profilu na Instagramie wiadomość o śmierci Katarzyny Kołodziejczyk. Wieloletnia tour managerka zespołu Big Cyc przez lata odpowiadała za organizację koncertów i wspierała grupę podczas kolejnych tras.
W swoim wpisie Skiba przypomniał, że w załodze Big Cyca były dwie osoby o imieniu Kasia:
W załodze BC, były dwie Kasie. Kasia Wydra (główna menadżer) i Kasia Kołodziejczyk (tour menago). Teraz została tylko jedna. Dziś po długiej chorobie, zmarła ta druga Kasia, zwana przez nas dowcipnie Niby Kasią, w odróżnieniu od Kasi Pierwszej nazywanej "matką zespołu".
Skiba zaznaczył, że była bardzo lubiana przez całą ekipę i wszyscy cieszyli się, kiedy wyjeżdżała z nimi w trasę. Wspomniał, że w odróżnieniu od bardziej formalnego stylu zarządzania Kasi Wydry, „Niby Kasia” wprowadzała do ekipy swobodniejszą atmosferę:
Niby Kasia była bardzo lubiana w ekipie i wszyscy cieszyli się, gdy jechała z nami w trasę koncertową. O ile Kasia Matka ma taki twardy styl zarządzania interesami zespołu, o tyle z Niby Kasią zawsze był luz i atmosfera jak na pikniku firmowym, czy wycieczce szkolnej. Niby Kasia zawsze tolerowała nasze głupie kawały, czy różne hotelowe draki.
Katarzyna Kołodziejczyk była związana z zespołem przez wiele lat. Towarzyszyła muzykom podczas tras i wydarzeń, które składały się na historię grupy. Jej odejście oznacza dla ekipy Big Cyca stratę osoby, która była obecna nie tylko przy pracy, ale także przy wielu wspólnych momentach poza sceną.

Pożegnanie Niby Kasi. Krzysztof Skiba wspomina wspólne trasy i przyjaźń z menadżerką
W swoim wpisie Krzysztof Skiba nie ograniczył się jedynie do przekazania informacji o śmierci Katarzyny Kołodziejczyk. Muzyk podzielił się także wspomnieniami z lat wspólnej pracy i opisał, jak wyglądała jej relacja z zespołem.
Skiba zaznaczył, że Katarzyna Kołodziejczyk miała za sobą trudne doświadczenia zdrowotne. Jak napisał:
Powiedzieć, że ta dziewczyna miała pecha, to nic nie powiedzieć. Kilka lat temu miała wylew, a gdy udało się ją odratować i dzięki rehabilitacji wróciła na trasy z BC, przyszła fatalna diagnoza: nowotwór.
Muzyk wspomniał, że pożegnał się z nią, gdy przebywała w Narodowym Centrum Onkologii w Gliwicach. Jak relacjonował, mimo trudnej sytuacji oboje jeszcze rozmawiali, żartowali i wracali pamięcią do wspólnych wydarzeń związanych z koncertami.
Jednym z takich wspomnień była sytuacja, którą Skiba opisał jako przykład atmosfery panującej w ekipie:
A szczególnie bawiła nas odstawiana w hotelu parodia reklamy pewnej wody mineralnej, w której grała Monika Bellucci. W reklamie polskiej wody mineralnej, grała włoska aktorka, która mówiła w niej po...francusku. Wydawało nam się to tak idiotyczne, że sami zaczęliśmy odgrywać sceny z tej reklamy. Ja grałem kelnera, a Niby Kasia wcielała się w rolę Bellucci. Niby Kasia skończyła romanistykę, więc świetnie mówiła po francusku. Poprawiała mnie, gdy kaleczylem to jedno zdanie, które miałem powiedzieć. Cały zespół kibicował i śmiał się z naszych wygłupów.
Choć była to z pozoru niewielka sytuacja, dla członków zespołu stała się jednym z wielu wspomnień budujących więź między ludźmi pracującymi razem przez lata.
Ludzie za kulisami muzyki. Dlaczego osoby takie jak Katarzyna Kołodziejczyk są ważne dla zespołów
Śmierć Katarzyny Kołodziejczyk zwróciła uwagę na rolę osób pracujących za kulisami sceny muzycznej. To właśnie tacy współpracownicy często odpowiadają za sprawne funkcjonowanie zespołów, choć ich nazwiska rzadko pojawiają się w przestrzeni publicznej. Tour manager musi łączyć umiejętności organizacyjne z dużą elastycznością. Podczas tras koncertowych nie wszystko przebiega zgodnie z planem, dlatego ważne są szybkie decyzje i dobra komunikacja z całym zespołem.
Big Cyc przez dekady działalności zbudował rozpoznawalną markę na polskiej scenie muzycznej. Za tym sukcesem stoi jednak nie tylko praca muzyków, ale także osób, które wspierały ich od strony organizacyjnej. Katarzyna Kołodziejczyk była jedną z takich osób. Choć nie pojawiała się na pierwszym planie, jej obecność była ważna dla funkcjonowania grupy. Skiba w swoim wpisie pokazał ją jako osobę, która nie tylko wykonywała swoje obowiązki, ale także tworzyła atmosferę w ekipie.
Wieloletnia współpraca w branży muzycznej często prowadzi do powstawania silnych więzi. Wspólne podróże, koncerty i codzienne sytuacje sprawiają, że członkowie ekipy poznają się nie tylko zawodowo. Dla Big Cyca odejście Kołodziejczyk oznacza koniec pewnego etapu. Jak napisał Krzysztof Skiba, „Niby Kasia” już nigdy nie ruszy z zespołem w trasę. Pozostaną jednak wspomnienia o osobie, która przez lata była ważną częścią ich muzycznej drogi.
