Późną nocą żona Grzegorza Miętusa to pokazała. Bardzo wzruszające
Niewiele osób spodziewało się, że ta historia wywoła aż tyle emocji. Tuż po poruszających wydarzeniach, które wstrząsnęły wieloma Polakami, pojawił się gest, obok którego trudno przejść obojętnie. Jedno zdjęcie opublikowane w sieci sprawiło, że internauci natychmiast zaczęli doszukiwać się ukrytego przekazu i szeroko komentować całą sytuację.
Ostatnie porzegnanie Grzegorza Miętusa
W środę, 9 lipca, w Dzianiszu odbył się pogrzeb Grzegorza Miętusa, byłego reprezentanta Polski w skokach narciarskich. Uroczystości rozpoczęły się mszą żałobną w miejscowym kościele parafialnym, a następnie kondukt odprowadził zmarłego na cmentarz. Na ostatnim pożegnaniu pojawiła się rodzina, bliscy, przyjaciele oraz mieszkańcy Podhala. Wśród uczestników nie zabrakło również osób związanych ze skokami narciarskimi. Grzegorza Miętusa pożegnali m.in. Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Aleksander Zniszczoł i Andrzej Stękała. Obecność kolegów z reprezentacji pokazała, że mimo zakończenia kariery nadal pozostawał ważną postacią w środowisku.
Miętus przez kilka lat należał do kadry narodowej. Reprezentował Polskę w zawodach Pucharu Świata, startował także w konkursach Pucharu Kontynentalnego. Największe sukcesy odnosił jako członek drużyny. W 2013 roku razem z reprezentacją zdobył brązowy medal mistrzostw świata juniorów. Po zakończeniu sportowej kariery wycofał się z życia publicznego i rzadko pojawiał się w mediach. Ostatnie pożegnanie w Dzianiszu zgromadziło wiele osób, które chciały oddać mu hołd. Uroczystość miała spokojny i rodzinny charakter, a wśród zgromadzonych znaleźli się zarówno najbliżsi, jak i przedstawiciele środowiska skoków narciarskich.

Magdalena Miętus opublikowałą wymowne zdjęcie
Na profilu Magdaleny Miętus, żony zmarłego skoczka narciarskiego Mateusza Miętusa, pojawiła się nowa relacja. U góry widoczna jest czarno-biała fotografia, która stanowi symboliczne upamiętnienie męża.
Na zdjęciu znajdują się cztery białe róże. Kwiaty mają długie łodygi i ciemne liście. Leżą lub zwisają na drewnianej powierzchni, przypominającej wnętrze skrzyni, półki albo drewnianej ramy. Całość utrzymana jest w czarno-białej kolorystyce, co nadaje fotografii prosty i stonowany charakter.
Na fotografii nie ma żadnego napisu ani dodatkowego opisu. Jedynym widocznym elementem tekstowym jest nazwa utworu muzycznego, wyświetlana u góry relacji- sama Magdalena Miętus nie dodała własnego komentarza.
Nagła śmierć Grzegorza Miętusa
Grzegorz Miętus był byłym skoczkiem narciarskim i trenerem, który w ostatnich latach pracował z młodymi zawodnikami w strukturach Polskiego Związku Narciarskiego oraz AZS Zakopane. W czasie kariery sportowej reprezentował Polskę w zawodach międzynarodowych, a w 2009 roku wywalczył brązowy medal mistrzostw świata juniorów w konkursie drużynowym. Na podium stanął razem z Maciejem Kotem, Jakubem Kotem i Andrzejem Zapotocznym. Zdobywał również punkty w zawodach Pucharu Świata i był medalistą mistrzostw Polski.
Informacja o śmierci 33-letniego sportowca pojawiła się w sobotę, 4 lipca. Po kilku godzinach poszukiwań prowadzonych przez rodzinę i służby jego ciało odnaleziono w Zakopanem. Polski Związek Narciarski potwierdził tragiczne wiadomości i przekazał kondolencje bliskim zmarłego.
Grzegorz Miętus pochodził z Dzianisza i od kilku lat skupiał się na pracy szkoleniowej. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu objął funkcję trenera bazowego kadry juniorów w Zakopanem. W środowisku skoków narciarskich był znany przede wszystkim jako były reprezentant Polski oraz szkoleniowiec pracujący z młodymi zawodnikami. Rodzina zaapelowała o uszanowanie prywatności i nierozpowszechnianie niepotwierdzonych informacji dotyczących okoliczności jego śmierci.
