Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Najpierw przykre doniesienia od Kaczorowskiej, a teraz takie słowa Rogacewicza. "To była moja największa miłość"
Kamil Wroński
Kamil Wroński 02.07.2026 07:57

Najpierw przykre doniesienia od Kaczorowskiej, a teraz takie słowa Rogacewicza. "To była moja największa miłość"

Najpierw przykre doniesienia od Kaczorowskiej, a teraz takie słowa Rogacewicza. "To była moja największa miłość"
KAPIF

Marcin Rogacewicz wrócił wspomnieniami do lat spędzonych na planie „Komisarza Aleksa”. W najnowszym wywiadzie zdradził kulisy pracy przy serialu i niespodziewanie opowiedział o swojej „największej miłości”. To wyznanie z pewnością zaciekawi fanów produkcji.

Agnieszka Kaczorowska przekazała ponure wieści

Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz przekazali fanom wiadomość, której wielu się spodziewało, ale która i tak wywołała sporo emocji. Aktorski duet poinformował o zakończeniu ogólnopolskiej trasy spektaklu „7”, zamykając tym samym pierwszy etap wspólnego projektu. Dla artystów był to intensywny okres pełen występów i podróży, dlatego finał tournée stał się nie tylko momentem podsumowań, lecz także symbolicznym zakończeniem ważnego rozdziału.

Ponure wieści przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych sama Agnieszka Kaczorowska. Aktorka nie ukrywała, że ostatni występ wiąże się z dużymi emocjami. Finałem trasy został Festiwal Twórczej Wyobraźni w Wałbrzychu, gdzie artyści po raz ostatni zaprezentowali spektakl w ramach pierwszego tournée.

Sprawdź także: To już oficjalne. Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz potwierdzili ponure wieści

Choć zakończenie trasy oznacza pożegnanie z projektem w jego dotychczasowej formule, z wpisu Kaczorowskiej wynika, że nie jest to definitywny koniec historii spektaklu. Aktorka dała do zrozumienia, że na szczegółowe podsumowania przyjdzie jeszcze czas, a teraz chce po prostu cieszyć się ostatnimi chwilami związanymi z tym etapem.

W emocjonalnym wpisie napisała:

"Kończymy pierwszą trasę spektaklu '7' Festiwalem Twórczej Wyobraźni w Wałbrzychu. Przyjdzie jeszcze dobry moment na podsumowanie… Tymczasem cieszymy się ostatnią podróżą (...)"

Słowa aktorki pokazują, że zamknięcie pierwszej trasy jest dla niej czymś więcej niż końcem serii przedstawień. To moment, w którym intensywne miesiące prób, występów i wspólnych wyjazdów ustępują miejsca refleksji oraz oczekiwaniu na to, co przyniosą kolejne zawodowe wyzwania.

Najpierw przykre doniesienia od Kaczorowskiej, a teraz takie słowa Rogacewicza. "To była moja największa miłość"
Agnieszka Kaczorowska, Marcin Rogacewicz, fot. Instagram

Marcin Rogacewicz o pracy na planie

Marcin Rogacewicz po raz kolejny wrócił wspomnieniami do jednego z najważniejszych etapów swojej kariery. Aktor był gościem audycji „Lato z radiem” na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia, gdzie opowiadał nie tylko o swoich obecnych projektach, ale także o latach spędzonych na planie serialu „Komisarz Alex”. W trakcie rozmowy zdradził kulisy produkcji, które dla wielu widzów mogą okazać się niemałym zaskoczeniem.

Choć większość fanów kojarzy serial z jednym czworonożnym bohaterem, rzeczywistość planu zdjęciowego wyglądała zupełnie inaczej. Rogacewicz wyjaśnił, że w realizację zdjęć zaangażowanych było kilka psów wcielających się w rolę Aleksa, a na przestrzeni lat sam miał okazję pracować z kolejnymi zwierzęcymi aktorami.

Jak wspominał, w czasie zdjęć wykorzystywano jednocześnie trzy psy, a on sam przez lata spotkał na planie kilku różnych „Alexów”.

"Na planie są trzy, ale ja - z tego, co pamiętam - chyba grałem z czternastym, piętnastym i szesnastym. Mój (...) [Alex - przyp. red.] był bardzo historyczny, bo ja zamykałem Łódź i otwierałem Warszawę, czyli zagrałem ostatni sezon w Łodzi i pierwszy, drugi, chyba trzeci, czwarty w Warszawie" – wspominał.

Aktor zwrócił również uwagę na wyjątkowy moment w historii produkcji, którego był częścią. To właśnie w okresie jego obecności serial przeszedł znaczącą zmianę – zakończono realizację zdjęć w Łodzi, a ekipa przeniosła się do Warszawy. Tym samym Rogacewicz uczestniczył w jednym z najważniejszych etapów rozwoju „Komisarza Aleksa”, obserwując od kulis, jak zmieniała się produkcja, zachowując jednocześnie charakter serialu, który od lat cieszy się niesłabnącą popularnością wśród widzów TVP.

Marcin Rogacewicz o "największej miłości"

W trakcie rozmowy Marcin Rogacewicz wrócił także do wspomnień związanych z czworonożnymi gwiazdami serialu. Aktor przyznał, że choć dla widzów każdy z nich był po prostu Alexem, na planie zdjęciowym każdy pies miał własny charakter i specjalizację. Jak wyjaśnił, różnice między zwierzętami były wyraźnie widoczne podczas pracy.

"Oczywiście, że się różnią. Różnią się swoim sercem i temperamentem, no bo jedne są od zadań specjalnych, skaczą po dachach, wyskakują z samochodów... Kochałem te wszystkie kaskaderskie sceny, ale jest też jeden taki bardzo spokojny piesek, taki subtelny, działa przez serce, bardziej uczuciowy, więc każdy ma swoje funkcje" – mówił.

Choć przez lata współpracował z kilkoma psami wcielającymi się w rolę Aleksa, jeden z nich zajmuje w jego pamięci szczególne miejsce. Rogacewicz bez wahania zdradził, który z czworonożnych partnerów był jego największym ulubieńcem. Jak przyznał z uśmiechem, to właśnie z nim połączyła go wyjątkowa więź. Alex był jego największą miłością.

"Mój najbardziej kochany 'Alex' to był 'Alex', który się wabił Alex. Po prostu (...), żeby było też łatwiej w komunikacji, więc to była taka moja największa miłość (...)" – wspominał z uśmiechem.

Słowa aktora z pewnością ucieszą fanów serialu, którzy od lat zastanawiali się, jak wyglądała współpraca z psimi aktorami od kulis. Wypowiedź Rogacewicza pokazuje, że relacje budowane na planie nie ograniczały się wyłącznie do wykonywania kolejnych scen, ale często przeradzały się w prawdziwą sympatię.

Na koniec rozmowy pojawiło się również pytanie o ewentualny powrót do produkcji. Aktor nie zamknął sobie drzwi do ponownego występu w „Komisarzu Aleksie” i dał do zrozumienia, że jest otwarty na taką możliwość.

"Jeśli zadzwoni producent, to oczywiście porozmawiamy na ten temat" – podkreślił.

Najpierw przykre doniesienia od Kaczorowskiej, a teraz takie słowa Rogacewicza. "To była moja największa miłość"
Agnieszka Kaczorowska, Marcin Rogacewicz, fot. KAPIF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji