Po miesiącach ciszy rodzina Łukasza Litewki wydała oświadczenie. To dlatego milczeli
Po miesiącach ciszy rodzina i najbliżsi współpracownicy Łukasza Litewki opublikowali nowe oświadczenie dotyczące przyszłości jego działalności społecznej. Bliscy wyjaśnili również, dlaczego przez ostatnie tygodnie nie pojawiały się nowe informacje. Komunikat odnosi się także do przyszłości społeczności skupionej wokół #TeamLitewka.
Fundacja im. Łukasza Litewki powstaje po zmianach wokół #TeamLitewka
Łukasz Litewka przez lata był kojarzony nie tylko z działalnością polityczną, ale przede wszystkim z aktywnością społeczną. To właśnie pomoc ludziom i angażowanie społeczności wokół konkretnych inicjatyw stały się jednym z najważniejszych elementów jego publicznego wizerunku. Wokół tych działań powstała Fundacja #TeamLitewka, która skupiała osoby chcące wspierać prowadzone przez niego projekty.
Po śmierci Litewki pojawiło się jednak pytanie, jak będzie wyglądała przyszłość organizacji i czy możliwe będzie utrzymanie jej dotychczasowego charakteru. Z czasem okazało się, że dalsze funkcjonowanie inicjatywy wiąże się z problemami organizacyjnymi oraz różnicami dotyczącymi kierunku, w którym powinna podążyć.
Rodzina oraz współpracownicy zmarłego polityka poinformowali, że właśnie te okoliczności doprowadziły do decyzji o rozpoczęciu działań od nowa. 9 lipca powołano Fundację im. Łukasza Litewki, która ma stać się nową przestrzenią do kontynuowania jego idei. Nowa fundacja ma być związana z wartościami, które przez lata przyciągały ludzi do działalności Litewki.

Oświadczenie rodziny Łukasza Litewki
Po dwóch miesiącach ciszy na oficjalnym profilu Łukasza Litewki pojawił się komunikat, który dla wielu obserwatorów był długo wyczekiwanym momentem. Autorzy wpisu od razu wyjaśnili, dlaczego przez ostatnie miesiące na profilu panowała cisza.
Jak przekazali, był to dla nich czas wyjątkowo trudny – nie tylko ze względu na śmierć bliskiej osoby, ale również z powodu problemów związanych z dalszym funkcjonowaniem inicjatywy, którą przez lata tworzyli wspólnie z Łukaszem Litewką:
Ostatnie 3 miesiące były dla nas niezwykle trudne. Oprócz straty najbliższej nam osoby zderzyliśmy się z komplikacjami natury prawnej i rozbieżnością w wizji i fundamentalnych wartościach, jakie miała nieść misja Łukasza.
Rodzina oraz współpracownicy podkreślili, że wiele wysiłku kosztowało ich doprowadzenie do sytuacji, w której działalność mogłaby być kontynuowana w zgodzie z osobami najbliższymi zmarłego. Zaznaczyli przy tym, że zdanie rodziny Litewki od początku było dla nich najważniejsze. Autorzy wpisu przypomnieli, że poseł wielokrotnie pokazywał w mediach społecznościowych swoich najbliższych i podkreślali, jak ważną rolę odgrywali oni w jego życiu:
Wiemy, jak wielkim szacunkiem Łukasz darzył swoją rodzinę, którą mieliście okazję niejednokrotnie widzieć na tym profilu. Zrobiłby dla niej wszystko.
Jednym z najważniejszych punktów oświadczenia była informacja o powołaniu 9 lipca Fundacji imienia Łukasza Litewki. Jak wyjaśnili bliscy, jest to nowa forma kontynuowania jego społecznej misji:
Jest to dla nas jedyna możliwa forma kontynuowania Jego misji. Zrobiliśmy w pewnym sensie krok wstecz – organizacyjnie oraz prawnie zaczynamy od nowa, ale sytuacja nas do tego zmusiła.
Jednocześnie podkreślono:
Nikt z nas nie miałby śmiałości, by próbować zastąpić Łukasza, naśladować ani wypowiadać się w Jego imieniu.
Celem ma być przede wszystkim zachowanie jego dorobku oraz utrzymanie społeczności, którą przez lata udało mu się stworzyć:
Tym, co traktujemy jak nasz obowiązek i co pragniemy zrobić, jest oddanie Mu hołdu oraz niedopuszczenie do tego, by dzieło Jego życia - zjednoczenie w jednym miejscu tak wyjątkowej społeczności jak Team Litewka, setek tysięcy serc bijących w podobnym rytmie - zostało zaprzepaszczone.
Na zakończenie bliscy podziękowali wszystkim osobom, które przez ostatnie miesiące okazywały wsparcie i cierpliwość. Podkreślili, że siłą całej inicjatywy od początku byli ludzie tworzący społeczność wokół wspólnych wartości.
Śmierć Łukasza Litewki. Co wiadomo o śledztwie po tragicznym wypadku
Równolegle z pytaniami o przyszłość jego działalności trwa postępowanie dotyczące śmierci Łukasza Litewki. Poseł zginął 23 kwietnia w wypadku drogowym w Dąbrowie Górniczej. Według ustaleń śledczych został potrącony przez samochód marki Mitsubishi Colt, gdy poruszał się rowerem.
Prokuratura prowadzi czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia. Śledczy ustalili m.in. szczegółową godzinę wypadku oraz przesłuchali osobę, z którą Litewka rozmawiał krótko przed tragedią. Jak przekazano, poseł korzystał ze słuchawki, a nie trzymał telefonu w ręku, dlatego nie stwierdzono naruszenia przepisów w tym zakresie.
Postępowanie obejmowało również czynności wobec kierowcy samochodu. Mężczyzna podejrzany o spowodowanie wypadku usłyszał zarzut. Sąd nie zdecydował się jednak na zastosowanie aresztu w takim zakresie, o jaki wnioskowała prokuratura.
Śledczy sprawdzali także inne okoliczności mogące mieć znaczenie dla sprawy. Z przekazanych informacji wynika, że kierowca nie miał w organizmie substancji, które mogłyby wpływać na jego percepcję lub zdolności psychomotoryczne. Ustalono również, że w chwili zdarzenia nie korzystał z telefonu podczas jazdy.
Prokuratura analizuje wszystkie dostępne dowody, aby dokładnie odtworzyć przebieg tragedii. Na obecnym etapie najważniejsze pozostaje ustalenie przyczyn i okoliczności wypadku, bez formułowania niepotwierdzonych wersji wydarzeń.
