Trener Mai Chwalińskiej ujawnił jej sekret tuż przed meczem z Igą. To dlatego ma wygrać
Maja Chwalińska awansowała do półfinału turnieju WTA 1000 w Wuhan, w którym zmierzy się z Igą Świątek. W piątek, 16 października, Polka pokonała Marię Sakkari 6:0, 3:6, 7:5, zapewniając sobie miejsce w najlepszej czwórce zawodów. Świątek wywalczyła awans po zwycięstwie nad Ann Li 6:4, 6:1. Przed spotkaniem trener Chwalińskiej, Jaroslav Machovsky, opowiedział o przygotowaniach do starcia z rodaczką.
Dla Chwalińskiej to ważny etap kariery i szansa na awans do finału prestiżowego turnieju. Spotkanie z liderką polskiego tenisa będzie jednak dużym wyzwaniem, wymagającym odpowiedniego przygotowania taktycznego. Obie zawodniczki po raz pierwszy zmierzyły się ze sobą dziesięć lat temu w Sztokholmie. Od tamtego czasu ich kariery potoczyły się w różny sposób, a teraz ponownie spotkają się na korcie, tym razem w walce o finał zawodów WTA 1000.
Maja Chwalińska kontra Iga Świątek. Polki zagrają o finał WTA 1000 w Wuhan
Półfinał turnieju WTA 1000 w Wuhan przyniesie spotkanie, na które polscy kibice tenisa czekali od dawna. Po przeciwnych stronach kortu staną Maja Chwalińska i Iga Świątek. Obie zawodniczki wywalczyły awans w piątek, 16 października 2026 roku, dzięki czemu wiadomo już, że w finale chińskiej imprezy znajdzie się reprezentantka Polski. Dla Chwalińskiej będzie to szczególne osiągnięcie, ponieważ po raz pierwszy w karierze dotarła do półfinału turnieju tej rangi.
Droga obu tenisistek do tego etapu wyglądała inaczej. Chwalińska musiała rozegrać trzy sety z Marią Sakkari, by ostatecznie zwyciężyć 6:0, 3:6, 7:5. Świątek potrzebowała dwóch partii, aby pokonać Amerykankę Ann Li. Spotkanie zakończyło się wynikiem 6:4, 6:1. Rezultaty pokazują, że obie Polki poradziły sobie z wymagającymi przeciwniczkami, choć każda z nich osiągnęła cel w odmiennym stylu.
Dla Chwalińskiej zwycięstwo nad Sakkari miało szczególne znaczenie. Greczynka jest doświadczoną zawodniczką, która przez lata rywalizowała z czołówką światowego tenisa. Polka musiała więc wykazać się nie tylko dobrym przygotowaniem technicznym, lecz także odpornością w trudniejszych momentach. Po zdecydowanie wygranym pierwszym secie straciła drugą partię, ale w decydującej odsłonie ponownie przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Świątek z kolei potwierdziła swoją pozycję, wygrywając z Ann Li w dwóch setach. Amerykanka nie zdołała odwrócić losów spotkania, a Polka zapewniła sobie miejsce w półfinale. Tym samym doszło do sytuacji, gdzie w jednym z najważniejszych etapów turnieju o awans do finału powalczą dwie zawodniczki z tego samego kraju.
Pojedynek będzie również okazją do porównania dwóch odmiennych tenisowych osobowości i stylów gry.
Sprawdź także: Za chwilę mecz Świątek - Chwalińska, a tu takie wieści. “Skandal goni skandal”

Trener Mai Chwalińskiej zdradził taktykę na Igę Świątek. Wskazał konkretny mecz
Przed półfinałem w Wuhan głos zabrał Jaroslav Machovsky, trener Mai Chwalińskiej. W rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem ze Sport.pl szkoleniowiec odniósł się do szans swojej podopiecznej i wyjaśnił, na czym powinna oprzeć swoją grę przeciwko Świątek. Jego wypowiedzi pokazują, że plan na sobotnie spotkanie nie będzie polegał na radykalnej zmianie dotychczasowego sposobu gry Polki. Machovsky wskazał zapytany o to, jak jego zawodniczka powinna zagrać żeby zagrozić Idze, powiedział:
Najlepiej tak, jak w pierwszym secie z Sakkari.
Takie wskazanie ma konkretne uzasadnienie. W pierwszej partii meczu z Greczynką Chwalińska skutecznie przejmowała inicjatywę, sama kreowała sytuacje na korcie i wykorzystywała swoje okazje. Nie ograniczała się do reagowania na zagrania przeciwniczki. Potrafiła narzucić tempo wymian i zmusić rywalkę do gry na własnych warunkach. Właśnie takiej dyspozycji będzie potrzebowała w półfinale.
Trener nie ukrywa przy tym, że spotkanie ze Świątek będzie trudniejsze niż ewentualny pojedynek z Ann Li. Polka jest wymagającą przeciwniczką, a jej znakiem rozpoznawczym pozostają intensywność oraz prędkość uderzeń. Te elementy mogą szczególnie utrudnić zadanie Chwalińskiej, która będzie musiała utrzymać koncentrację przez całe spotkanie. Machovsky w rozmowie z Jachimiakiem zaznaczył:
My po prostu spróbujemy się jak najlepiej przygotować i poszukać swoich szans. Wierzę, że je mamy.
Istotne będzie zarządzanie energią. Chwalińska spędziła na korcie więcej czasu podczas ćwierćfinału niż Świątek, która pokonała Ann Li w dwóch setach. Po trzysetowym pojedynku z Sakkari trzeba będzie odpowiednio rozłożyć siły, szczególnie jeśli wymiany będą długie i intensywne.
Sprawdź także: Jackowski ujawnił, co wydarzy się jeszcze w tym roku. Polacy muszą się przygotować
Maja Chwalińska i Iga Świątek spotkają się po dziesięciu latach. Tak wygląda ich historia
Sobotni półfinał będzie dopiero drugim bezpośrednim spotkaniem Mai Chwalińskiej z Igą Świątek w karierze. Pierwszy raz zmierzyły się ze sobą dziesięć lat wcześniej, w Sztokholmie. Wówczas lepsza okazała się Świątek, która wygrała 6:2, 6:3. Od tamtej pory obie zawodniczki rozwijały swoje kariery, a ich pozycja w światowym tenisie znacząco się zmieniła.
W przypadku Świątek droga do czołówki światowego tenisa przyniosła jej status jednej z najbardziej rozpoznawalnych zawodniczek w tej dyscyplinie. Polka regularnie występuje w najważniejszych turniejach, a jej gra opiera się na dużej intensywności, mocnych uderzeniach i umiejętności wywierania presji na przeciwniczkach. W kolejnych sezonach stała się tenisistką, z którą rywalki muszą liczyć się niezależnie od nawierzchni czy etapu zawodów.
Historia Chwalińskiej przebiegała inaczej. Jej rozwój sportowy wymagał czasu, a na drodze pojawiały się również trudności zdrowotne i osobiste. W ostatnich miesiącach tenisistka zaczęła jednak osiągać wyniki, które pozwoliły jej zwrócić na siebie uwagę szerszej publiczności. Występ w Wuhan jest kolejnym potwierdzeniem, że potrafi skutecznie rywalizować na wysokim poziomie.
