Wiśniewski w końcu komentuje relacje z Mandaryną! Wspomniał o TzG
Pytania dotyczące Michała i Mandaryny rozpalają ciekawość fanów rodzimego show-biznesu, którzy z zapartym tchem śledzą nie tylko kolejne transfery do “Tańca z gwiazdami”, ale przede wszystkim subtelne gesty i relacje między dawnymi partnerami. W świecie, gdzie głośne rozstania rzadko kończą się klasą, publiczne wsparcie okazywane przez byłych małżonków staje się wydarzeniem wyjątkowym i wartym odnotowania. Pokazuje bowiem, że po latach życiowych burz można odnaleźć wspólny, pełen szacunku język, zwłaszcza gdy w grę wkracza zupełnie nowe, niezwykle wymagające wyzwanie artystyczne na oczach milionów widzów przed telewizorami.
Jesienne emocje w blasku fleszy
Miniony weekend przyniósł pierwsze oficjalne ogłoszenia dotyczące uczestników nadchodzącej, jesiennej edycji popularnego programu telewizyjnego. Na wygodnej kanapie w studiu „Halo, tu Polsat” zasiadła najpierw Helena Englert, której bardzo zależy na poszerzeniu grona swoich wiernych fanów.
Niedługo potem dołączyła do niej Marta Wiśniewska, szerzej znana publiczności jako Mandaryna. Wykonawczyni legendarnego już hitu „Ev'ry Night”, choć od lat jest związana z szeroko pojętym ruchem scenicznym, stanowczo twierdzi, że z klasycznym tańcem towarzyskim nie miała dotąd absolutnie nic wspólnego i musi uczyć się kroków od zera.
Dlaczego wzięła udział w TzG?
Co ciekawe, gwiazda wielokrotnie odrzucała zaproszenia do wzięcia udziału w tym formacie, mimo że prywatnie uważa się za jego wielką fankę. Zapytana bezpośrednio przez parę prowadzących, Agnieszkę Hyży i Macieja Rocka, czy przed przyjęciem propozycji wykonała telefon do dawnego męża, odpowiedziała z właściwym sobie uśmiechem, że kluczowe były dla niej wyłącznie konsultacje z własnymi dziećmi.
Co ją łączy z Wiśniewskim?
Reakcja opinii publicznej na wielki powrót piosenkarki okazała się niezwykle entuzjastyczna. Internetowy post zapowiadający jej udział w tanecznych zmaganiach błyskawicznie zdobył ponad czterdzieści siedem tysięcy polubień. Wśród lawiny ciepłych słów od tancerzy wyróżniał się pełen energii wpis syna artystki, Xaviera, który niezwykle żywiołowo zagrzewał ukochaną mamę do walki znanym hasłem. W sekcji komentarzy niespodziewanie uaktywnił się również Michał Wiśniewski.
Lider zespołu Ich Troje, choć sam konsekwentnie unika pląsów przed kamerami, przekazał byłej żonie prostą, lecz niezwykle sprawdzoną radę: „Baw się dobrze!”. Słowa te, natychmiast nagrodzone przez Mandarynę polubieniem, pokazują ich obecne, bliskie relacje. Ta publiczna wymiana uprzejmości nastąpiła po oficjalnym rozstaniu wokalisty z jego piątą żoną, co skłania fanów do domysłów, czy piosenkarz pojawi się na widowni, by osobiście kibicować swojej dawnej miłości.