Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Zaskakujące sceny na ślubie Joanny Racewicz. Zabrakło pana młodego
Agata Piszczek
Agata Piszczek 05.07.2026 08:28

Zaskakujące sceny na ślubie Joanny Racewicz. Zabrakło pana młodego

Zaskakujące sceny na ślubie Joanny Racewicz. Zabrakło pana młodego
fot. Instagram

4 lipca 2026 roku Joanna Racewicz opublikowała na Instagramie relację ze ślubu, na którym wystąpiła w białej sukni i zorganizowała pełną oprawę ceremonii. Zabrakło tylko… pana młodego.

Joanna Racewicz ma nowego partnera – i nie ukrywa już, że jest zakochana

Choć przez lata Joanna Racewicz konsekwentnie chroniła swoje życie prywatne, w 2026 roku sytuacja wyraźnie się zmieniła. Prezenterka zaczęła coraz częściej pojawiać się w towarzystwie tajemniczego, wysokiego mężczyzny, z którym – jak donoszono – łączy ją bliska relacja i wyraźna chemia. Para nie bryluje na ściankach, ale bywa widywana na wydarzeniach branżowych, gdzie zachowuje się swobodnie i bez dystansu.

Jednym z takich momentów była 50. urodzinowa impreza Marii Sadowskiej, podczas której fotoreporterzy uchwycili ich wspólne rozmowy i czułe gesty. Według relacji mediów, para spędziła tam kilka godzin w bardzo bliskiej atmosferze, co tylko podsyciło plotki o nowym związku dziennikarki.

Jak podawał „Super Express”, już pod koniec czerwca 2026 roku Racewicz i jej przystojny, wysoki partner mieli spędzać razem czas w jednej z warszawskich restauracji, gdzie nie brakowało uśmiechów i bliskości. Co ciekawe, lokal ten należy do męża Patrycji Markowskiej, co dodatkowo przyciągnęło uwagę mediów.

Mimo rosnącego zainteresowania, dziennikarka nie pokazuje partnera oficjalnie. 

Nie afiszuje się, ale też nie ukrywa już emocji – komentują osoby z otoczenia show-biznesu.

Zaskakujące sceny na ślubie Joanny Racewicz. Zabrakło pana młodego
fot. KAPiF, Joanna Racewicz

Ślub na Instagramie – ceremonia bez pana młodego, ale z emocjami

4 lipca 2026 roku Joanna Racewicz opublikowała materiał, który zaskoczył fanów bardziej niż niejedna telewizyjna premiera. Wideo i zdjęcia przedstawiały symboliczny ślub z samą sobą, z pełną stylizacją: białą suknią, kwiatami i tortem. Jednego jednak zabrakło – pana młodego.

Całość miała formę intymnej, emocjonalnej relacji, w której dominowały ujęcia skupione wyłącznie na niej. Nie było gości, orkiestry ani klasycznej oprawy – zamiast tego pojawił się osobisty przekaz o zmianie i dojrzewaniu emocjonalnym.

Ja. Panna młoda. Dość dorosła. Na własnym ślubie. Sama ze sobą. Prawdziwa. Zdziwieni? Doskonale rozumiem.

W kolejnych fragmentach wpisu Racewicz podkreśliła, że przez lata funkcjonowała w trybie spełniania oczekiwań innych ludzi, co miało wpływ na jej decyzje i sposób życia. Wideo pokazywało momenty wzruszenia, ale też spokoju, jakby była to forma zamknięcia pewnego etapu.

Nie wiem, kiedy zaczęłam od siebie odchodzić. Może wtedy, kiedy ważniejsze stało się to, czego oczekują inni. Albo kiedy uczyłam się być dzielna. Lata pogoni, przymusu, wymagań, ocen, krytyki.

Choć ceremonia nie miała charakteru prawnego ani formalnego, jej wymowa była jednoznaczna: to manifest osobistej niezależności i pracy nad sobą.

5000 zł za ślub

Na nagraniach widać, że wydarzenie miało bardzo kameralny charakter. Towarzyszyły jej inne kobiety, które – jak sama podkreśliła – przeszły podobną drogę emocjonalną. To właśnie ich obecność miała dodać uroczystości znaczenia i wsparcia. Przytulały się i wymieniały wspierającymi słowami. 

Racewicz wyjaśniła, że przez lata skupiała się na obowiązkach i oczekiwaniach otoczenia, często kosztem własnych potrzeb. Teraz, jak zaznaczyła, przyszedł moment na zmianę perspektywy i skierowanie uwagi na siebie.

Moment, w którym pierwszy raz od lat możesz powiedzieć: "Wybieram siebie.” Ta chwila zostawia spokój. Czułość. Łagodność. Poczucie bezpieczeństwa. Obietnice, że będziesz po swojej stronie. Jeśli czujesz, że od lat troszczysz się o świat, tylko nie o własne dobro - może teraz już czas, żeby wrócić do domu. Do samej siebie. - napisałą Racewicz

Ceremonia, którą pokazała Joanna Racewicz, była częścią programu rozwojowego „One & Only – Powiedz sobie TAK / Wybieram siebie”, organizowanego jako warsztaty dla kobiet, których finałem jest symboliczny ślub ze sobą. Jak wynika z opisu projektu, uczestniczki przechodzą proces pracy nad relacją z samą sobą, a zwieńczeniem jest uroczysta ceremonia w ślubnej oprawie.

Organizatorki podkreślają, że to nie jest zwykły kurs, ale „proces wewnętrznej transformacji”, który ma prowadzić do większej samoakceptacji i budowania poczucia własnej wartości. W programie znajdują się warsztaty stacjonarne, praca indywidualna oraz elementy grupowe, a całość kończy się symbolicznym ślubem, który ma oznaczać decyzję: „od dziś wybieram siebie”.

Według informacji dostępnych na stronie projektu, udział w pełnym pakiecie warsztatowym wraz z ceremonią może kosztować około 5000 zł, co obejmuje zajęcia, materiały oraz finałowe wydarzenie w formie uroczystości ślubnej.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd
Dziennikarka serwisu 
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Mandaryna i Michał Wiśniewski
Mandaryna i Michał Wiśniewscy właśnie to ogłosili. Już odliczają dni
Joanna Racewicz
Joanna Racewicz ze łzami w oczach przekazała. "Nie wiem co dalej"
Joanna Jarmołowicz
Polska gwiazda zrobiła coming out, a teraz pokazała ukochaną. Ale są zakochane
Ewa Chodakowska
Chodakowska rozpoczęła leczenie. Przyznała się do choroby po 17 latach
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji