Zaskakujące sceny na ślubie Joanny Racewicz. Zabrakło pana młodego
4 lipca 2026 roku Joanna Racewicz opublikowała na Instagramie relację ze ślubu, na którym wystąpiła w białej sukni i zorganizowała pełną oprawę ceremonii. Zabrakło tylko… pana młodego.
Joanna Racewicz ma nowego partnera – i nie ukrywa już, że jest zakochana
Choć przez lata Joanna Racewicz konsekwentnie chroniła swoje życie prywatne, w 2026 roku sytuacja wyraźnie się zmieniła. Prezenterka zaczęła coraz częściej pojawiać się w towarzystwie tajemniczego, wysokiego mężczyzny, z którym – jak donoszono – łączy ją bliska relacja i wyraźna chemia. Para nie bryluje na ściankach, ale bywa widywana na wydarzeniach branżowych, gdzie zachowuje się swobodnie i bez dystansu.
Jednym z takich momentów była 50. urodzinowa impreza Marii Sadowskiej, podczas której fotoreporterzy uchwycili ich wspólne rozmowy i czułe gesty. Według relacji mediów, para spędziła tam kilka godzin w bardzo bliskiej atmosferze, co tylko podsyciło plotki o nowym związku dziennikarki.
Jak podawał „Super Express”, już pod koniec czerwca 2026 roku Racewicz i jej przystojny, wysoki partner mieli spędzać razem czas w jednej z warszawskich restauracji, gdzie nie brakowało uśmiechów i bliskości. Co ciekawe, lokal ten należy do męża Patrycji Markowskiej, co dodatkowo przyciągnęło uwagę mediów.
Mimo rosnącego zainteresowania, dziennikarka nie pokazuje partnera oficjalnie.
Nie afiszuje się, ale też nie ukrywa już emocji – komentują osoby z otoczenia show-biznesu.

Ślub na Instagramie – ceremonia bez pana młodego, ale z emocjami
4 lipca 2026 roku Joanna Racewicz opublikowała materiał, który zaskoczył fanów bardziej niż niejedna telewizyjna premiera. Wideo i zdjęcia przedstawiały symboliczny ślub z samą sobą, z pełną stylizacją: białą suknią, kwiatami i tortem. Jednego jednak zabrakło – pana młodego.
Całość miała formę intymnej, emocjonalnej relacji, w której dominowały ujęcia skupione wyłącznie na niej. Nie było gości, orkiestry ani klasycznej oprawy – zamiast tego pojawił się osobisty przekaz o zmianie i dojrzewaniu emocjonalnym.
Ja. Panna młoda. Dość dorosła. Na własnym ślubie. Sama ze sobą. Prawdziwa. Zdziwieni? Doskonale rozumiem.
W kolejnych fragmentach wpisu Racewicz podkreśliła, że przez lata funkcjonowała w trybie spełniania oczekiwań innych ludzi, co miało wpływ na jej decyzje i sposób życia. Wideo pokazywało momenty wzruszenia, ale też spokoju, jakby była to forma zamknięcia pewnego etapu.
Nie wiem, kiedy zaczęłam od siebie odchodzić. Może wtedy, kiedy ważniejsze stało się to, czego oczekują inni. Albo kiedy uczyłam się być dzielna. Lata pogoni, przymusu, wymagań, ocen, krytyki.
Choć ceremonia nie miała charakteru prawnego ani formalnego, jej wymowa była jednoznaczna: to manifest osobistej niezależności i pracy nad sobą.
5000 zł za ślub
Na nagraniach widać, że wydarzenie miało bardzo kameralny charakter. Towarzyszyły jej inne kobiety, które – jak sama podkreśliła – przeszły podobną drogę emocjonalną. To właśnie ich obecność miała dodać uroczystości znaczenia i wsparcia. Przytulały się i wymieniały wspierającymi słowami.
Racewicz wyjaśniła, że przez lata skupiała się na obowiązkach i oczekiwaniach otoczenia, często kosztem własnych potrzeb. Teraz, jak zaznaczyła, przyszedł moment na zmianę perspektywy i skierowanie uwagi na siebie.
Moment, w którym pierwszy raz od lat możesz powiedzieć: "Wybieram siebie.” Ta chwila zostawia spokój. Czułość. Łagodność. Poczucie bezpieczeństwa. Obietnice, że będziesz po swojej stronie. Jeśli czujesz, że od lat troszczysz się o świat, tylko nie o własne dobro - może teraz już czas, żeby wrócić do domu. Do samej siebie. - napisałą Racewicz
Ceremonia, którą pokazała Joanna Racewicz, była częścią programu rozwojowego „One & Only – Powiedz sobie TAK / Wybieram siebie”, organizowanego jako warsztaty dla kobiet, których finałem jest symboliczny ślub ze sobą. Jak wynika z opisu projektu, uczestniczki przechodzą proces pracy nad relacją z samą sobą, a zwieńczeniem jest uroczysta ceremonia w ślubnej oprawie.
Organizatorki podkreślają, że to nie jest zwykły kurs, ale „proces wewnętrznej transformacji”, który ma prowadzić do większej samoakceptacji i budowania poczucia własnej wartości. W programie znajdują się warsztaty stacjonarne, praca indywidualna oraz elementy grupowe, a całość kończy się symbolicznym ślubem, który ma oznaczać decyzję: „od dziś wybieram siebie”.
Według informacji dostępnych na stronie projektu, udział w pełnym pakiecie warsztatowym wraz z ceremonią może kosztować około 5000 zł, co obejmuje zajęcia, materiały oraz finałowe wydarzenie w formie uroczystości ślubnej.