Zenek Martyniuk w końcu zabrał głos ws. syna. Wielu zdębieje, po tym, co ujawnił o Danielu
Zenek Martyniuk przez długi czas nie komentował publicznie kolejnych problemów związanych z synem. Teraz jednak zrobił wyjątek i w najnowszej rozmowie odniósł się do zachowania Daniela oraz ich relacji. Jego słowa mogą zaskoczyć, szczególnie że do tej pory rodzice 35-latka raczej unikali komentowania rodzinnych spraw.
Relacje Daniela Martyniuka z rodzicami od miesięcy wzbudzają ogromne zainteresowanie. Danuta i Zenon Martyniukowie wielokrotnie musieli mierzyć się z publicznymi wypowiedziami syna, które odbijały się szerokim echem. W sieci pojawiały się emocjonalne nagrania, a rodzinne napięcia szybko trafiały na pierwsze strony portali. Teraz głos w sprawie zabrał Zenon Martyniuk, który zdecydował się opowiedzieć nieco więcej o sytuacji.
Daniel Martyniuk próbuje zacząć od nowa. Trafił do „Naszych w mundurach”
Daniel Martyniuk w ostatnich miesiącach ponownie znalazł się w centrum zainteresowania mediów. Jego zachowanie, publikacje w mediach społecznościowych i kolejne rodzinne zamieszanie sprawiały, że o synu Zenona Martyniuka regularnie było głośno. Tym razem jednak 35-latek postanowił pokazać się publiczności z nieco innej strony.
Daniel pojawił się w czwartej edycji programu „Nasi w mundurach”. Format TTV stawia uczestników przed wymagającymi zadaniami i sprawdza ich odporność psychiczną oraz fizyczną. Wśród uczestników znalazł się właśnie syn króla disco polo, który miał okazję zmierzyć się nie tylko z trudnymi zadaniami, ale również z własnymi słabościami.
Udział w programie stał się dla Daniela okazją do opowiedzenia o tym, co działo się w jego życiu. Nie ukrywał, że wcześniejsze zachowanie miało konsekwencje i że chciałby zamknąć pewien etap. W rozmowach pojawiał się również temat jego rodziny oraz tego, jak jego zachowanie wpływało na najbliższych.
To ważne, bo jeszcze niedawno Daniel publikował w internecie nagrania, które wywoływały prawdziwe burze. Pojawiały się na nich mocne słowa, a część wypowiedzi była kierowana również w stronę jego rodziców. Później przychodziła refleksja, usuwanie materiałów i tłumaczenie własnego zachowania.
Teraz wygląda na to, że Daniel chce pokazać, że coś się zmieniło. Udział w programie jest jednym z elementów tej historii, ale sam 35-latek wie, że jedna decyzja nie wystarczy, by odbudować zaufanie bliskich.
W rozmowie z „Faktem” postanowił więc wrócić do wydarzeń, które odbiły się szerokim echem. Tym razem zamiast kolejnych oskarżeń pojawiły się przede wszystkim przeprosiny i refleksja nad własnym zachowaniem. I właśnie wtedy padły słowa dotyczące jego rodziców.
Zobacz też: Wiśniewski wsiadł za kółko pod wpływem. Policja nie miała litości. Tyle miał promili | Świat Gwiazd

Daniel Martyniuk przeprasza rodziców. Padły mocne słowa
Daniel Martyniuk postanowił wrócić do wydarzeń, które mocno odbiły się na jego relacjach z rodziną. Tym razem nie próbował omijać trudnego tematu. W rozmowie z „Faktem” przyznał, że część jego zachowania była związana z alkoholem. Dziś, z perspektywy czasu, patrzy na wszystko zupełnie inaczej.
Syn Zenona i Danuty Martyniuków otwarcie przyznał, że żałuje słów skierowanych do najbliższych. Co więcej, zaznaczył, że w pewnych momentach niewiele pamiętał. Nie próbował jednak usprawiedliwiać swojego zachowania.
Oczywiście, że żałuję i to bardzo, że obraziłem rodzinę. Obraziłem ich pod wpływem alkoholu. Ja praktycznie mało co pamiętam. [...] Cokolwiek by się nie stało, to nie powinienem tak reagować. Naprawdę źle postąpiłem. Jest mi bardzo, bardzo wstyd i za to przepraszam — powiedział „Faktowi” Daniel Martyniuk.
Te słowa pokazują wyraźną zmianę tonu. Daniel nie tylko przeprosił, ale również przyznał, że jego zachowanie było niewłaściwe. Po wcześniejszych publicznych spięciach taki komunikat z pewnością może zwrócić uwagę.
W dalszej części rozmowy został zapytany o obecne relacje z rodzicami. I tutaj również nie pozostawił większych wątpliwości. Podkreślił, że uczucia między nimi się nie zmieniły, a Danuta i Zenon nadal dostrzegają w nim potencjał.
Oni mnie kochają, a ja kocham ich i tak naprawdę widzą też we mnie potencjał. Ich to bardzo boli, że tak się zachowywałem... I powiem teraz: zmieniam się na 100 pro. Dlatego mówię „zachowywałem się” — stwierdził.
Daniel chce więc zamknąć rozdział, w którym jego nazwisko regularnie pojawiało się przy kolejnych rodzinnych aferach. Tyle że odbudowanie zaufania wymaga czegoś więcej niż jednej rozmowy.
Sam 35-latek zdaje się mieć tego świadomość. Deklaruje zmianę, ale dopiero kolejne miesiące pokażą, czy rzeczywiście uda mu się utrzymać nową drogę. Na razie najważniejsze jest to, że publicznie przyznał się do błędów i przeprosił rodziców.
Zenek Martyniuk w końcu mówi o synu. „Troszeczkę w głowie się poprzewraca”
Przez długi czas Zenon i Danuta Martyniukowie konsekwentnie unikali komentowania kolejnych wybryków syna. Rodzice Daniela zazwyczaj nie chcieli publicznie roztrząsać rodzinnych problemów, nawet gdy temat pojawiał się na pierwszych stronach portali.
Tym razem Zenon Martyniuk postanowił zrobić wyjątek. W rozmowie z „Super Expressem” opowiedział o relacji z Danielem i o tym, dlaczego kontakt z synem w niektórych sytuacjach potrafi być wyjątkowo trudny.
Muzyk zwrócił uwagę na zachowanie Daniela i jego zmienne decyzje. Wprost wspomniał również o sytuacjach, w których pojawiają się alkohol oraz narkotyki. Jego zdaniem właśnie wtedy problemy zaczynają się nawarstwiać.
Z nim się umówisz, a on zaraz za godzinę zmienia decyzję. Nie można w ogóle nic postanowić. Wiadomo, jak są narkotyki, alkohol, to troszeczkę w głowie się poprzewraca. Jak czegoś się nabierze czy się napije, to jest dramat. Niepotrzebnie to wszystko wstawia do internetu. Na drugi dzień się opamiętuje, że zrobił źle i to usuwa, ale to jednak wszystko zostaje i później jest afera — wyjaśnił Zenon Martyniuk w rozmowie z „Super Expressem”.
Zenek nie ukrywa więc, że zachowanie syna jest dla niego problemem. Jednocześnie nie przedstawia ich relacji jako zerwanej. Wręcz przeciwnie. W dalszej części rozmowy podkreślił, że między nim a Danielem nadal istnieje więź charakterystyczna dla relacji ojca z synem.
Nie byliśmy nigdy pokłóceni, tak że relacje są takie, jak ojciec z synem. Są różne sprzeczki, tak, jak w każdej rodzinie, jak w milionach polskich domów — przyznał.
To właśnie ten fragment wypowiedzi może być dla wielu osób najbardziej zaskakujący. Pomimo medialnych afer Zenon Martyniuk nie mówi o odcięciu się od syna ani o zerwaniu kontaktu. Z jego słów wynika raczej, że rodzina nadal próbuje funkcjonować razem, choć sytuacja bywa trudna.
Daniel z kolei deklaruje, że się zmienia i że żałuje wcześniejszych zachowań. Teraz słowa ojca i deklaracje syna spotykają się w jednym punkcie: obaj mówią o rodzinnej więzi, mimo wcześniejszych trudnych momentów.
Czy tym razem rzeczywiście będzie spokojniej? Tego nie da się jeszcze przesądzić. Jedno jest natomiast pewne: Zenek po raz pierwszy od dawna tak otwarcie opowiedział o tym, co dzieje się między nim a synem.
