Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > "Zmagał się z ciężką chorobą". Na antenie TVN24 pożegnano pracownika mediów
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 29.05.2026 19:05

"Zmagał się z ciężką chorobą". Na antenie TVN24 pożegnano pracownika mediów

"Zmagał się z ciężką chorobą". Na antenie TVN24 pożegnano pracownika mediów
fot. Facebook

TVN24 poinformowało o śmierci pracownika „Faktów” TVN. 46-letni pracownik zmarł po długiej chorobie. Kilka dni po jego śmierci redakcja pożegnała go na antenie podczas serwisu informacyjnego, przypominając jego wieloletnią pracę w stacji. Współpracownicy podkreślają, że był związany z TVN24 przez ponad 20 lat.

Nie pracownik „Faktów” TVN

Był związany z TVN24 przez ponad 20 lat. Pracował w łódzkim ośrodku stacji oraz przy montażu materiałów do „Faktów” TVN. Jego praca należała do zaplecza redakcyjnego — bez udziału w antenowych wejściach czy prowadzeniu programu, ale z bezpośrednim wpływem na to, jak widzowie odbierają materiał informacyjny.

Operatorzy i montażyści w redakcjach newsowych odpowiadają za techniczne i redakcyjne opracowanie obrazu. W praktyce oznacza to selekcję ujęć, ich zestawienie, przygotowanie materiałów do emisji oraz współpracę z reporterami i wydawcami. W przypadku serwisów informacyjnych, takich jak TVN24 czy „Fakty”, tempo pracy jest wysokie, a decyzje podejmowane są często pod presją czasu.

Łódzki ośrodek TVN24, z którym był związany Pasterczyk, pełni funkcję produkcyjno-realizacyjną. To tam powstają i są opracowywane materiały, które trafiają później na antenę ogólnopolską. 

Rola operatora i montażysty nie jest widoczna dla widza, ale ma znaczenie dla końcowego efektu. Każdy materiał emitowany na antenie przechodzi przez kilka etapów przygotowania, a decyzje podejmowane na poziomie montażu wpływają na jego odbiór. W tym sensie praca Pasterczyka była częścią codziennego funkcjonowania redakcji, mimo że pozostawała poza kamerą.

"Zmagał się z ciężką chorobą". Na antenie TVN24 pożegnano pracownika mediów
Radosław Pasterczyk, fot. Facebook

Choroba Radosława Pasterczyka

Z informacji przekazanych przez stację wynika, że Radosław Pasterczyk przez ostatnie lata zmagał się z ciężką chorobą. Nie podano jej szczegółów. Wiadomo, że jego stan zdrowia wpływał na możliwość wykonywania pracy, choć pozostawał on w pamięci współpracowników jako osoba związana z redakcją przez długi czas.

Szefowa łódzkiego oddziału TVN, Marzanna Zielińska, wspominała Pasterczyka jako osobę uważną i reagującą na sytuacje w zespole:

Dla mnie Radek był jak saper — niezwykle wyczuwał nastroje. Wiedział, czy jestem bombą z krótkim lontem, czy bliska morza łez. W ułamku sekundy rozbrajał sytuację gestem, słowem, albo ciastkiem, po które — nie wiadomo kiedy — zdążył pójść do najbliższego sklepu. Był do bólu szczery, a jego prawda otwierała mi oczy. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek był bezczynny - nawet gdy nie byliśmy na zdjęciach czy montażu, znajdował sobie zajęcie. Porządkował sprzęt, tworzył własne konstrukcje - blendy, rozwiązania do zdjęć z samochodu. To było niesamowite, że zawsze mu się chciało... 

Choroba i odejście pracownika redakcji newsowej zawsze wpływa na środowisko pracy. Mimo że telewizja informacyjna działa bez przerwy, takie momenty są zauważalne wewnątrz zespołu. W przypadku TVN24 pożegnanie Pasterczyka zostało przekazane także na antenie, co nadało mu publiczny charakter.

Pożegnanie Radosława Pasterczyka na antenie TVN24

Współpracownicy i przyjaciele z redakcji TVN24 oraz środowiska operatorskiego w Łodzi podkreślali jego obecność w codziennej pracy i gotowość do pomocy. Wspominano go jako osobę, na którą można było liczyć w sytuacjach wymagających szybkiej reakcji i wsparcia technicznego. 

Reporter TVN24 w Łodzi, Piotr Borowski wspominał:

Radek był profesjonalistą pod każdym względem, na przykład kiedy jechaliśmy na relację, to wyciągał jedną lampę, drugą lampę, on to wszystko rozstawiał. Ja mu mówiłem, że nie mamy aż tyle czasu na to, a Radzio zawsze odpowiadał: "nie, nie tu musi być ładny obrazek, tu musi być wszystko perfekcyjnie zrobione". I takie zachowania pokazywały właśnie, że mu zawsze zależało na tym, żeby jakość była jak najlepsza w zdjęciach i relacjach.

Prywatnie bardzo dobry człowiek, przyjaciel, wiele wspólnych wakacyjnych wyjazdów mieliśmy razem, bo zawsze się z nim super podróżowało z jego rodziną i to było niesamowite, bo wyznaczaliśmy sobie jakieś miejsca, w które jechaliśmy, zwiedzaliśmy i super wspominam te wszystkie wyjazdy. I pomocny był bardzo, jak zepsuł się samochód, to się dzwoniło do Radka, jak trzeba było wnieść meble, to się dzwoniło do Radka, a teraz Radka zabraknie

Reporterka TVN24, Katarzyna Pasikowska-Poczopko równie ciepło wypowiadała się o zmarłym koledze:

Odszedł świetny operator kamery i montażysta, ale przede wszystkim straciliśmy dobrego człowieka. Życzliwego, opiekuńczego i zawsze zaangażowanego w swoją pracę. Radek był naszą redakcyjną "złotą rączką", na każdy problem znajdował tysiąc rozwiązań i bardzo dbał o dobrą atmosferę w pracy. Przegadaliśmy tysiące godzin - o życiu, o planach, o podróżach, o marzeniach. Ważne dla mnie było jednak przede wszystkim przekonanie, że ja w każdej sytuacji mogę na niego liczyć. Trudno mi przyjąć do wiadomości, że już go z nami nie ma

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Olaf Kwiatkowski
Nie żyje Olaf Kwiatkowski. Miał zaledwie 21 lat. Społeczność "The Voice" w żałobie
Anita Werner
To naprawdę Anita Werner? Twarz TVN-u jest nie do poznania
Anita Werner
Anita Werner ujawniła po 25 latach. Miała ważny powód. "Niestety..."
Świeczka
"Źle się poczuł". Radio poinformowało o śmierci 52-letniego dziennikarza
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji