Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Zwrot ws. rozwodu Komarnickiej i Klynstry. Po długich godzinach oczekiwania takie wieści
Agata Piszczek
Agata Piszczek 09.06.2026 17:53

Zwrot ws. rozwodu Komarnickiej i Klynstry. Po długich godzinach oczekiwania takie wieści

Zwrot ws. rozwodu Komarnickiej i Klynstry. Po długich godzinach oczekiwania takie wieści
fot. KAPiF

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra pojawili się w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga na pierwszej rozprawie rozwodowej, która rozpoczęła się z opóźnieniem i przez wiele godzin była obserwowana przez dziennikarzy. Na miejscu nie było żadnych publicznych gestów między małżonkami przed wejściem na salę, a po zakończeniu posiedzenia doszło do zaskakującej zmiany. Co tam się wydarzyło?

Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra – historia związku, który przez lata był na świeczniku

Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra przez długi czas uchodzili za jedną z najbardziej rozpoznawalnych par polskiego świata serialowego. Poznali się na planie produkcji „Na dobre i na złe”, gdzie zawodowa współpraca szybko przerodziła się w relację prywatną. Ich związek od początku budził zainteresowanie fanów, którzy śledzili zarówno ich kariery, jak i życie rodzinne.

Para doczekała się dwóch synów – Kosmy i Tymoteusza, a przez lata starała się budować stabilne życie z dala od medialnego szumu. Choć oboje są aktywni zawodowo i regularnie pojawiają się w produkcjach telewizyjnych i teatralnych, w sprawach prywatnych pozostawali raczej powściągliwi.

Informacja o kryzysie w ich małżeństwie długo nie była publicznie komentowana. Dopiero pod koniec sierpnia ubiegłego roku media obiegła wiadomość, że Emilia Komarnicka złożyła pozew rozwodowy. Od tego momentu para konsekwentnie unikała wypowiedzi na temat swojego życia prywatnego. W przestrzeni medialnej pojawiały się jedynie informacje o formalnym przebiegu sprawy.

Dla wielu osób zaskoczeniem był fakt, że para przez lata uchodząca za zgodną zdecydowała się na tak poważny krok. Jednocześnie zarówno Komarnicka, jak i Klynstra podkreślali swoją aktywność zawodową i skupienie na pracy oraz dzieciach. Właśnie ten rodzinny aspekt – dwóch synów i wspólne obowiązki rodzicielskie – od początku miał być jednym z kluczowych elementów dalszego przebiegu sprawy rozwodowej.

Zwrot ws. rozwodu Komarnickiej i Klynstry. Po długich godzinach oczekiwania takie wieści
fot. Instagram, Emilia i Redbad

Pierwsze spotkanie w sądzie. Dystans, cisza i brak jakiegokolwiek kontaktu

We wtorek przed południem Emilia Komarnicka pojawiła się w sądzie około godziny 12:30. Aktorka postawiła na klasyczną, elegancką stylizację – białą koszulę i czarne spodnie, co podkreślało formalny charakter wydarzenia. Kilka minut później do budynku dotarł Redbad Klynstra, ubrany znacznie bardziej swobodnie, w ciemne, casualowe zestawienie z bezrękawnikiem i sportowym obuwiem.

Już przed wejściem na salę rozpraw dało się zauważyć, że między stronami panuje pełny dystans. Nie doszło do powitania, wymiany spojrzeń ani żadnych gestów. Oboje oczekiwali osobno, każdy w towarzystwie swojej rzeczywistości procesowej – Emilia z pełnomocnikiem, Redbad samodzielnie.

Rozprawa, zaplanowana na godzinę 13:00, rozpoczęła się z opóźnieniem. Atmosfera oczekiwania była wyraźnie odczuwalna, szczególnie że na miejscu obecni byli dziennikarze relacjonujący każdy szczegół. Gdy w końcu wywołano sprawę, oboje weszli na salę osobno, bez żadnego kontaktu fizycznego czy słownego.

Według relacji reportera, przez cały czas trwania pierwszej części posiedzenia nie odnotowano żadnych emocjonalnych reakcji ani napięć. Sprawa przebiegała spokojnie, choć jej długość – trwająca wiele godzin – dodatkowo potęgowała wrażenie powagi sytuacji. Co istotne, w trakcie oczekiwania na korytarzu również nie doszło do żadnej interakcji między byłymi partnerami, mimo że znajdowali się w bliskiej odległości.

Zwrot po wyjściu z sali. Zaskakująca zmiana zachowania i zupełnie inny obraz relacji

Największe zaskoczenie nastąpiło dopiero po zakończeniu posiedzenia. Według relacji “Faktu”, po wielu godzinach formalnego i chłodnego przebiegu rozprawy, atmosfera zmieniła się diametralnie. Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra opuścili salę w zupełnie innym nastroju niż ten, który towarzyszył im wcześniej.

Jak przekazano, Redbad Klynstra miał objąć Emilię Komarnicką, trzymając ją pod ramię, a następnie oboje pożegnali się w sposób spokojny i – co szczególnie zwróciło uwagę – ciepły. Doszło do uścisku oraz krótkiego przytulenia, co wyraźnie kontrastowało z wcześniejszym brakiem jakiegokolwiek kontaktu.

Co ważne, mimo tej zmiany zachowania, para nie ujawniła żadnych szczegółów dotyczących przebiegu rozprawy ani ewentualnych ustaleń. Po opuszczeniu sądu każde z nich udało się w swoją stronę, zajmując się obowiązkami rodzicielskimi – jedno z nich miało odebrać jednego syna, drugie drugiego.

Całą sytuację podsumowało krótkie zdanie, które padło z ust prawnika i zostało przytoczone przez reportera: 

„Już po wszystkim”

Jednocześnie nieoficjalnie wiadomo, że wyrok w sprawie nie zapadł, co oznacza, że postępowanie nadal trwa.

To właśnie ta zmiana – od chłodu i milczenia przed rozprawą do spokojnej, niemal pojednawczej atmosfery po jej zakończeniu – stała się największym zaskoczeniem dnia i głównym tematem komentowanym w kuluarach sądu.

Zwrot ws. rozwodu Komarnickiej i Klynstry. Po długich godzinach oczekiwania takie wieści
fot. KAPIF, Emilia Komarnicka, Redbad Klynstra z dziećmi
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji