Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski przegrali w sądzie
Katarzyna Cichopek przegrała pierwszy etap sądowego sporu z wydawcą „Super Expressu”. Po decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie pełnomocniczka wydawcy odniosła się do rozstrzygnięcia, wskazując, że kluczowym elementem sprawy była kwestia granic prywatności osoby publicznej, która sama dzieli się częścią swojego życia z odbiorcami.
Historia związku Kasi Cichopek i Macieja Kurzajewskiego
Historia Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego od początku przyciągała uwagę publiczności. Dwoje prezenterów, którzy przez lata spotykali się przede wszystkim na ekranie, z czasem stali się jedną z najczęściej komentowanych par polskiego show-biznesu. Dziś ich relacja ma już zupełnie inny wymiar – po okresie medialnego zainteresowania, pytań i spekulacji stworzyli wspólne życie także poza kamerami.
Ich historia rozpoczęła się od telewizyjnej współpracy. Cichopek i Kurzajewski poznali się przy okazji pracy w programach telewizyjnych, a szczególnie widzowie zapamiętali ich wspólne występy w „Pytaniu na śniadanie”. Przez długi czas ich relacja była postrzegana jako zawodowa, jednak w 2022 roku para oficjalnie potwierdziła, że łączy ich uczucie. Informacja wywołała ogromne zainteresowanie, ponieważ oboje mieli za sobą wcześniejsze związki i rodzinne historie, które również były obecne w przestrzeni publicznej.
Z czasem Cichopek i Kurzajewski zaczęli coraz częściej dzielić się wspólnymi chwilami. Wspólne podróże, medialne wystąpienia i publikacje w mediach społecznościowych sprawiły, że ich relacja stała się jedną z najbardziej obserwowanych w Polsce. Jednocześnie para wielokrotnie podkreślała, że stara się zachować część życia wyłącznie dla siebie.
Kolejnym ważnym rozdziałem był ślub. Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski powiedzieli sobie „tak” w październiku 2025 roku podczas kameralnej uroczystości w gronie najbliższych. Ceremonia zakończyła okres medialnych spekulacji dotyczących ich przyszłości i stała się symbolicznym początkiem nowego etapu ich związku.
Po ślubie para znalazła również czas na wspólny odpoczynek. Podróż poślubna stała się kolejnym momentem, którym podzielili się z obserwatorami. Cichopek i Kurzajewski wybrali Egipt, pokazując wybrane kadry z wyjazdu i pozwalając fanom zajrzeć do fragmentu swojej codzienności.
Dziś ich związek jest przykładem historii, która przeszła drogę od zawodowej znajomości do prywatnej bliskości. Choć od początku towarzyszyło im ogromne zainteresowanie mediów, najważniejszym elementem ich opowieści pozostaje konsekwentne budowanie wspólnego życia. W świecie, w którym wiele relacji znanych osób szybko znika z pierwszych stron portali, Cichopek i Kurzajewski pokazują, że medialna popularność może iść w parze z próbą zachowania własnej przestrzeni.

Kasia Cichopek złożyła pozew
Katarzyna Cichopek zdecydowała się skierować sprawę na drogę sądową przeciwko wydawcy „Super Expressu”. Pozew dotyczył publikacji z 2024 roku, które – zdaniem aktorki i prezenterki – ingerowały w jej życie prywatne oraz odnosiły się do jej działalności zawodowej. Sprawa stała się kolejnym rozdziałem w trwającej od lat dyskusji o granicach zainteresowania mediów życiem osób publicznych.
Decyzja Cichopek była związana z materiałami publikowanymi na temat jej życia osobistego oraz zawodowego. Wśród poruszanych wówczas tematów znajdowała się między innymi jej relacja z Maciejem Kurzajewskim, a także medialne komentarze dotyczące osób z ich otoczenia. Prezenterka uznała, że część publikacji przekroczyła dopuszczalne granice zainteresowania jej życiem prywatnym i postanowiła dochodzić swoich racji przed sądem.
Sprawa szybko przyciągnęła uwagę opinii publicznej, ponieważ Cichopek od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej telewizji. Jej kariera rozpoczęła się od roli Kingi Zduńskiej w serialu „M jak miłość”, a z czasem została także prowadzącą programów rozrywkowych i śniadaniowych. Popularność sprawiła jednak, że jej życie prywatne wielokrotnie stawało się przedmiotem zainteresowania mediów.
W przypadku pozwu przeciwko „Super Expressowi” chodziło nie tylko o pojedynczy artykuł, lecz o szerszy kontekst publikacji dotyczących prezenterki. Cichopek domagała się między innymi przeprosin, usunięcia wskazanych materiałów oraz zadośćuczynienia finansowego w wysokości 70 tysięcy złotych. Sąd Okręgowy w Warszawie ostatecznie oddalił jej powództwo, uznając, że w części opisywanych kwestii znaczenie miało również to, że sama zainteresowana wcześniej dzieliła się wybranymi elementami swojego życia z opinią publiczną. To oznacza, że Cichopek nie dostanie wnioskowanych przez nią pieniędzy.
Historia ta pokazuje napięcie, które od lat towarzyszy osobom funkcjonującym w świecie mediów. Z jednej strony popularność oznacza zainteresowanie odbiorców i obecność w przestrzeni publicznej, z drugiej – nie odbiera prawa do prywatności i ochrony własnych granic. Sprawa Katarzyny Cichopek stała się kolejnym przykładem tego, jak cienka bywa granica między informowaniem a ingerencją w osobiste życie znanych osób.
Pełnomocniczka zabrała głos
Po ogłoszeniu decyzji sądu głos zabrała pełnomocniczka wydawcy „Super Expressu”, mec. Magdalena Dziubczyk. W swoim stanowisku odniosła się do argumentacji sądu oraz kwestii granic prywatności osób publicznych. Jej zdaniem orzeczenie zwraca uwagę na szczególną sytuację osób znanych, które z jednej strony mogą oczekiwać ochrony swojej sfery osobistej, ale z drugiej – same decydują się na ujawnianie wybranych informacji ze swojego życia.
Prawniczka wskazała, że w ocenie sądu istotne znaczenie miał fakt, iż Katarzyna Cichopek sama wielokrotnie dzieliła się z odbiorcami elementami swojej prywatności. Chodziło między innymi o publiczne potwierdzenie związku z Maciejem Kurzajewskim w programie „Pytanie na śniadanie” emitowanym w TVP2 w październiku 2022 roku, a także późniejsze publikacje w mediach społecznościowych, gdzie prezenterka zamieszczała wybrane informacje dotyczące swojego życia.
— Związek z Maciejem Kurzajewskim Katarzyna Cichopek ujawniła w „Pytaniu na śniadanie” w TVP 2 w październiku 2022 roku. Informacje na temat swojego życia prywatnego aktorka z własnej inicjatywy ujawnia m.in. na Instagramie. Sąd uznał, że w takich okolicznościach domaganie się ochrony prywatności musi być ograniczone – komentowała mecenas Dziubczyk, cytowana przez Pudelka.
Według pełnomocniczki wydawcy wyrok odnosi się do szerszego problemu dotyczącego osób funkcjonujących w przestrzeni publicznej. Jej zdaniem osoby, które świadomie budują swoją obecność medialną i dzielą się częścią prywatnego życia, muszą liczyć się z tym, że informacje te mogą stać się przedmiotem zainteresowania dziennikarzy oraz odbiorców.
Jednocześnie należy zaznaczyć, że decyzja Sądu Okręgowego w Warszawie nie jest prawomocna. Oznacza to, że Katarzyna Cichopek ma możliwość złożenia apelacji i dalszego dochodzenia swoich racji przed sądem kolejnej instancji. Sprawa pozostaje więc otwarta, a jej dalszy przebieg może mieć znaczenie również dla dyskusji o granicach ochrony prywatności osób znanych.
