Ataki w polskich szkołach. Joanna Koroniewska apeluje do rodziców
Niepokojące wydarzenia w polskich szkołach ponownie zwróciły uwagę na problem bezpieczeństwa dzieci i młodzieży. Po atakach z użyciem noża, do których doszło na Mazowszu, niektóre placówki wstrzymały lekcje, a służby podjęły dodatkowe działania mające na celu ochronę uczniów. Sytuacja wzbudziła silne emocje również wśród rodziców, którzy obawiają się o swoje dzieci. Do sprawy odniosła się Joanna Koroniewska, mama dwóch córek w wieku szkolnym. W rozmowie z „Faktem” aktorka opowiedziała o swoim niepokoju związanym z ostatnimi wydarzeniami.
Dwie tragedie w ciągu zaledwie dwóch dni wstrząsnęły regionem. W Ostrołęce 19-latek zaatakował uczniów, nauczycieli i osoby postronne, raniąc dziewięć osób. Następnego dnia w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach doszło do kolejnego brutalnego ataku. 15-letni napastnik śmiertelnie ranił 37-letnią pracownicę placówki, a obrażenia odnieśli także dyrektor i nauczycielka.
Joanna Koroniewska reaguje na ataki w szkołach. Zwróciła się do rodziców
W ciągu zaledwie dwóch dni na Mazowszu doszło do dwóch dramatycznych zdarzeń w placówkach oświatowych. W Ostrołęce rannych zostało dziewięć osób, a w Leszczydole-Nowinach zginęła 37-letnia pracownica szkoły podstawowej. Wiadomości o atakach wywołały niepokój wśród rodziców, uczniów i nauczycieli. W piątek 9 października część szkół w regionie zawiesiła zajęcia dydaktyczne, a rodzicom zalecano pozostawienie dzieci w domach. Dodatkowe obawy wzbudziły pojawiające się w internecie niepotwierdzone informacje o możliwych kolejnych atakach.
Do sytuacji odniosła się Joanna Koroniewska, aktorka i mama dwóch córek. W rozmowie z „Faktem” przyznała, że jest zszokowana ostatnimi wydarzeniami. Jej reakcja wpisuje się w obawy wielu rodziców, którzy w obliczu doniesień o przemocy w szkołach zastanawiają się nad bezpieczeństwem swoich dzieci. Koroniewska zwróciła uwagę na potrzebę rozmowy o zagrożeniach oraz działaniach, które mogą pomóc chronić najmłodszych.
Jestem zszokowana, że w ogóle dochodzi do takich sytuacji. Ogromne wyrazy współczucia dla wszystkich, których te wydarzenia bezpośrednio dotknęły — podkreśliła
Zobacz także: Ręce Roberta na brzuchu Ani, a fani szaleją. W komentarzach mnóstwo gratulacji
Joanna Koroniewska mówi o atakach w szkołach
Aktorka i jej mąż, Maciej Dowbor, wychowują 18-letnią Janinę i 8-letnią Helenę. W rozmowie z „Faktem” Koroniewska nie ukrywała poruszenia wydarzeniami, do których doszło na Mazowszu. Ataki w placówkach oświatowych stały się dla niej powodem, by ponownie zwrócić uwagę na kwestię bezpieczeństwa dzieci i młodzieży.
Myślę, że jak wielu rodziców w naszym kraju, czuję dziś ogromny niepokój. Jednocześnie głęboko wierzę, że sytuacja zostanie jak najszybciej opanowana — dodała
Koroniewska podkreśliła, że ważne jest nie tylko reagowanie na konkretne sytuacje, ale również zwiększanie świadomości dorosłych. Temat ten poruszyła także w mediach społecznościowych, gdzie udostępniła materiały dotyczące bezpieczeństwa najmłodszych. Nie chodziło jej o nieustanną kontrolę dzieci, lecz o zwrócenie uwagi rodziców na potencjalne zagrożenia.
Wydarzenia ostatnich dni jeszcze mocniej uświadamiają nam, jak bardzo potrzebujemy skutecznych rozwiązań prawnych i narzędzi, które pomogą chronić nasze dzieci — wskazała
Zobacz także: Były mąż miliarder ujawnił powód rozwodu z Liszowską. "Oto prawda"
Joanna Koroniewska przypomina rodzicom o bezpieczeństwie
W swojej wypowiedzi dla „Faktu” aktorka nawiązała również do inicjatywy, którą poznała już w ubiegłym roku. Postanowiła przypomnieć o niej w momencie, gdy kolejne doniesienia o przemocy w szkołach wzbudzają niepokój wśród rodzin. Koroniewska wykorzystała swoje zasięgi, aby skierować uwagę rodziców na działania związane z ochroną dzieci i młodzieży.
I właśnie dlatego chciałabym przypomnieć o oddolnej inicjatywie rodziców, którą miałam okazję poznać już w zeszłym roku. KidsAlert to bezpłatna polska aplikacja stworzona przez Fundację Prospołeczną, która ostrzega rodziców przed zagrożeniami czyhającymi na dzieci w internecie — powiedziała
Aktorka poruszyła ten temat również na Instagramie. Jej publikacja dotyczyła bezpieczeństwa najmłodszych oraz roli dorosłych w rozpoznawaniu zagrożeń.
Nie służy do śledzenia telefonu dziecka ani kontrolowania każdego jego kroku. Jej zadaniem jest informowanie nas, dorosłych, o niebezpiecznych zjawiskach w sieci, o których często nie mamy nawet pojęcia — zapewniła.
W rozmowie z „Faktem” zaznaczyła, że istotne jest budowanie świadomości, a nie ograniczanie się do kontrolowania każdego kroku dziecka. Swoją wypowiedź zakończyła apelem skierowanym do rodziców. W obliczu ostatnich wydarzeń temat bezpieczeństwa w szkołach pozostaje jednym z najważniejszych problemów, z którymi mierzą się obecnie rodziny i pracownicy oświaty.
Bo żeby móc chronić nasze dzieci, najpierw my rodzice musimy wiedzieć, przed czym je chronić — podkreśliła