Boczarska też usłyszała diagnozę. "Zaskoczyło mnie to"
Na początku marca 2026 roku wystartowała 18. edycja „Tańca z Gwiazdami”, a emocje z odcinka na odcinek tylko rosną. Siódmy odcinek gwarantuje szczególnie intensywne emocje, bo na parkiecie doszło do osobliwych roszad. Dodatkowe emocje wzbudziło także nietypowe wyznanie Magdaleny Boczarskiej.
Zamieszanie w „Tańcu z Gwiazdami” – widzowie przejmują stery
W najnowszym odcinku “Tańca z Gwiazdami” produkcja programu postanowiła mocno namieszać w dotychczasowych układach. Wszystko za sprawą zmiany par, która wprowadza zupełnie nową dynamikę do rywalizacji o Kryształową Kulę. Tym razem to widzowie zdecydowali w głosowaniu, kto z kim zatańczy. Uczestnicy musieli błyskawicznie odnaleźć się w nowych konfiguracjach i dostosować do zupełnie innego stylu pracy na parkiecie.
Widzowie mogą spodziewać się dużej dawki emocji, bo takie przetasowania często prowadzą do niespodziewanych efektów na parkiecie. Jedni odnajdują się w nowych układach zaskakująco dobrze, inni potrzebują chwili, by złapać rytm. Twórcy programu podkreślają, że to właśnie takie momenty najlepiej pokazują, jak wszechstronni są uczestnicy i jak radzą sobie pod presją czasu oraz zmiany warunków. Już teraz widać, że siódmy odcinek może znacząco wpłynąć na dalszy przebieg rywalizacji.

Nowe pary i podwójne choreografie – emocji nie brakuje
W siódmym odcinku widzowie zobaczyli zupełnie nowe zestawienia par, które powstały w wyniku głosowania publiczności. Oto one:
- Sebastian Fabijański i Daria Syta
- Paulina Gałązka i Jacek Jeschke
- Kacper „Jasper” Porębski i Julia Suryś
- Piotr Kędzierski i Hanna Żudziewicz
- Gamou Fall i Magdalena Tarnowska
- Magdalena Boczarska i Michał Bartkiewicz
To jednak dopiero początek wyzwań, jakie czekają uczestników tego wieczoru. Każda gwiazda przygotowuje nie jedną, a dwie choreografie, co oznacza intensywny tydzień pełen treningów i szybkich zmian stylów. Tancerze mają jeszcze więcej pracy – przygotowali aż trzy układy, co czyni ten odcinek wyjątkowo wymagającym również dla nich.
Najpierw pary zaprezentują się w nowych zestawieniach, a następnie każdy uczestnik zatańczy dodatkowy numer w jeszcze innym układzie, z udziałem dwóch tancerzy. Taka formuła sprawia, że jeden wieczór zamienia się w prawdziwy taneczny maraton.
Szczere wyznanie Magdy Boczarskiej
Jedną z par, która zatańczyła i zachwyciła publiczność Magdalena Boczarska i Michał Bartkiewicz. Emocje wzbudziło także szczere wyznanie Magdy o swojej diagnozie. Jak sama przyznała – była dla niej dużym zaskoczeniem. Aktorka zdradziła, że przez lata próbowała zrozumieć swoje zachowanie i okiełznać natłok myśli, który potrafi być naprawdę wyczerpujący. W programie padły bardzo osobiste słowa, które pokazują, z czym mierzy się na co dzień:
Strasznie dużo mówię, zmieniam tematy i mam ADHD. Wiele lat szukałam odpowiedzi na różnych terapiach, szukałam pomocy. Ta diagnoza mnie bardzo zaskoczyła. Często mówię, że nikt mnie nie jest w stanie tak zamęczyć, jak ja samą siebie. Ta gonitwa myśli, bycie w 50 tematach na raz, to rzeczywiście trudno uspokoić.
Jak się okazuje, diagnoza nie tylko ją zaskoczyła, ale też… uporządkowała wiele spraw w jej głowie. Dziś Boczarska mówi o ADHD otwarcie i bez cienia wstydu, traktując je wręcz jako swoją cechę, a nie przeszkodę. Tymczasem jej taneczny partner, Michał Bartkiewicz, musiał zmierzyć się z prawdziwym wulkanem energii. W pewnym momencie postanowił nawet zasięgnąć rady u Jacka Jeschke:
Madzia jest super, ale cały czas zmienia tematy i gada dużo… - powiedział
Nie poznałeś Madzi! Ona musi wszystko kontrolować. Zanim zacznie, musi zrobić trzy razy siku, pięć razy zmienić outfit i dwa razy buty. Możesz ją uspokoić jakimś słodyczem - doradził Jeschke.


