Cezary Żak zakpił z Karola Nawrockiego. Takich konsekwencji się nie spodziewał
Jeden niewinny żart na ściance TVP wywołał potężne oburzenie w sieci! Cezary Żak wcielił się w kultową postać Pawła Kozioła z „Rancza” i w dowcipny sposób nawiązał do urzędującego prezydenta Karola Nawrockiego. Aktor nie przewidział jednak konsekwencji swoich słów. Przygnębiony artysta szczerze komentuje.
Cezary Żak znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak podczas konferencji ramówkowej Telewizji Polskiej zażartował z wetowania ustaw przez prezydenta Karola Nawrockiego. Wystąpienie powiązane z zapowiedzią 11. sezonu serialu „Ranczo” spotkało się z gwałtowną reakcją internautów. W podcaście „Imponderabilia” aktor odniósł się do hejtu, zjawiska bezkarności w sieci oraz pogłębiającej się polaryzacji polskiego społeczeństwa.
Żart o wetowaniu ustaw na kanapie „Rancza”. Co powiedział Cezary Żak?
Początkiem całej dyskusji stało się wystąpienie Cezarego Żaka podczas konferencji ramówkowej Telewizji Polskiej, gdzie zapowiadano premierę 11. sezonu serialu „Ranczo: Zemsta wiedźm”. Aktor, odtwarzający kultową rolę Pawła Kozioła, usiadł na słynnej serialowej ławeczce w kostiumie bohatera, który w fabule objął urząd głowy państwa. Nawiązując do stylu sprawowania urzędu przez prezydenta Karola Nawrockiego, zażartował wprost do zgromadzonych:
Tak sobie pomyślałem, że se siądę na ławeczce, chociaż ja, jako prezydent tego kraju, nie siadłem, ale coś se zawetuję.
Choć wypowiedź wywołała śmiech wśród obecnych na sali, w internecie wywołała oburzenie i falę krytycznych komentarzy. Zapytany w podcaście „Imponderabilia” przez Karola Paciorka o to, czy nie boi się zawodowych konsekwencji po tym mikrowystąpieniu, aktor z dystansem odparł:
Że co? No to się zamkną [drzwi - przyp. red.], to będę wtedy emerytem. Już będę miał swoje 1200 złotych [...]. Nie, no właśnie tak jak słusznie pan powiedział, mikrożart, no.
Zobacz także: El Dursi wydała oświadczenie o rozstaniu. Zalała się łzami

Wstrząsająca reakcja internautów. „I co ludzie mogą napisać o drugim człowieku”
Mimo że Cezary Żak uchodzi za osobę odporną na krytykę, skala agresji i zmiana postawy ze strony dotychczasowych fanów wywołały u niego ogromny niepokój.
Aktor wyznał, jak gwałtownie publiczność potrafi odwrócić się od kogoś, kogo jeszcze chwilę wcześniej darzyła sympatią:
Najbardziej przerażające jest to, co ja potem przeczytałem, po mnie to spływa, od razu mówię, co ja potem przeczytałem pod różnymi postami na temat własnej osoby. I co ludzie mogą napisać o drugim człowieku, nawet tak wcześniej kochanym. Bo ludzie mi głównie piszą o "tak pana kochałem i wszystko pan zepsuł, zadeptał", czymś takim.
Zobacz także: Rok po śmierci Jacka z "Królowych życia" Edzia ujawnia. To ich naprawdę łączyło
Refleksja nad podziałami i bezkarnością. „I są bezwzględni i się czują bezkarni”
To gorzkie doświadczenie skłoniło odtwórcę roli wójta i plebana do głębszej analizy sytuacji w kraju. Żak wyraził ubolewanie nad postępującą polaryzacją oraz tym, z jaką łatwością ludzie ulegają manipulacjom i wydają natychmiastowe osądy bez refleksji nad łamaniem barier kulturalnych:
I jak ten kraj jest podzielony, to jest przerażające. Przerażające i chciałoby się zadać podstawowe pytanie, kto do tego doprowadził, ale z drugiej strony no to co z tego, że się zada to pytanie. A że ludzie są tacy podatni na taki... na taki podział - powiedział.
I dodał:
Że tak łatwo im się podzielić i tak łatwo wydają wyroki, sądy i tak dalej, i tak dalej. I są bezwzględni i się czują bezkarni.
Premiera nowych odcinków „Rancza”, w których obok Cezarego Żaka pojawią się m.in. Artur Barciś, Ilona Ostrowska oraz Marta Lipińska, zaplanowana jest na 6 grudnia na antenie TVP1.
