Córeczka Niemen w szpitalu. Ludzie ją widzą i mówią: "Boże…"
Ośmioletnia córka Natalii Niemen, Danuta, przez pięć tygodni przebywała w warszawskim szpitalu pediatrycznym. Dziewczynka, która choruje na zespół Noonan, a jej mama podzieliła się wzruszającym podziękowaniem dla lekarzy i pielęgniarek.
Natalia Niemen od lat jest związana z muzyką. Córka legendy polskiej sceny sama wybrała artystyczną drogę
Natalia Niemen od lat jest jedną z bardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny muzycznej. Artystka jest córką legendy polskiej muzyki Czesława Niemena oraz modelki Małgorzaty Niemen. Od najmłodszych lat miała kontakt ze sztuką — ukończyła średnią szkołę muzyczną w klasie altówki, a swoją zawodową przygodę ze śpiewem rozpoczęła w latach 90. XX wieku.
Piosenkarka przez lata rozwijała własny styl, choć nazwisko, które nosi, od początku przyciągało ogromną uwagę. Natalia Niemen nie ukrywała jednak, że chce być oceniana przede wszystkim jako samodzielna artystka, a nie wyłącznie jako córka wybitnego muzyka.
Poza sceną ważną częścią jej życia jest rodzina. Artystka często porusza tematy związane z macierzyństwem, codziennością i trudniejszymi momentami, z którymi mierzą się rodzice. Szczególnie dużo emocji wywołały jej wypowiedzi dotyczące córki Danuty, która urodziła się z zespołem Noonan — rzadkim schorzeniem o podłożu genetycznym.
Natalia Niemen nie zdecydowała się ukrywać problemów zdrowotnych córki. Wręcz przeciwnie — mówi o nich otwarcie, pokazując, że za medialnym obrazem gwiazdy znajduje się także mama, która każdego dnia troszczy się o swoje dziecko.
To właśnie szczerość artystki sprawiła, że wiele osób z dużą uwagą śledzi jej wpisy dotyczące zdrowia Danusi i kibicuje dziewczynce w kolejnych etapach leczenia.

Córka Natalii Niemen zachwyca ludzi swoim spojrzeniem. "Boże, jakie ma oczy" — mówiła artystka
Danuta Niemen ma zespół Noonan, który wiąże się między innymi z charakterystycznymi cechami wyglądu oraz problemami zdrowotnymi wymagającymi stałej opieki specjalistów. Natalia Niemen wcześniej opowiadała, że córka musiała przejść operację serca, a leczenie było ważnym elementem ich rodzinnej codzienności.
W rozmowie w podcaście „Galaktyka Plotka” artystka zwróciła uwagę na wygląd córki i reakcje ludzi, którzy spotykają dziewczynkę na ulicy czy w sklepie.
Dzieci z zespołem Noonan mają oczka dalej ustawione. Moja córka ma oczy niebieskie i wyglądają jak u Husky. Każdy, kto widzi moje dziecko w sklepie czy na ulicy, mówi: »Boże, jakie ma oczy« — powiedziała Natalia Niemen w podcaście „Galaktyka Plotka”.
To właśnie oczy Danusi często przyciągają uwagę innych osób. Mama dziewczynki podkreśla jednak, że za wyjątkowym wyglądem kryje się przede wszystkim dziecko, które tak jak każde inne potrzebuje troski, spokoju i poczucia bezpieczeństwa.
W ostatnich tygodniach rodzina przeżywała trudniejszy czas. Ośmiolatka spędziła około pięciu tygodni w jednym z warszawskich szpitali pediatrycznych. Po zakończeniu pobytu Natalia Niemen skierowała szczególne słowa wdzięczności do personelu medycznego.
Artystka nie skupiła się wyłącznie na własnych emocjach, ale przede wszystkim doceniła osoby, które każdego dnia zajmowały się małymi pacjentami. Jej wpis szybko pokazał, jak wiele znaczą dla rodziców dzieci przebywających w szpitalach są zwykła życzliwość, uśmiech i cierpliwość.
Dla Natalii Niemen pobyt córki w szpitalu był trudnym doświadczeniem, ale także okazją do podkreślenia pracy ludzi, którzy pomagali Danusi wrócić do zdrowia.
Natalia Niemen wzruszona po pobycie córki w szpitalu. Padły wyjątkowe słowa do personelu
Po wyjściu córki ze szpitala Natalia Niemen opublikowała pełen wdzięczności wpis, w którym zwróciła się do pielęgniarek i lekarzy. Artystka podkreśliła ich zaangażowanie, cierpliwość oraz podejście do małych pacjentów.
Kochane panie! Pragnę zaznaczyć, że absolutnie wszystkie macie przepiękne energie, jesteście dobre, troskliwe, czułe, konkretne, jeśli trzeba, ale nie gubiące w tym samym momencie ani grama miłości wobec małych pacjentów, delikatne, uważne, uśmiechnięte pomimo tak ciężkiej i ofiarnej pracy, którą opiękniacie ten świat — napisała Natalia Niemen.
Mama Danusi przyznała również, że atmosfera panująca na oddziale zrobiła na niej ogromne wrażenie.
Nawet pisząc to, już się wzruszam. Zabrzmi to kontrowersyjnie, ale smutno było mi opuszczać ten oddział… stwarzacie atmosferę jak w domu. Danusia mogła dochodzić do zdrówka we wspaniałej atmosferze. Dziękujemy też serdecznie wszystkim paniom sprzątającym, dzięki którym miałyśmy czysto — czytamy we wpisie artystki.
Nie zabrakło także podziękowań dla lekarzy.
Robicie wielką rzecz, kochana panie, choć tak rzadko docenianą. (...) Wielkie ukłony i podziękowania wszystkim lekarkom i lekarzom pediatrom — napisała Natalia Niemen.
Na koniec artystka podkreśliła, jak ważne były dla niej empatia i cierpliwość personelu.
Byłam niezmiernie zszokowana waszymi uśmiechniętymi obliczami, piękną troskliwością i łagodnością oraz cierpliwością do wielu pytań rodzica. Wspaniały jest to kwiat lekarski! Wdzięczna mama — dodała.
Wpis Natalii Niemen pokazał, że za każdą historią małego pacjenta stoją nie tylko procedury medyczne, ale także ludzie, którzy swoją codzienną pracą dają rodzinom ogromne wsparcie.