Cudem doszło do ślubu Darii Syty. Tylko nam ujawniła całą prawdę
Daria Syta, znana polska tancerka sportowa i uczestniczka programu “Taniec z Gwiazdami”, oraz siatkarz Igor Grobelny wzięli ślub 4 czerwca w Pałacu Mała Wieś pod Warszawą. Tylko u nas Daria zdradziła, że o mały włos, a uroczystość w ogóle by się nie odbyła.
Kim jest Daria Syta i jak zaczęła się historia miłości, która zakończyła się ślubem
Daria Syta od najmłodszych lat związana jest z tańcem towarzyskim. Ma na koncie tytuły mistrzyni i wicemistrzyni Polski, a także najwyższą międzynarodową klasę taneczną „S”. Ukończyła Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie i od lat pracuje również jako instruktorka, szkoląc młodych tancerzy. Co ciekawe, uprawnienia instruktorskie zdobyła już w wieku 16 lat.
Szersza publiczność poznała ją dzięki programowi Taniec z Gwiazdami, gdzie tańczyła m.in. z Maciejem Musiałem i Kacprem „Jasperem” Porębskim. Jej życie prywatne zmieniło się w 2024 roku, kiedy odezwała się do Igora Grobelnego przez Instagram. To właśnie ona wykonała pierwszy krok, który szybko przerodził się w spotkania i poważny związek.
Igor Grobelny, znany siatkarz PlusLigi, urodzony w Radomiu, przez lata rozwijał karierę również w Belgii. Sport ma w rodzinie – jego ojciec i siostra także związani są z siatkówką. Związek pary rozwijał się błyskawicznie – już po kilku miesiącach zamieszkali razem i kupili mieszkanie w Warszawie. Wkrótce pojawiły się zaręczyny, które odbyły się w domowej, spokojnej atmosferze. Dziś para oficjalnie jest małżeństwem, a ich historia zaczęła się od jednej wiadomości na Instagramie.

Bajkowa ceremonia, trzy suknie i gwiazdy na weselu. Tak wyglądał dzień ślubu
Ślub Darii Syty i Igora Grobelnego odbył się 4 czerwca w wyjątkowej lokalizacji – w Pałacu Mała Wieś, jednym z najbardziej prestiżowych miejsc weselnych w Polsce. Rozległe ogrody, zabytkowa architektura i letnia pogoda stworzyły bajkową, niemal filmową scenerię.
Na uroczystości pojawiło się wielu znanych gości ze świata sportu i show-biznesu, m.in. Maffashion, Natsu i Wojtek Kucina, Rafał Maserak, Zofia Zborowska i Andrzej Wrona, Olga Frycz oraz Albert Kosiński. Atmosfera była pełna emocji, radości i wzruszeń, a całość została dopracowana w najmniejszych detalach.
Daria Syta zaprezentowała aż trzy suknie ślubne, a główna kreacja była biała, elegancka i ozdobiona piórami, co nadawało jej lekkości. Igor Grobelny postawił na klasykę – czarne spodnie, biała marynarka i czarna mucha. Para prezentowała się bardzo stylowo i spójnie.
W rozmowie z naszym dziennikarzem ze Świata Gwiazd, Daria przyznała:
“To był najpiękniejszy dzień twojego dotychczasowego życia?” - zapytał Mateusz Szymkowiak
“Myślę, że tak. Ja siedząc na makijażu co 5 minut, wiesz, dziewczyny krzyczały: "Głowa do góry, głowa do góry", bo łzy mi leciały po policzku” - opowiedziała Daria.
Zwolniony termin, zgubiona karteczka i telefon w ostatniej chwili. Tak znaleźli datę ślubu
Historia wyboru daty ślubu Darii Syty i Igora Grobelnego brzmi jak scenariusz filmu. Para trafiła na Pałac Mała Wieś przypadkiem – podczas sesji zdjęciowej, która ostatecznie nie odbyła się przez deszcz. Zostali jednak na miejscu około 8 godzin i poznali ludzi oraz atmosferę obiektu. Wtedy zdecydowali, że to może być ich wymarzone miejsce.
Kluczowy okazał się jednak zwolniony termin 4 czerwca, który pojawił się nagle, gdy inna para zmieniła lokalizację wesela. Wcześniej Daria i Igor zostawili w pałacu swoje dane kontaktowe, ale sprawa na chwilę ucichła.
Daria wspominała:
“Mój mąż jest siatkarzem, więc oni mają sezon w określonym czasie. Hmm, no i w tym roku w ogóle nie było, słuchaj, terminu...”
“No to my zostawiliśmy, wiesz, swoje dane... No i tak minął tydzień, dwa, trzy, ja już w ogóle zapomniałam, że trzeba było się tam odzywać.”
Przełom nastąpił, gdy Igor zaproponował telefon do pałacu:
“Tak Igor mówi: "Ty może zadzwonimy do pałacu..."”
Wtedy padła zaskakująca informacja – karteczka z ich numerem została zgubiona, ale zwolnił się termin:
“Ja dzwonię i odbiera taka pani... ‘Pani Dario, muszę pani powiedzieć... para, która miała 4 czerwca mieć u nas ślub, wybrała inne miejsce i zwolnił się ten termin. Może państwo chcą wziąć ślub 4 czerwca? Ja tylko powiedziałam: bierzemy’”
I tak właśnie przypadek, zgubiona notatka i szybka decyzja sprawiły, że para stanęła na ślubnym kobiercu dokładnie wtedy, kiedy wydawało się to wcześniej niemożliwe.