Eurowizja 2026: Ochrona siłą wyprowadziła protestujących z publiczności. Tego nie pokazali w telewizji
Pierwszy półfinał Eurowizji 2026 przyniósł nie tylko muzyczne emocje i awans Alicji Szemplińskiej do finału. Ogromne kontrowersje wywołał także występ reprezentanta Izraela, podczas którego z widowni słychać było propalestyńskie okrzyki i buczenie. Służby bezpieczeństwa interweniowały wobec protestujących, a część osób została siłą wyprowadzona z hali. Nagrania z incydentu błyskawicznie obiegły media społecznościowe, choć samych scen nie pokazano w oficjalnej transmisji.
Eurowizja 2026 pod ogromnym napięciem. Występ Izraela wywołał reakcję publiczności
Za nami pierwszy półfinał Eurowizji 2026, który od początku budził gigantyczne emocje. Widzowie poznali już część finalistów, a wśród nich znalazła się także Alicja Szemplińska z utworem „Pray”. Awans wywalczył również reprezentant Izraela, Noam Bettan, który w tym roku wykonuje piosenkę „Michelle”. To właśnie jego obecność na scenie wywołała najbardziej skrajne reakcje publiczności.
Od miesięcy wokół udziału Izraela w konkursie trwały gorące dyskusje. Część fanów Eurowizji oraz niektóre środowiska artystyczne uważały, że kraj nie powinien brać udziału w wydarzeniu z powodu wojny w Strefie Gazy. W sieci pojawiały się porównania do sytuacji Rosji, która po ataku na Ukrainę została wykluczona z konkursu. Ostatecznie jednak Europejska Unia Nadawców nie zdecydowała się na taki krok.
Kontrowersje były tak duże, że kilka państw wycofało się z tegorocznej edycji. Wśród nich znalazły się m.in. Irlandia, Islandia, Holandia, Słowenia i Hiszpania. Organizatorzy próbowali uspokoić atmosferę zmianami w systemie głosowania i dodatkowymi zabezpieczeniami podczas koncertów, ale emocji i tak nie udało się uniknąć.
Już w trakcie występu Noama Bettana dało się słyszeć buczenie oraz skandowane przez część widowni hasła: „Free Palestine”. W mediach społecznościowych błyskawicznie zaczęły pojawiać się nagrania z hali, pokazujące reakcje publiczności i atmosferę, której widzowie przed telewizorami praktycznie nie zobaczyli.

Ochrona interweniowała podczas półfinału. Protestujący zostali wyprowadzeni z hali
Sytuacja zrobiła się naprawdę napięta chwilę po rozpoczęciu występu reprezentanta Izraela. Według nagrań publikowanych w serwisie X część widzów zaczęła głośno protestować, skandując antyizraelskie hasła i próbując zagłuszyć występ artysty. Reakcja służb była niemal natychmiastowa.
Na filmach widać pracowników ochrony oraz policję, którzy podchodzą do protestujących i próbują uspokoić sytuację. Część uczestników wydarzenia nie zamierzała jednak przestać. W efekcie doszło do interwencji i wyprowadzania osób z publiczności. Jedno z nagrań pokazuje młodego mężczyznę siedzącego na ziemi w otoczeniu funkcjonariuszy.
“Nie ma miejsca na ludobójstwo” — krzyczał do osób nagrywających całe zajście telefonami.
Według relacji obecnych na miejscu świadków atmosfera w hali była bardzo napięta jeszcze długo po zakończeniu występu. Widzowie podkreślali, że część publiczności reagowała bardzo emocjonalnie zarówno na sam udział Izraela w konkursie, jak i na decyzję organizatorów dotyczącą pozostawienia reprezentanta w stawce.
Do sprawy odniosły się także ORF oraz EBU, które wydały wspólne oświadczenie dotyczące incydentu.
“Po wydarzeniu ORF i EBU oświadczyły, że jeden z uczestników imprezy był blisko mikrofonu i głośno wyrażał swoje poglądy - zarówno podczas przygotowań Izraela do występu, jak i podczas samej piosenki. Ochrona wyprowadziła tę osobę, bo przeszkadzała publiczności. Trzy inne osoby również zostały usunięte z obiektu przez ochronę za zakłócanie spokoju."
Organizatorzy podkreślili również, że priorytetem podczas wydarzenia było bezpieczeństwo uczestników oraz zachowanie porządku na widowni.
Nagrania z hali obiegły internet. Internauci komentują zachowanie publiczności
Choć oficjalna transmisja półfinału skupiała się głównie na występach artystów i wynikach głosowania, w sieci bardzo szybko zaczęły krążyć nagrania oraz zdjęcia wykonane przez widzów obecnych na miejscu. To właśnie one pokazały, jak wyglądała sytuacja na widowni podczas występu reprezentanta Izraela.
Na nagraniach publikowanych w mediach społecznościowych widać ochronę otaczającą protestujących, grupy widzów nagrywających interwencję telefonami oraz emocjonalne reakcje części publiczności.
Internauci są mocno podzieleni. Jedni uważają, że konkurs powinien pozostać całkowicie apolityczny i skupiać się wyłącznie na muzyce. Inni twierdzą z kolei, że wobec obecnej sytuacji międzynarodowej trudno oddzielić kulturę od polityki. Dyskusja pod nagraniami trwa praktycznie bez przerwy, a liczba komentarzy rośnie z godziny na godzinę.
Nie brakuje także głosów dotyczących samej realizacji transmisji. Widzowie zauważyli, że telewizja bardzo szybko wyciszała buczenie i okrzyki pojawiające się na widowni. Dzięki nagraniom z telefonów można jednak zobaczyć, że sytuacja w hali wyglądała znacznie bardziej burzliwie, niż sugerował oficjalny przekaz.




KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI