Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Szemplińska zaraz wchodzi na scenę, a tu takie wieści z Wiednia. Reżyser: "Złożymy protest"
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 12.05.2026 20:37

Szemplińska zaraz wchodzi na scenę, a tu takie wieści z Wiednia. Reżyser: "Złożymy protest"

 Szemplińska zaraz wchodzi na scenę, a tu takie wieści z Wiednia. Reżyser: "Złożymy protest"
fot. East News

Gorączka Eurowizji sięga zenitu, a Alicja Szemplińska już dziś wieczorem stanie do walki o miejsce w wielkim finale. Za kulisami trwają ostatnie poprawki do jej występu, który ma zrobić wrażenie na widzach w całej Europie. Reżyser show, nie gryząc się w język, zdradził, że przygotowania były intensywne i do samego końca wszystko dopinano na ostatni guzik.

Alicja Szemplińska przed Eurowizją

Alicja Szemplińska od tygodni funkcjonuje w centrum eurowizyjnego zainteresowania. Już dzisiaj wieczorem 12 maja wieczorem reprezentantka Polski wystąpi w Wiedniu podczas pierwszego półfinału Eurovision Song Contest 2026, prezentując utwór „Pray”. Występ zaplanowano jako czternasty w kolejności, co oznacza wejście na scenę w drugiej części koncertu. Sam konkurs od początku przyciąga uwagę mediów i fanów, a polska propozycja jest omawiana głównie przez pryzmat intensywnych przygotowań oraz scenicznego rozmachu.

Organizacja występu zakłada precyzyjnie dopracowaną oprawę sceniczną. W programie znalazła się choreografia, dynamiczne światła oraz wizualizacje, które mają współgrać z emocjonalnym charakterem utworu. Reżyserem całości jest Kamil Staszczyszyn, który już wcześniej pracował nad eurowizyjnymi projektami. W przygotowaniach podkreślano, że „Pray” różni się od typowych konkursowych propozycji, dlatego postawiono na nowoczesną konstrukcję sceny i wyraziste środki wizualne.

 Szemplińska zaraz wchodzi na scenę, a tu takie wieści z Wiednia. Reżyser: "Złożymy protest"
Alicja Szemplińska na próbie finału Eurowizji fot. East News

Reżyser show o „Pray”

Kamil Staszczyszyn odpowiada za sceniczną koncepcję występu Alicji Szemplińskiej. Jak wynika z jego wypowiedzi, pomysł na oprawę pojawił się już po pierwszym przesłuchaniu utworu „Pray”. Od początku zakładał, że prezentacja nie będzie klasycznym eurowizyjnym numerem, lecz bardziej rozbudowanym widowiskiem scenicznym, opartym na wyraźnym rytmie i synchronizacji elementów wizualnych z muzyką.

Dużą uwagę poświęcono choreografii, która została przygotowana specjalnie na potrzeby występu. Tancerze pracują w szybkim tempie, a układ wymaga precyzyjnej koordynacji ruchów i światła. Reżyser w rozmowach podkreślał, że poziom trudności układu porównywany jest do najbardziej wymagających realizacji scenicznych, wskazując, że nie powstydziłaby się go nawet Lady Gaga w swoich koncertowych produkcjach.

Myślę, że wielu z was może się nie spodziewać tego, co się pojawi na scenie. Wiem, że są domysły, co to jest za rekwizyt. To nie będą schody. To nie będą złożone ręce. To też nie będzie... konfesjonał. To będzie coś minimalistycznego, ale monumentalnego. Rekwizyt jest już w Wiedniu i na nas czeka. Nawet od tygodnia. Musiał tam dotrzeć wcześniej, aby statyści i tancerze z Wiednia nauczyli się z nim pracować, ponieważ kilka dni temu dostaliśmy próbę z nimi, do której zgłaszaliśmy nasze uwagi - przekazał reżyser Radiu Zet.

Ważną częścią show są wizualizacje przygotowane przez Marcina Banię, który wcześniej współpracował m.in. z Justyną Steczkowską. Projekt obejmuje dynamiczne tła i światła zsynchronizowane z muzyką, co ma wzmacniać przekaz sceniczny utworu. W całym projekcie podkreślana jest też elastyczność realizacji – ekipa przygotowuje się na różne warianty przebiegu występu, uwzględniając możliwe zmiany w trakcie konkursu.

Scena, światła i możliwe protesty

Oprawa sceniczna występu została oparta na intensywnym użyciu światła i wizualizacji. Elementy te mają tworzyć spójną narrację z utworem „Pray”, bez dominowania nad wokalem. Produkcja stawia na wyraźne kontrasty wizualne i szybkie przejścia sceniczne, które są zsynchronizowane z muzyką oraz choreografią.

Realizatorzy podkreślają, że scenariusz występu został przygotowany w kilku wariantach technicznych. Oznacza to możliwość dostosowania elementów wizualnych do warunków scenicznych w Wiedniu. Całość ma działać w oparciu o precyzyjnie zaprogramowane sekwencje, które łączą światło, obraz i ruch sceniczny w jeden spójny układ.

W rozmowach reżysera pojawił się również temat potencjalnych protestów podczas wydarzenia. Wspomniano o przygotowaniu produkcji na różne scenariusze organizacyjne, co ma zapewnić płynność realizacji występu niezależnie od sytuacji na miejscu. Zespół odpowiedzialny za show zakłada pełną gotowość techniczną na każdy etap półfinału.

 Będę tuż za sceną, gdzie będę oglądał występ razem z szefem delegacji i contest teamem. Jeżeli będzie coś naprawdę bardzo rażącego, np. nagle wejdzie osiem osób na scenę, to mamy wtedy prawo, żeby złożyć protest i wystąpić jeszcze raz, jeśli ten protest zostanie uwzględniony. Do ostatniej chwili postaram się być blisko z Alicją i tancerzami, aby zagrzewać ich do boju, motywować i żeby czuli się wyjątkowo. Bo to są ich trzy minuty na scenie - zaznaczył Staszczyszyn.

 Szemplińska zaraz wchodzi na scenę, a tu takie wieści z Wiednia. Reżyser: "Złożymy protest"
Alicja Szemplińska na próbie finału Eurowizji fot. East News

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji