Dramat Alicji Szemplińskiej na próbie do Eurowizji. Nie tak to miało wyglądać
Eurowizja zbliża się wielkimi krokami, a emocje wokół polskiej reprezentantki rosną z dnia na dzień. Już 12 maja podczas pierwszego półfinału jubileuszowej, 70. edycji konkursu na scenie pojawi się Alicja Szemplińska z utworem „Pray”. Wokalistka ma już za sobą pierwszą próbę prasową w Austrii, którą z widowni obserwowali dziennikarze i eksperci eurowizyjni. Mamy też wieści z Wiednia od naszego reportera. Nie wszystko wyglądało tak, jak donoszą media.
Alicja Szemplińska szykuje się do wielkiego starcia na Eurowizji
Alicja Szemplińska od momentu wygrania polskich preselekcji znajduje się pod czujnym okiem fanów Eurowizji. Reprezentantka Polski już od kilku tygodni intensywnie przygotowuje się do swojego występu podczas jubileuszowej, 70. edycji konkursu. Tegoroczna Eurowizja odbywa się w Austrii i właśnie tam młoda wokalistka będzie walczyć o miejsce w wielkim finale. Wszystko wskazuje na to, że jej team postawił na spektakularne, ale jednocześnie bardzo emocjonalne widowisko.
Jeszcze dzień wcześniej Alicja pojawiła się na słynnym „turkusowym dywanie”, gdzie uczestnicy konkursu spotykają się z mediami i pozują fotoreporterom z całego świata. Artystka postawiła na elegancki, nowoczesny look i od razu przyciągnęła uwagę zagranicznych dziennikarzy. W sieci szybko pojawiły się komentarze, że Polka prezentuje się wyjątkowo pewnie i dojrzale, a fani zaczęli zastanawiać się, czy właśnie oglądamy jedną z najmocniejszych reprezentacji Polski od lat.
Najważniejsze miało jednak dopiero nadejść. Dziś odbyła się pierwsza próba prasowa, podczas której dziennikarze mogli zobaczyć pełny staging do utworu „Pray”. Relacje z areny błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Z komentarzy wynika jedno — Alicja postawiła na emocje, światło i perfekcyjny wokal. Wiele osób zwraca uwagę, że występ ma zupełnie inny klimat niż ten zaprezentowany podczas preselekcji. Tym razem ma być bardziej nowocześnie, dynamicznie i widowiskowo, ale bez przesadnego przepychu.

Ekspertka Eurowizji zachwycona próbą. „Absolutne show”
Jedną z osób obecnych podczas próby była Maria Baładżanow z EuroVibes, która podzieliła się swoją oceną występu w rozmowie z Pudelkiem. Ekspertka nie kryła, że nowa wersja sceniczna utworu zrobiła na niej ogromne wrażenie.
Staging do "Pray" wznosi ten utwór na inny poziom. Nie mamy już powolnej wersji z blokami z preselekcji, mamy absolutne show utrzymane w minimalnym, ale też monumentalnym tonie — powiedziała Maria Baładżanow z EuroVibes dla Pudelka.
Jak relacjonowała ekspertka, ogromną rolę odgrywa choreografia oraz praca świateł. Na scenie pojawiają się tancerze, którzy wykonują bardzo widowiskowy układ na specjalnym podeście. Wszystko ma tworzyć niezwykle emocjonalny klimat i podkreślać przekaz utworu.
Tancerze Alicji są niesamowici - to co wyczyniają na tym podeście, to jest absolutna choreograficzna wyżyna. Wokal Alicji - perfekcyjny. Gra świateł na początku gospel - piękne przeszywające białe światła, które sprawiają wrażenie, że Alicja stoi w środku jakiegoś korytarza. Sama Alicja również ma dużo interakcji z naszym rekwizytem - wchodzi na niego nawet tyłem. Jej choreografia jest dość statyczna, ale to bardzo dobrze, powinna skupić się na wokalu, który jest, podkreślę jeszcze raz: wybitny! Dostała ogromne brawa w arenie od dziennikarzy — relacjonowała ekspertka.
Wśród fanów szczególnie dużo emocji wywołała informacja o reakcji dziennikarzy obecnych na próbie. Według relacji ekspertki po występie Polki na arenie pojawiły się naprawdę głośne brawa. To może być ważny sygnał przed półfinałem, bo właśnie pierwsze reakcje mediów często pokazują, które występy mają szansę najmocniej przebić się podczas transmisji na żywo.
Maria Baładżanow przyznaje jednak wprost, że nowa odsłona „Pray” wygląda bardzo nowocześnie i może zrobić mocne wrażenie podczas transmisji telewizyjnej.
Osobiście jestem zachwycona tym, jak ten utwór wygląda w tej odsłonie. Jest nowoczesny, nie ma tam zbytnio elementów modlitwy, ale jest motyw walki z samym sobą. Czy przejdziemy do finału? Ze względu na prezentację sceniczną, która jest świetna - mogę powiedzieć, że tak, ale czy Europa polubi ten utwór? — zastanawia się Maria Baładżanow z EuroVibes.
Ekspertka podkreśliła również, że team Alicji wykonał ogromną pracę nad całym występem. Widać to nie tylko w choreografii i oprawie wizualnej, ale także w sposobie prowadzenia kamery oraz budowaniu emocji na scenie. Zdaniem wielu fanów właśnie takiego nowoczesnego podejścia brakowało Polsce w poprzednich latach.
Alicja i jej team zrobili wszystko, co się dało, na najwyższym poziomie (nowa odsłona TVP zdecydowanie) natomiast musimy poczekać na jutrzejszy półfinał, aby się przekonać, czy taki typ utworu trafia do europejskiej i eurowizyjnej publiczności — mówiła Maria Baładżanow z EuroVibes.
Niestety nie wszystko tak wyglądało z perspektywy Alicji i jej ekipy. Co poszło nie tak?
Emocje po próbie. Tylko u nas reakcja Alicji Szemplińskiej
Choć po pierwszej próbie pojawiło się mnóstwo entuzjastycznych komentarzy, eksperci przypominają, że Eurowizja potrafi być bardzo nieprzewidywalna. Nawet świetny występ nie zawsze gwarantuje sukces, bo ostatecznie wszystko zależy od gustów widzów z całej Europy.
Zdaje sobie z tego też sprawę Alicja Szemplińska. Nasz reporter Maciej Stępień, który z Wiednia specjalnie dla Świata Gwiazd relacjonuje Eurowizję, przekazała, jak Polka zareagowało po próbie.
Alicja odmówiła jakichkolwiek wywiadów - donosi dziennikarz.
Dlaczego tak się stało?
Ekipa przekazała, że nie byli zadowoleni po występie - mówi nam Maciej Stępień.
Stres i dążenie do perfekcji wpłynęło na nastroje. Jedno jest pewne — wokół występu Alicji Szemplińskiej zrobiło się naprawdę gorąco. Fani już odliczają godziny do półfinału i liczą, że Polska w końcu wróci do eurowizyjnego finału w wielkim stylu.
KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI