Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Joanna Racewicz nie wytrzymała. Skandaliczne sceny na obchodach
Łukasz Ossowski
Łukasz Ossowski 01.08.2026 20:55

Joanna Racewicz nie wytrzymała. Skandaliczne sceny na obchodach

Joanna Racewicz nie wytrzymała. Skandaliczne sceny na obchodach
fot.: KAPiF

Dziennikarka 1 sierpnia 2026 roku opublikowała na Instagramie wpis, w którym skrytykowała zachowanie Roberta Bąkiewicza oraz przebieg obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego. Znana ze swojego opanowania gwiazda, która zwykle zachowuje ogromny dystans i powściągliwość, tym razem nie wytrzymała i w bezpardonowy sposób odniosła się do wydarzeń rozdzielających społeczeństwo w samym sercu stolicy.

Joanna Racewicz nie kryła oburzenia tym co wydarzyło się podczas święta obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego. Zachowanie Roberta Bąkiewicza wyprowadziło ją z równowagi. Nie zamierzała milczeć na ten temat. 

Robert Bąkiewicz na czele marszu

1 sierpnia 2026 roku ulicami Warszawy przeszedł marsz zorganizowany przez Roberta Bąkiewicza. Działacz dumnie maszerował na samym czele pochodu. Wokół niego zgromadził się tłum, który niósł ogromny transparent z wymownym hasłem głoszącym, że nie będzie Niemiec pluł nam w twarz. Uczestnicy rozwinęli również gigantyczną, kilkusetmetrową biało-czerwoną flagę. Emocje gęstniały z każdą kolejną minutą, a obraz ten mocno kontrastował z powagą historycznej rocznicy.

Tuż po upamiętnieniu historycznej godziny W, uczestnicy marszu niespodziewanie odpalili race. Nad centrum Warszawy zaczęły unosić się kłęby gęstego, gryzącego dymu. Zamiast zadumy, tłum głośno skandował hasła dotyczące między innymi obrony polskości. Uroczystości wspominkowe zdominowały krzyki, a w sercu tego zamieszania rozbrzmiewało wystąpienie lidera narodowców, wywołującego ogłuszający wiecowy ryk.

Podczas przemówienia Robert Bąkiewicz domagał się wypłaty reparacji wojennych od Niemiec i podkreślał, że powstańcy walczyli o niepodległe, suwerenne państwo, a nie o “rewolucyjne hasła i wyimaginowaną równość”. Na koniec marszu złożył kwiaty pod Pomnikiem Powstania Warszawskiego.

Joanna Racewicz broni pamięci bohaterów

Joanna Racewicz nie ukrywała swojego ogromnego oburzenia tymi scenami. Opublikowała na Instagramie poruszający wpis, w którym ostro skrytykowała przebieg obchodów. W emocjonalnych słowach uzasadniła swoją gwałtowną reakcję głębokim szacunkiem do pamięci o czasach okupacji i dramacie walczącej stolicy. 

Jej zdaniem rocznica Powstania Warszawskiego to moment, który z definicji powinien łączyć wszystkich ponad podziałami, a nie stawać się pretekstem do politycznych demonstracji. Joanna Racewicz we wpisie podkreśliła również, że podczas okupacji i powstania wszyscy walczyli razem o ojczyznę, która 'od zawsze jest w Europie'.

Gwiazda wprost zaznaczyła, że w jej odczuciu zderzenie dwóch różnych światów było tego dnia aż nadto widoczne. Cisza pamięci o bohaterach i tragedii przegrała podczas obchodów z decybelami. To zestawienie naturalnej potrzeby zadumy z ulicznym hałasem uderzyło ją najbardziej, dewastując to, co w takich dniach powinno być absolutnie najważniejsze. W swojej instagramowej relacji opisała ze szczegółami, co dokładnie zniszczyło podniosłą atmosferę tego wyjątkowego dnia.

Warszawa 1 sierpnia 2026. Przez chwilę było poruszająco. Uroczyście. A potem poszły w ruch race, gryzący dym, krzyki o chwale i ogłuszający wiecowy ryk Roberta Bąkiewicza. Tego samego, który miał odwagę zagłuszać przemówienie Pani Wandy Traczyk‑Stawskiej na Placu Zamkowym 21 października 2021 r. Wtedy usłyszał: 'Milcz, głupi chłopie'. Dziś pewnie też powinien. Cisza pamięci o Bohaterach i tragedii przegrała z decybelami.

Echa bolesnego skandalu z przeszłości

W swoim gorzkim wpisie Joanna Racewicz celowo nawiązała do głośnego incydentu sprzed lat. Robert Bąkiewicz zagłuszał przemówienie weteranki Wandy Traczyk-Stawskiej 21 października 2021 roku na Placu Zamkowym. W swoim wpisie z 2026 roku Racewicz przypomniała to zdarzenie, stwierdzając, że narodowiec “dziś pewnie też powinien milczeć”

Dziennikarka, przypominając tamtą wstrząsającą scenę, zestawiła ją bezpośrednio z najnowszymi wydarzeniami. Podsumowując zachowanie narodowca, sięgnęła po najcięższe działa i opublikowała w sieci bezkompromisowe słowa.

Milcz, głupi chłopie! Milcz, chamie skończony.

Zderzenie dwóch skrajnych wizji patriotyzmu – tej opartej na milczeniu i skupieniu, z tą manifestowaną ryczącym tłumem, gryzącym dymem oraz odpalanymi racami – stało się w ten sposób głównym tematem dyskusji o formie upamiętniania historii. Ostre słowa znanej dziennikarki pozostaną z pewnością zapamiętane jako jeden z najbardziej bezpośrednich i stanowczych komentarzy podsumowujących tegoroczne uroczystości na ulicach Warszawy.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Łukasz Ossowski
O autorze
Łukasz Ossowski
Redaktor Swiatgwiazd
Łukasz Ossowski, redaktor serwisu Świat Gwiazd. Wcześniej związany z serwisami Wirtualnej Polski. Prowadzi blog o motoryzacji.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji