Kabareciarze w formie. Oberwało się politykom, a szpila w Nawrockiego to majstersztyk
Kabaret Neo-Nówka świętował 26-lecie działalności podczas trzeciego dnia 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Artyści przygotowali nowe skecze, w których bez taryfy ulgowej skomentowali polską scenę polityczną. Żarty dotknęły zarówno rządzących, jak i opozycję, a jedna z najmocniejszych szpil została wymierzona w Karola Nawrockiego. Publiczność bawiła się znakomicie, a polityczne puenty wywoływały salwy śmiechu.
Opole znów rozbrzmiało muzyką i kabaretowym humorem
Tegoroczny 63. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu po raz kolejny przyciągnął przed telewizory miliony widzów i zgromadził w amfiteatrze największe gwiazdy polskiej sceny muzycznej. W programie nie zabrakło koncertów premier, debiutów, jubileuszy oraz występów artystów reprezentujących różne pokolenia. Na opolskiej scenie pojawili się między innymi Doda, Natalia Szroeder, Natalia Kukulska, Anna Maria Jopek, Kamil Bednarek, Ralph Kaminski, Afromental, Justyna Steczkowska, Lady Pank, Dżem, Kombii, Luxtorpeda i Nocny Kochanek. Festiwal tradycyjnie połączył muzyczne emocje z dużą dawką wspomnień, ale także wydarzeniami, które już teraz przechodzą do historii tegorocznej edycji.
Jednym z najmocniejszych punktów trzeciego dnia imprezy okazał się występ kabaretu Neo-Nówka, który świętował swoją 26. rocznicę działalności artystycznej. Jubileusz był doskonałą okazją do przygotowania specjalnego programu, a publiczność od początku spodziewała się, że artyści nie ograniczą się wyłącznie do lekkich żartów obyczajowych. Neo-Nówka od lat słynie bowiem z komentowania bieżących wydarzeń społecznych i politycznych, dlatego oczekiwania były naprawdę spore.
Kabareciarze szybko pokazali, że są w doskonałej formie. Już pierwsze minuty występu zdradziły kierunek, w którym zamierzają podążyć. Na celowniku znaleźli się politycy niemal wszystkich opcji, a kolejne żarty wywoływały głośny śmiech na widowni. Widzowie mogli odnieść wrażenie, że polska polityka sama napisała scenariusz do kabaretowego programu. Jubileuszowy występ nie był więc wyłącznie świętowaniem kolejnych lat na scenie, ale także pokazem tego, że Neo-Nówka wciąż potrafi błyskawicznie reagować na aktualne wydarzenia i przekuwać je w celne puenty.

Neo-Nówka nie oszczędza polityków. Najmocniej oberwał Nawrocki
Już na początku programu kabareciarze dali sygnał, że polityka będzie jednym z głównych tematów wieczoru. Publiczność natychmiast zareagowała śmiechem, gdy padły pierwsze słowa skierowane pod adresem niedawnych wydarzeń politycznych.
„W tytule wprowadzenia tylko powiem, że nasz występ będzie trwał około dwóch godzin, czyli tyle czasu, ile Trzaskowski był prezydentem. To szybko zleci”.
To był dopiero początek. Chwilę później artyści postanowili odnieść się do osoby Karola Nawrockiego, a przygotowana przez nich puenta błyskawicznie stała się jednym z najgłośniej komentowanych fragmentów występu.
„Dostaliśmy informację, że podobno Karol miał być też na publiczności, ale nie ma go, bo podobno robi klatę. Czy klatkę? Nie wiem, którą klatkę robi, bo tak naprawdę, jeżeli ktoś jest starszy i ma mieszkanie, to lepiej uważać na Karola”.
To właśnie ten fragment wywołał największą reakcję publiczności. W mediach społecznościowych wielu internautów uznało go za prawdziwy majstersztyk i jedną z najcelniejszych szpil całego wieczoru.
Neo-Nówka nie zamierzała jednak zatrzymywać się na jednym nazwisku. Kabareciarze szybko rozszerzyli swoje polityczne obserwacje, pokazując, że nie zamierzają oszczędzać nikogo bez względu na partyjne barwy. Dzięki temu występ nie przypominał jednostronnego komentarza, lecz satyryczny przegląd polskiej sceny politycznej. Publiczność doceniła ten dystans, bo każda kolejna puenta trafiała zarówno w polityków kojarzonych z obozem rządzącym, jak i w ich przeciwników. To właśnie ta równowaga sprawiła, że żarty były odbierane przede wszystkim jako humorystyczny komentarz do rzeczywistości, a nie polityczna deklaracja.
Dostało się Tuskowi, Trumpowi i całej reszcie. Neo-Nówka podsumowała wszystkich jednym zdaniem
Po serii żartów dotyczących Karola Nawrockiego artyści skierowali uwagę również na Donalda Trumpa i Donalda Tuska. Jak podkreślili, często słyszą od widzów prośby, by częściej żartowali z polityków, dlatego postanowili odpowiedzieć na te oczekiwania w swoim stylu.
„Dostajemy też bardzo często takie pytanie, to pośmiej się z Donalda, nie? Okej, nie mam problemu. Donald, kurczę, Donald. Ale z drugiej strony, jak można pośmiać się z kogoś, kto chciał zaatakować Grenlandię?”
Po chwili wrócili już do krajowej polityki i odnieśli się do działań obecnego rządu.
„Natomiast jeżeli chodzi o Donalda, tego już naszego Donalda, to my w imieniu społeczeństwa chcieliśmy bardzo serdecznie podziękować za rozliczenia, bo naprawdę, jak oni ich wsadzają do więzień, a jak oni im uciekają... (...) Podejrzewam, że gdyby Donald nie rządził, to już by siedział... Na Węgrzech”.
Na tym jednak nie koniec. W dalszej części programu pojawiły się również odniesienia do Szymona Hołowni, Władysława Kosiniaka-Kamysza, Jarosława Kaczyńskiego, Sławomira Mentzena, Grzegorza Brauna, Zbigniewa Ziobry oraz Mateusza Morawieckiego. Lista była długa, ale publiczność nie miała wątpliwości, że tym razem nikt nie mógł liczyć na taryfę ulgową.
Na zakończenie artyści podsumowali wszystkich polityków jednym zdaniem, które błyskawicznie zostało nagrodzone gromkimi brawami.
„Myślę, że wszyscy oni są siebie warci. Tak naprawdę my za to płacimy. I to jest najśmieszniejsze. Wymieniłem wszystkich tych, którzy się liczą. Jeżeli kogoś nie wymieniłem, znaczy, że się nie liczy”.
Ta puenta była idealnym zwieńczeniem występu. Neo-Nówka pokazała, że po 26 latach na scenie nadal potrafi trafnie komentować rzeczywistość i rozbawiać publiczność bez względu na polityczne sympatie widzów.
