Klaudia Zakrzewska nie żyje. Mama 32-latki ujawnia, co zrobi z pieniędzmi ze zbiórki
W sobotę potwierdzono śmierć Klaudii Zakrzewskiej, znanej w sieci jako Klaudiaglam. 32-latka, która 19 kwietnia została potrącona przez samochód przed londyńskim klubem nocnym, przez kilka dni walczyła o życie w szpitalu. Jej mama zabrała głos i poinformowała, na co zostaną przeznaczone środki ze zbiórki prowadzonej w czasie hospitalizacji córki.
Tragiczne zdarzenie przed klubem
Nad ranem 19 kwietnia przed jednym z londyńskich klubów doszło do zdarzenia, które wstrząsnęło nie tylko bliskimi Klaudii Zakrzewskiej, ale i tysiącami osób śledzących jej życie w sieci. 32-latka została potrącona przez samochód, którym kierowała Gabrielle Carrington. Jak ustalono, między kobietami wcześniej doszło do konfliktu. W wyniku zdarzenia ucierpiało kilka osób, jednak to stan Klaudii był najcięższy.
Influencerka w stanie krytycznym trafiła do szpitala, gdzie przez niemal tydzień lekarze walczyli o jej życie. Niestety, mimo wysiłków medyków, nie udało się jej uratować. Wiadomość o śmierci szybko obiegła media i wywołała ogromne poruszenie.
Sprawczyni zdarzenia została zatrzymana i początkowo usłyszała zarzuty usiłowania zabójstwa, spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. W trakcie składania zeznań nie przyznała się do winy. Po śmierci Klaudii sytuacja prawna uległa jednak zmianie – zarzut został zaostrzony i obecnie dotyczy morderstwa. Sprawa jest w toku i wzbudza ogromne emocje, zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Polsce.

Poruszające słowa matki i walka o godne pożegnanie
Najtrudniejsze chwile przeżywa teraz rodzina Klaudii, a szczególnie jej mama, pani Kinga. Kobieta od początku dramatycznych wydarzeń była aktywna w mediach społecznościowych – najpierw prosząc o modlitwę i wsparcie, a później dzieląc się bólem po stracie córki.
W opublikowanym oświadczeniu nie kryła emocji i starała się znaleźć słowa, które oddadzą ogrom tej tragedii.
Wniosła do naszego życia tyle miłości, radości i światła, i to światło nigdy nie zgaśnie. (...) W obliczu tej niewyobrażalnej straty, jestem zdecydowana pożegnać mojego pięknego aniołka w sposób, na jaki zasługuje, poprzez mszę pełną miłości, godności i wdzięku, która odzwierciedli to, kim była. Proszę, miejcie naszą rodzinę w swoich myślach i modlitwach w tym niezwykle trudnym czasie – cytuje kobietę „Daily Mail”.
Te słowa pokazują, jak wielką rolę Klaudia odgrywała w życiu najbliższych. Mama influencerki podkreśla, że chce zorganizować jej pożegnanie w wyjątkowy sposób – taki, który odda jej charakter i energię, jaką dzieliła się z innymi.
W tle tej osobistej tragedii pojawia się także ogromne wsparcie ze strony internautów. Setki osób angażują się w pomoc, przesyłają kondolencje i wspierają rodzinę w najtrudniejszym czasie. To pokazuje, jak silną więź Klaudia zbudowała ze swoją społecznością.
Zbiórka, która poruszyła tysiące. Na co pójdą pieniądze?
Jeszcze w czasie, gdy Klaudia walczyła o życie, uruchomiono zbiórkę mającą pomóc w pokryciu kosztów leczenia i wsparciu rodziny. Po jej śmierci cel zbiórki uległ zmianie, o czym poinformowała jej mama. W krótkim czasie udało się zgromadzić imponującą kwotę – ponad 27 tysięcy funtów, czyli przeszło 130 tysięcy złotych.
Pani Kinga jasno wyjaśniła, na co zostaną przeznaczone te środki.
Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na organizację najbardziej wyjątkowego pożegnania dla Klaudii oraz na koszty sądowe, aby zapewnić najlepszą reprezentację w walce o nią i jej pamięć – przekazała, cytowana przez „Daily Mail”.
To nie tylko kwestia organizacji pogrzebu, ale także determinacja, by zadbać o sprawiedliwość i godne upamiętnienie córki. Rodzina chce mieć pewność, że sprawa zostanie poprowadzona z należytą starannością.
Na koniec swojego oświadczenia mama Klaudii zwróciła się do wszystkich, którzy okazali wsparcie:
Jeszcze raz dziękuję, że jesteście przy nas, wspieracie nas i pomagacie uczcić życie mojej córki. Jej miłość żyje w nas wszystkich – skwitowała Kinga.
Te słowa zamykają historię pełną bólu, ale też solidarności i ludzkiej empatii. Choć Klaudii już nie ma, pamięć o niej – zarówno wśród bliskich, jak i obserwatorów – wciąż pozostaje żywa.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI