Krzysztof Gojdź wydał wstrząsające oświadczenie. "Realne zagrożenie"
Krzysztof Gojdź od lat budzi ogromne zainteresowanie jako jeden z najbardziej znanych lekarzy medycyny estetycznej w Polsce. Tym razem jednak znalazł się w centrum uwagi nie z powodu zawodowych sukcesów, lecz głośnego konfliktu z byłym partnerem. Spór, który od kilku tygodni elektryzuje media i internautów, przybiera coraz ostrzejszy obrót. Teraz lekarz opublikował niepokojące oświadczenie.
Doktor medycyny estetycznej ze światową karierą
Krzysztof Gojdź od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych lekarzy medycyny estetycznej w Polsce. Znany jest nie tylko ze swojej działalności zawodowej, ale także z licznych występów medialnych i aktywności w mediach społecznościowych. W ostatnich tygodniach o jego nazwisku zrobiło się jednak głośno nie z powodu kolejnych sukcesów zawodowych, lecz za sprawą konfliktu z byłym partnerem, który przerodził się w publiczną batalię pełną wzajemnych oskarżeń.
Gojdź zyskał popularność jako specjalista medycyny estetycznej, współpracując z wieloma znanymi osobami ze świata show-biznesu. Przez lata budował swoją markę eksperta, często pojawiał się w programach telewizyjnych i komentował trendy związane z urodą oraz nowoczesnymi metodami poprawiania wyglądu. Dzięki charyzmie i medialności szybko stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w swojej branży.
W pewnym momencie zdecydował się również na życie i pracę w Stanach Zjednoczonych. Regularnie podróżował między Polską a USA, relacjonując swoje życie w mediach społecznościowych. Jego luksusowy styl życia, kontakty z celebrytami oraz zawodowe sukcesy sprawiły, że wokół jego osoby powstało duże grono obserwatorów.

Afera z Krzysztofem Gojdziem i jego byłym mężem
Od kilku tygodni media żyją jednak przede wszystkim jego konfliktem z Marcinem Roznowskim. Sprawa wybuchła na przełomie maja i czerwca 2026 roku i szybko przerodziła się w jeden z najgłośniejszych skandali obyczajowych ostatnich miesięcy. W centrum wydarzeń znalazł się rozpad ich wieloletniej relacji oraz wzajemne oskarżenia, które obie strony zaczęły kierować pod swoim adresem.
Według publicznych wypowiedzi Krzysztofa Gojdzia były partner miał dopuszczać się działań, które lekarz określa jako stalking oraz próby wyłudzania pieniędzy. Z kolei Marcin Roznowski przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. Zarzuca byłemu partnerowi kłamstwa, publiczne szkalowanie oraz działania mające podważyć jego wiarygodność. Dodatkowo w przestrzeni medialnej pojawiły się komentarze dotyczące charakteru ich relacji i faktu, że przez długi czas Gojdź nie mówił publicznie o szczegółach swojego życia prywatnego.
Latami okłamywał całą Polskę odnośnie jego "kariery" w Stanach Zjednoczonych, dlatego w wymyślaniu "historii" na jego korzyść jest mistrzem. To się nazywa mitomania. Za każdym razem powtarzał mi, że jeśli Polakom powtórzy się coś 10 razy, to łykną to, jak pelikany. I niestety, w zaistniałych okolicznościach, jestem zmuszony i to już wkrótce upublicznić dowody w postaci zdjęć i nagrań wideo, dokumentujących psychiczne i fizyczne znęcanie się, jakiego doświadczyłem z rąk tego potwora - mojego męża Krzysztofa Gojdzia. Z załączonym raportem od psychologa specjalisty, potwierdzającym wyniki traumy, jaką przeżyłem w Miami - informował Roznowski.
W kolejnych tygodniach konflikt zaczął przybierać coraz ostrzejszą formę. Oświadczenia publikowane przez obie strony trafiały do mediów i błyskawicznie rozchodziły się w internecie. Internauci śledzili rozwój wydarzeń, próbując ustalić, która ze stron przedstawia prawdziwy obraz sytuacji. Atmosfera wokół sprawy stawała się coraz bardziej napięta.
Nowe oświadczenie Krzysztofa Gojdzia
Teraz Krzysztof Gojdź opublikował kolejne mocne oświadczenie, w którym przekonuje, że obawia się o swoje bezpieczeństwo.
„W ostatnim czasie wobec mojej osoby kierowane są wiadomości i działania, które odbieram jako poważne naruszenie moich dóbr osobistych oraz jako realne zagrożenie dla mojego bezpieczeństwa. Działania te wiążę z osobą p. Marcina Roznowskiego” – napisał lekarz.
W dalszej części komunikatu zapowiedział podjęcie zdecydowanych kroków prawnych.
„Oświadczam jednoznacznie: nie pozostanę wobec tego bierny. Podjąłem zdecydowane kroki prawne — zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Polsce — i będę korzystał z pełnego zakresu przysługujących mi środków, na drodze zarówno karnej, jak i cywilnej, bez żadnej tolerancji dla dalszych naruszeń” – podkreślił.
Słowa te wywołały ogromne poruszenie wśród obserwatorów całej sprawy. Gojdź poinformował również o działaniach związanych z własnym bezpieczeństwem.
„W związku z narastającą falą agresji i wrogości kierowanej pod moim adresem podjąłem również działania mające na celu wzmocnienie mojej ochrony osobistej. Traktuję własne bezpieczeństwo z najwyższą powagą i jestem do jego obrony w pełni przygotowany” – napisał.
Na razie nic nie wskazuje na to, by konflikt miał szybko się zakończyć. Wręcz przeciwnie – kolejne publiczne oświadczenia pokazują, że spór między Krzysztofem Gojdziem a Marcinem Roznowskim wciąż nabiera tempa i prawdopodobnie jeszcze długo pozostanie jednym z najgłośniejszych tematów polskiego show-biznesu.

