Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Mąż Krzysztofa Gojdzia przerwał milczenie. Ciąg dalszy skandalu. Są "DOWODY"
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 02.06.2026 13:22

Mąż Krzysztofa Gojdzia przerwał milczenie. Ciąg dalszy skandalu. Są "DOWODY"

Mąż Krzysztofa Gojdzia przerwał milczenie. Ciąg dalszy skandalu. Są "DOWODY"
fot. Instagram

Krzysztof Gojdź pozostaje w konflikcie ze swoim mężem, Marcinem Roznowskim. Gojdź publicznie nazywa go swoim byłym asystentem i oskarża o stalking, czemu Roznowski stanowczo zaprzecza. W odpowiedzi publikuje w mediach społecznościowych wspólne zdjęcia oraz twierdzi, że łączyła ich relacja partnerska, a nie zawodowa. Jednocześnie zapowiada ujawnienie kolejnych dowodów.

Krzysztof Gojdź i Marcin Roznowski

Historia relacji między Krzysztofem Gojdziem a Marcinem Roznowskim, według relacji Roznowskiego, sięga początku 2016 roku. Właśnie wtedy mieli oni rozpocząć związek, który nie ograniczał się wyłącznie do relacji zawodowej. Druga strona konsekwentnie utrzymuje jednak, że łączyły ich przede wszystkim kontakty o charakterze zawodowym, a wszelkie sugestie dotyczące prywatnej relacji są niezgodne z prawdą.

Ten rozdźwięk interpretacyjny stał się osią konfliktu, który z czasem zaczął przybierać coraz bardziej formalny i publiczny charakter. W przestrzeni medialnej pojawiły się określenia „były asystent” oraz „stalker”, używane przez Gojdzia w odniesieniu do Roznowskiego. Z kolei Roznowski twierdzi, że nie pełnił funkcji asystenta, a tym bardziej nie można go określać mianem osoby prześladującej.

Według jego wersji wydarzeń relacja miała charakter partnerski i obejmowała również wspólne podróże oraz życie prywatne, a ich związek miał charakter długotrwały i emocjonalnie zaangażowany.

Z kolei Krzysztof Gojdź pozostaje przy stanowisku, że wszelkie powiązania o charakterze prywatnym nie były oficjalnie uznawane, a relacja — jeśli w ogóle była interpretowana jako osobista — zakończyła się w 2020 roku. Ten moment jest kluczowy dla obu stron, ponieważ stanowi punkt odniesienia dla dalszych sporów dotyczących statusu ich relacji.

Mąż Krzysztofa Gojdzia przerwał milczenie. Ciąg dalszy skandalu. Są "DOWODY"
Krzysztof Gojdź, fot. KAPiF

Konflikt Gojdzia z mężem eskaluje

W kolejnej fazie sporu kluczową rolę zaczęły odgrywać media społecznościowe, a szczególnie Instagram. To właśnie tam Marcin Roznowski publikuje kolejne zdjęcia, które mają potwierdzać bliskość relacji z Krzysztofem Gojdziem. Fotografie przedstawiają wspólne podróże i momenty z życia prywatnego, które w narracji Roznowskiego mają stanowić dowód na to, że relacja wykraczała daleko poza zawodową współpracę.

Słowo „dowody” zaczęło w tej historii funkcjonować jako jeden z najczęściej powtarzanych elementów. Zdjęcia, publikowane stopniowo, budują narrację, która ma przeciwważyć wcześniejsze publiczne wypowiedzi Gojdzia. 

Nie byłem żadnym 'asystentem' i nie jestem żadnym 'stalkerem'. Wszystko, co napisał Krzysztof Gojdź w swoim oświadczeniu, jest obrzydliwym kłamstwem i pomówieniami, za co odpowie teraz przed sądem w Polsce.

Roznowski zapowiada, że „prawda” zostanie ujawniona w konkretnym terminie, wskazując na datę 30 lipca 2026 roku, kiedy mają zostać przedstawione materiały dowodowe.

Oskarżenia o przemoc i sprawa sądowa

Najbardziej poważny wymiar sporu między Krzysztofem Gojdziem a Marcinem Roznowskim dotyczy wzajemnych oskarżeń oraz ich potencjalnych konsekwencji prawnych. Roznowski sugeruje, że w relacji miało dochodzić do przemocy psychicznej i fizycznej, a swoje twierdzenia określa jako poparte materiałem dowodowym, w tym nagraniami oraz dokumentacją psychologiczną. W jego wypowiedziach pojawia się odniesienie do raportu psychologicznego, który ma potwierdzać skutki traumy związanej z pobytem w Miami. 

Roznowski w ostrych słowach odnosi się do działań Gojdzia, stwierdzając:

Latami okłamywał całą Polskę odnośnie jego "kariery" w Stanach Zjednoczonych, dlatego w wymyślaniu "historii" na jego korzyść jest mistrzem. To się nazywa mitomania. Za każdym razem powtarzał mi, że jeśli Polakom powtórzy się coś 10 razy, to łykną to, jak pelikany. I niestety, w zaistniałych okolicznościach, jestem zmuszony i to już wkrótce upublicznić dowody w postaci zdjęć i nagrań wideo, dokumentujących psychiczne i fizyczne znęcanie się, jakiego doświadczyłem z rąk tego potwora - mojego męża Krzysztofa Gojdzia. Z załączonym raportem od psychologa specjalisty, potwierdzającym wyniki traumy, jaką przeżyłem w Miami

W dalszej części swojego oświadczenia podkreśla również, że:

Przez długi czas próbowałem chronić tę historię. Próbowałem chronić drugiego człowieka. Dziś mogę powiedzieć tylko jedno. Mam dość kłamstw. Mam dość manipulacji. Mam dość niszczenia mojego imienia. ‘Prawda nie potrzebuje krzyku. Potrzebuje tylko czasu, żeby wybrzmieć’. I ten czas właśnie nadszedł.

Każda ze stron zapowiada kolejne kroki, a data 30 lipca 2026 roku pojawia się jako symboliczny punkt odniesienia dla dalszego biegu wydarzeń.

Mąż Krzysztofa Gojdzia przerwał milczenie. Ciąg dalszy skandalu. Są "DOWODY"
Krzysztof Gojdź, Marcin Roznowski, fot. Instagram
Mąż Krzysztofa Gojdzia przerwał milczenie. Ciąg dalszy skandalu. Są "DOWODY"
Krzysztof Gojdź, Marcin Roznowski, fot. Instagram
Mąż Krzysztofa Gojdzia przerwał milczenie. Ciąg dalszy skandalu. Są "DOWODY"
Marcin Roznowski, Krzysztof Gojdź, fot. Instagram
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji