Kurzajewski wyszedł z sądu i nie wytrzymał. Ujawnił o Smaszcz: "Liczne spotkania i romanse"
Maciej Kurzajewski 6 października pojawił się w warszawskim sądzie jako świadek w sprawie, którą Katarzyna Cichopek wytoczyła Paulinie Smaszcz. Prezenter odniósł się do swojego małżeństwa z Smaszcz oraz związku z Cichopek. Jego wypowiedź dotyczyła również wydarzeń, które poprzedziły oficjalne potwierdzenie jego relacji z aktorką.
Sprawa dotyczy publicznych wypowiedzi Pauliny Smaszcz na temat Katarzyny Cichopek i jej relacji z byłym mężem. Rozprawa odbyła się przy zamkniętych drzwiach, a w sądzie pojawili się także inni świadkowie. Po przesłuchaniu Kurzajewski zdecydował się jednak odpowiedzieć na pytania dziennikarza. Wrócił przy tym do okresu rozpadu swojego małżeństwa i późniejszych wydarzeń.
Kurzajewski zeznawał w sądzie. Sprawa Cichopek przeciwko Smaszcz
6 października w Warszawie odbyła się kolejna rozprawa w sprawie Katarzyny Cichopek przeciwko Paulinie Smaszcz. Aktorka pozwała byłą żonę Macieja Kurzajewskiego w związku z jej publicznymi wypowiedziami dotyczącymi życia prywatnego aktorki oraz jej relacji z prezenterem. Rozprawa odbywała się przy zamkniętych drzwiach, dlatego szczegóły zeznań nie zostały ujawnione w całości. Relację z wydarzenia przygotował „Fakt”.
Paulina Smaszcz nie pojawiła się w sądzie. Reprezentowali ją prawnicy. W charakterze świadków zostali przesłuchani Anna Mucha oraz Maciej Kurzajewski. Aktorka spędziła na sali około godziny, podobnie jak prezenter. Po wyjściu z sądu Kurzajewski rozmawiał z reporterem „Faktu”. Od początku podkreślał, że zależało mu na przedstawieniu przed sądem własnej wersji wydarzeń dotyczących jego małżeństwa:
Ja przede wszystkim dzisiaj zeznawałem, żeby raz, ale bardzo dosadnie przed sądem, bo taką drogę wybraliśmy ja i Katarzyna Cichopek, powiedzieć o kłamstwach, które od bardzo długiego czasu kolportuje moja była żona Paulina Smaszcz.
Konflikt między bohaterami trwa od kilku lat. Szczególnego znaczenia nabrał po tym, jak w 2022 r. Cichopek i Kurzajewski oficjalnie potwierdzili swój związek. Wcześniej media przez wiele miesięcy informowały o ich relacji, a Paulina Smaszcz publicznie komentowała sytuację.
Sprawa, która początkowo rozgrywała się głównie w wywiadach i mediach społecznościowych, trafiła ostatecznie na drogę sądową. Tym razem głos zabrał również Kurzajewski, który podczas rozmowy po rozprawie wrócił do historii swojego małżeństwa.
Sprawdź także: Potwierdziły się doniesienia ws. Małysza i jego żony. To było tylko kwestią czasu

Maciej Kurzajewski o małżeństwie z Pauliną Smaszcz. Padły mocne słowa
Maciej Kurzajewski w rozmowie z „Faktem” podał konkretną datę, która ma znaczenie dla jego wersji wydarzeń. Jak przekazał, decyzję o rozstaniu z Pauliną Smaszcz podjął w sierpniu 2019 r. Pozew rozwodowy złożyła później jego była żona, a małżeństwo zostało formalnie zakończone w styczniu 2022 r. Prezenter zaznaczył, że w okresie pomiędzy decyzją o rozstaniu a rozwodem nie pozostawał w związku. W ten sposób odniósł się do jednej z najczęściej powracających kwestii dotyczących początków jego relacji z Katarzyną Cichopek.
Następnie Kurzajewski przeszedł do bardziej osobistych zarzutów dotyczących życia byłej żony:
Ja w roku 2019, w sierpniu, podjąłem decyzję o tym, że rozstaję się z Pauliną Smaszcz. Moja była żona złożyła pozew, a w styczniu 2022 roku rozwiedliśmy się. Przez te ponad dwa lata nie byłem z nikim związany. Natomiast moja była żona miała liczne spotkania, znajomości i romanse, które szeroko relacjonowała w mediach społecznościowych.
Małżeństwo Kurzajewskiego i Smaszcz trwało od 1996 do 2022 r. Para wychowywała dwóch synów. Oboje przez lata byli obecni w mediach, choć każde z nich rozwijało własną karierę. Kurzajewski pracował jako dziennikarz i prezenter, Smaszcz zajmowała się m.in. komunikacją, szkoleniami i działalnością medialną.
W 2022 r. szczególnie dużo uwagi poświęcano relacji prezentera z Katarzyną Cichopek. Oficjalne potwierdzenie związku sprawiło, że na nowo zaczęto analizować również historię jego poprzedniego małżeństwa.
Smaszcz w swoich wcześniejszych wypowiedziach przedstawiała własną wersję wydarzeń. W rozmowach z mediami mówiła m.in. o rozstaniu i jego wpływie na rodzinę. Obie strony przez kolejne lata komentowały poszczególne wydarzenia. Obecnie część tych kwestii została przeniesiona na salę sądową.
Sprawdź także: Michał Wiśniewski podsumował związek z Mandaryną. Padły przykre słowa
Katarzyna Cichopek i Kurzajewski. Prezenter podał swoją wersję początku związku
Jednym z najważniejszych tematów wypowiedzi Macieja Kurzajewskiego po rozprawie był jego związek z Katarzyną Cichopek. Historia tej relacji od początku budziła duże zainteresowanie, ponieważ oboje byli wówczas osobami doskonale znanymi widzom Telewizji Polskiej. Cichopek i Kurzajewski poznali się bliżej przy okazji wspólnej pracy. Oboje byli związani z „Pytaniem na śniadanie”, wcześniej pracowali także przy programie „Czar par”. Ich relacja przez długi czas pozostawała poza oficjalnymi komunikatami.
Wiosną 2022 r. Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel poinformowali o swoim rozstaniu. Para była małżeństwem od 2008 r. i wychowywała dwoje dzieci. Rozwód został sfinalizowany w sierpniu tego samego roku. Kilka miesięcy później Cichopek i Kurzajewski oficjalnie potwierdzili swój związek. W październiku 2022 r., w dniu 40. urodzin aktorki, opublikowali wspólne zdjęcie z Izraela. Tym samym zakończyły się wielomiesięczne spekulacje dotyczące ich relacji.
Właśnie do tego okresu wrócił podczas rozmowy z „Faktem” Kurzajewski. Podkreślił:
Mój związek z Katarzyną Cichopek trwa od 2022 roku i raz jeszcze to podkreślę: to jest kłamstwo, iż moja żona Katarzyna Cichopek przyczyniła się do rozpadu mojego poprzedniego małżeństwa.
Chronologia przedstawiona przez prezentera jest więc kluczowym elementem jego stanowiska. Według jego relacji najpierw doszło do decyzji o zakończeniu małżeństwa, później do formalnego rozwodu, a dopiero następnie do publicznego potwierdzenia związku z Cichopek.
Sprawa sądowa dotyczy jednak przede wszystkim publicznych wypowiedzi Pauliny Smaszcz na temat Katarzyny Cichopek. W postępowaniu przesłuchiwani są świadkowie, którzy mogą mieć wiedzę na temat okoliczności związanych z wypowiedziami będącymi przedmiotem sporu. Na razie sprawa pozostaje w toku.
