Marta Manowska wprost o mężu. O tym fani nie mieli pojęcia
Marta Manowska od lat towarzyszy uczestnikom programów, w których szukają miłości, ale o jej własnym życiu uczuciowym wiadomo niewiele. Prezenterka, która konsekwentnie chroni prywatność, tym razem zrobiła wyjątek i wspomniała o mężu. Jej słowa mogą być dla fanów sporym zaskoczeniem.
Marta Manowska od ponad dekady obserwuje, jak na oczach widzów rodzą się uczucia, związki i całe rodziny. W „Rolniku szuka żony” przekazywała uczestnikom listy od potencjalnych partnerek i partnerów, a później przyglądała się ich miłosnym wyborom. Sama jednak przez lata bardzo pilnowała, by jej życie prywatne nie stało się tematem medialnych dyskusji. Teraz uchyliła rąbka tajemnicy.
Marta Manowska została twarzą „Rolnika”. To właśnie ten program przyniósł jej ogromną popularność
Marta Manowska pojawiła się w polskim show-biznesie szerzej w 2014 roku, kiedy na antenie zadebiutował „Rolnik szuka żony”. Program szybko stał się jednym z najpopularniejszych formatów Telewizji Polskiej, a Manowska została jego charakterystyczną gospodynią. Od początku jej zadanie było wyjątkowe: nie tylko prowadziła kolejne odcinki, ale przede wszystkim towarzyszyła bohaterom w bardzo osobistych momentach. Przekazywała im listy, rozmawiała z nimi o uczuciach, odwiedzała gospodarstwa i obserwowała pierwsze spotkania kandydatów.
Format okazał się prawdziwą machiną do produkowania romantycznych historii. W oficjalnych podsumowaniach TVP podawano, że do jubileuszowej, dziesiątej edycji Manowska dostarczyła listy 45 rolniczkom i rolnikom. Dzięki programowi dziewięć par stanęło na ślubnym kobiercu, a na świat przyszło 11 dzieci. Trudno więc dziwić się, że prowadząca przez lata stała się niemal świadkiem rodzinnego szczęścia kolejnych uczestników.
Co ciekawe, sama Manowska wielokrotnie podkreślała, że jej relacja z bohaterami nie kończy się wraz z ostatnim odcinkiem. Przyjaźni się z częścią uczestników, a na niektóre śluby dostawała zaproszenia. W jednym z wywiadów wspominała nawet, że chciała pojawić się na wszystkich weselach, na które ją zaproszono, choć nie zawsze pozwalał jej na to kalendarz.
„Rolnik” otworzył jej zresztą drzwi do kolejnych telewizyjnych projektów. Manowska została także gospodynią „Sanatorium miłości”, a widzowie mogli oglądać ją również w „The Voice Senior” czy „Ośmiu wspaniałych”.
I jest w tym pewien przewrotny urok: kobieta, która zawodowo pomaga innym znaleźć drugą połówkę, sama bardzo długo nie opowiadała publicznie o tym, czy znalazła swoją.

Jej życie prywatne od lat jest pilnie strzeżoną tajemnicą. Manowska nie lubi mówić o związkach
Jeśli chodzi o życie prywatne, Marta Manowska od dawna stosuje zasadę: im mniej, tym lepiej. Prezenterka niechętnie komentuje doniesienia dotyczące jej relacji i nie zamierza urządzać w mediach regularnego raportu ze swojego życia uczuciowego. Sama tłumaczyła kiedyś w rozmowie z Plejadą, dlaczego tak konsekwentnie oddziela pracę od prywatności.
– Pamiętam, że gdy pierwszy raz zapytano mnie o życie prywatne, powiedziałam, że o nim nie rozmawiam. Zdziwiona dziennikarka chciała się dowiedzieć dlaczego. Uśmiechnęłam się i odpowiedziałam, że dlatego, że jest prywatne – mówiła Manowska.
To podejście sprawiło, że przez lata wokół prezenterki pojawiały się rozmaite plotki. Media próbowały łączyć ją między innymi z osobami, z którymi pracowała. Jednym z głośniejszych przykładów były pogłoski o jej relacji z Rafałem Brzozowskim. Oboje byli związani zawodowo z telewizją, co oczywiście wystarczyło, by szybko pojawiły się pytania o to, czy między nimi jest coś więcej.
Manowska nie należy jednak do gwiazd, które chętnie prostują każdą medialną sensację. Wręcz przeciwnie. W rozmowie z Plejadą przyznała, że nie komentuje plotek ani ich nie dementuje, ponieważ jej zdaniem reagowanie może tylko napędzać zainteresowanie.
Nic więc dziwnego, że jej fani niewiele wiedzą o tym, czy prezenterka była zakochana, z kim się spotykała i jak wyglądały jej wcześniejsze związki. Jeśli pojawiały się w jej życiu ważne relacje, Manowska najwyraźniej wolała przeżywać je z dala od kamer.
Tym bardziej znaczące jest to, że teraz sama zdecydowała się powiedzieć coś więcej. I choć nie zdradziła wszystkich szczegółów, jej słowa wystarczyły, by temat jej przyszłości uczuciowej znów zrobił się naprawdę interesujący.
Marta Manowska szuka męża. „Naprawdę!” – przyznała bez ogródek
Tym razem Marta Manowska postanowiła powiedzieć o swoim życiu uczuciowym zdecydowanie więcej niż zwykle. W rozmowie z „Faktem” została zapytana o małżeństwo, rodzinę i to, jak dziś patrzy na swoje życie prywatne. Jej odpowiedź była wyjątkowo bezpośrednia.
Mam 40 lat i poszukuję męża. Naprawdę! Śmieję się trochę, ale tak jest. Nie jestem w małżeństwie, nie mam rodziny, nie mam dzieci. Trochę zwlekamy, trochę czekamy – wyznała Marta Manowska w rozmowie z „Faktem”.
To chyba jedna z najbardziej otwartych wypowiedzi prezenterki na temat jej sytuacji uczuciowej. Manowska wprost przyznała, że chciałaby znaleźć męża. Nie ukrywa też, że nie ma obecnie ani męża, ani dzieci, a założenie rodziny jest czymś, na co czeka.
Jej słowa brzmią szczególnie ciekawie właśnie dlatego, że Manowska zawodowo od lat obraca się wokół historii ludzi szukających miłości. Na planie „Rolnika” widziała już chyba wszystkie możliwe warianty romantycznych perypetii: pierwsze spotkania, nieśmiałe spojrzenia, rozstania, zaręczyny i śluby. Sama zresztą mocno angażuje się emocjonalnie w losy uczestników i podkreślała, że stara się wspierać osoby przeżywające trudne chwile.
Teraz okazuje się, że także ona ma swoje prywatne marzenie o miłości i rodzinie. Czy przyszłego męża pozna poza telewizją? A może los postanowi zrobić jej mały zawodowy żart i postawi na jej drodze… jakiegoś rolnika?
Jedno jest pewne: Marta Manowska przez lata pomagała innym szukać miłości. Teraz sama otwarcie przyznaje, że chciałaby znaleźć człowieka, z którym pójdzie przez życie. Fani mogą więc tylko trzymać kciuki, by tym razem historia zakończyła się równie szczęśliwie jak najlepsze odcinki jej programów.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: