Michał Wiśniewski i Dominika Tajner przerwali milczenie. Ujawnili, co ich łączy
Po głośnym rozstaniu z piątą żoną wokalista znów znalazł się na językach. Plotki o jego bliskości z byłą partnerką długo krążyły w show-biznesie, aż w końcu stało się coś, czego mało kto się spodziewał. Byli małżonkowie pokazali się razem publicznie i jednym ruchem ucięli spekulacje, wywołując prawdziwą burzę w mediach.
Dominika Tajner i Michał Wiśniewski wrócili do kontaktu
Rozstania zbiegły się niemal w czasie i szybko stały się tematem medialnym. O kryzysie w kolejnym małżeństwie Michała Wiśniewskiego mówiło się od miesięcy, choć sam zainteresowany długo nie zabierał głosu. Potwierdzenie przyszło dopiero w krótkim nagraniu opublikowanym w sieci. W tym samym okresie Dominika Tajner również poinformowała, że jej związek z Mariuszem Wachem dobiegł końca. Stało się to tuż przed jej wyjazdem na nagrania programu „Królowa przetrwania”.
Zbieżność sytuacji sprawiła, że byli partnerzy znów znaleźli się w podobnym miejscu życiowym. To, co zwróciło uwagę, to fakt, że mimo rozstań oboje zachowali publiczny spokój i dystans. Nie było wzajemnych oskarżeń ani medialnych przepychanek. Zamiast tego pojawił się powrót do relacji, która – choć już nie romantyczna – nadal funkcjonuje w ich codzienności.

Tajner i Wiśniewski pojawili się razem w TV
Wspólne pojawienie się w programie śniadaniowym było dla wielu zaskoczeniem. Dominika Tajner i Michał Wiśniewski usiedli obok siebie i bez napięcia opowiadali o swojej relacji po latach. Ich małżeństwo trwało siedem lat, od 2012 do 2019 roku, ale – jak pokazali – kontakt między nimi nie urwał się wraz z rozwodem. Oznacza to, że nadal są w dobrych, koleżeńskich relacjach.
Atmosfera w studiu była lekka. Wokalista zareagował żartobliwie na odniesienie prowadzącego do programu „Rolnik szuka żony”, podkreślając, że sam nie planuje podobnych kroków. Tajner również nie unikała uśmiechu, a ich rozmowa nie przypominała typowego „rozliczania przeszłości”.
To one szukają Michała. - zażartowała Dominika
Najbardziej widoczne było to, że oboje funkcjonują dziś na zasadach, które sami sobie ustalili. Bez napięcia, bez niedomówień i bez potrzeby tłumaczenia się z przeszłości. Wspólne wystąpienie nie było próbą sensacji, tylko pokazaniem, że taka forma relacji jest dla nich naturalna.
Byliśmy (...) [temperamentnym - przyp. aut.] małżeństwem i dalej wymieniamy się zdaniami. Też sobie czasami nie żałujemy tych złośliwości, ale chcemy dla siebie dobrze i to jest najważniejsze. - wyjaśniła Tajner.
Wiśniewski mówi wprost o relacji z Tajner
W trakcie rozmowy Michał Wiśniewski zwrócił uwagę na coś, co określił jako „wielorodzinną” strukturę. Podkreślił, że mimo zmian w życiu osobistym udało się stworzyć układ, w którym różne osoby z jego życia funkcjonują obok siebie bez konfliktów. To podejście wybrzmiało najmocniej w całej rozmowie. Tajner nie rozwijała wątków prywatnych, ale potwierdziła, że obecny kontakt jest dla niej czymś oczywistym.
Dla mnie to było bardzo ważne, że Michał wychowywał mojego syna i że dalej mają kontakt. To jest bardzo piękne. Szanuję to, że mogę zawsze liczyć na Michała" - mówiła
Wiśniewski odniósł się też do osób, które nie potrafią porozumieć się z byłymi partnerami. Zrobił to bez dyplomacji, sugerując, że przedłużanie konfliktów nie ma sensu.
Dla tych par nie mamy żadnej rady, bo ludzi głupich, nazwijmy to w ten sposób, którzy nie potrafią ze sobą rozmawiać, nie chcą, albo robią drugiemu człowiekowi po prostu przykrość i na złość, [jest mnóstwo]. (...) Rady od Michała Wiśniewskiego są nie na miejscu. Natomiast dla ludzi, którzy mają dwie szare komórki, to wiadomo, że życia się nie da powtórzyć. Życie jest jedno, walka nigdy nie ma sensu z nikim, a z partnerem wyjątkowo - podsumował.
