Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Woźniak-Starak ma dość, ostro odpowiedziała Dodzie. „Ile można słuchać bredni”
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 25.04.2026 08:20

Woźniak-Starak ma dość, ostro odpowiedziała Dodzie. „Ile można słuchać bredni”

Woźniak-Starak ma dość, ostro odpowiedziała Dodzie. „Ile można słuchać bredni”
fot. KAPiF

Agnieszka Woźniak-Starak ostro odpowiedziała na słowa Dody, która wróciła do konfliktu sprzed lat i przedstawiła własną wersję wydarzeń. Dziennikarka zaprzeczyła jej relacji i zarzuciła kłamstwo. W wypowiedziach pojawiły się mocne słowa, a sprawa szybko stała się jednym z głośniejszych tematów w mediach. W tle pojawia się również kontekst koncertu Dody na Stadionie Narodowym.

Konflikt Woźniak-Starak i Dody

Relacja między Agnieszką Woźniak-Starak a Dodą od lat budzi zainteresowanie. Jej początek wiąże się z sytuacją z 2014 roku, kiedy podczas gali „Niegrzeczni” w Chorzowie doszło do napiętej rozmowy między obiema. Choć trwała krótko, stała się punktem odniesienia dla późniejszych wypowiedzi.

Według opisywanych w mediach wersji zdarzeń, Doda miała pójść za Woźniak-Starak do łazienki, gdzie doszło do ostrej wymiany zdań, a następnie szarpaniny. W relacjach świadków pojawiały się informacje o krzykach i fizycznym starciu między obiema kobietami. Na miejsce miała zostać wezwana ochrona, a później również policja. Sprawa nie zakończyła się na poziomie imprezy — w kolejnych miesiącach przeniosła się do sądu, gdzie każda ze stron przedstawiała swoją wersję wydarzeń i wzajemnie się oskarżała o agresję.

W późniejszych latach obie uczestniczki konfliktu różnie opisywały ten moment. Doda mówiła o „szarpaninie”, podkreślając, że została sprowokowana, natomiast Woźniak-Starak utrzymywała, że doszło do napaści i naruszenia jej nietykalności.

Przez długi czas temat nie był szeroko komentowany. Obie strony nie wracały do niego publicznie, a sprawa stopniowo schodziła na dalszy plan. Zmieniło się to niedawno, gdy Doda w wywiadzie dla „Wirtualnej Polski” przypomniała swoją wersję wydarzeń:

Poszłyśmy do łazienki i ona mi mówi, że "z twoimi rodzicami to dopiero początek". No to sorry, ale nie. Chciałabym, żeby to było w Amazonie, ale to wycięli. Mimo że było to w moich zeznaniach, na sprawie, wśród świadków - wycięli to.

Dziennikarka stanowczo temu zaprzeczyła. W swojej odpowiedzi na InstaStories jasno stwierdziła, że taka sytuacja nie miała miejsca:

Dorota, oficjalnie jesteś największą kłamczuchą, jaką świat widział. Tyle ode mnie.

To doprowadziło do ponownego zainteresowania sprawą sprzed lat. W centrum uwagi znalazły się dwie różne relacje tego samego wydarzenia. Doda utrzymuje, że jej wersja znajduje potwierdzenie w dokumentach i zeznaniach. Woźniak-Starak twierdzi natomiast, że przedstawiane informacje są nieprawdziwe.

Woźniak-Starak ma dość, ostro odpowiedziała Dodzie. „Ile można słuchać bredni”
Doda, fot. KAPiF

Woźniak-Starak o Dodzie: „kłamczucha”

W kolejnych wypowiedziach Woźniak-Starak rozwinęła swoje stanowisko. W rozmowie z „Pudelkiem” zasugerowała, że Doda pozwala sobie na takie wypowiedzi, ponieważ — w jej ocenie — nie poniosła wcześniej konsekwencji swoich działań:

Przed sądem - i to pod przysięgą - Dorota opowiadała rzeczy, od których włos się jeżył na głowie. Normalny człowiek pewnie bałby się tak bezczelnie kłamać, ale ona nigdy nie poniosła konsekwencji swoich działań, więc pozwala sobie na wszystko. W tamtym czasie w ogóle nie zajmowaliśmy się już Dorotą w programie, zresztą na moją wyraźną prośbę, więc po co miałabym mówić takie głupoty.

Doda z kolei nie zmieniła swojego stanowiska. Utrzymuje, że jej relacja jest zgodna z dokumentami i że wszystko zostało już wcześniej przedstawione w zeznaniach. Wskazuje, że wystarczy sięgnąć do akt sprawy, by zapoznać się z jej wersją wydarzeń. Poproszona przez „Pudelka” o komentarz, mówi wprost:

Moje słowa są zbędne. Wystarczy przeczytać akta sprzed 10 lat.

W efekcie mamy do czynienia z sytuacją, w której żadna ze stron nie wycofuje się ze swoich słów. Wyraźne i emocjonalne sformułowania sprawiają, że dyskusja staje się bardziej wyrazista, ale jednocześnie trudniejsza do wyciszenia.

Stadion Narodowy Dody

W swojej wypowiedzi Woźniak-Starak odniosła się również do bieżącej działalności Dody. Wspomniała o planowanym koncercie na Stadionie Narodowym, sugerując, że powrót do dawnego konfliktu może nie być przypadkowy. W rozmowie z „Pudelkiem” dodała:

Dla mnie ta sprawa to bardzo odległa przeszłość - nawet nie pamiętam, który to był rok. Widzę jednak, że Dorota wciąż nie może o mnie zapomnieć. Przez wiele lat nic na ten temat nie mówiłam, ale ile można słuchać tych bredni, powtarzanych przy każdej możliwej okazji, do znudzenia? Rozumiem, że nie jest łatwo wyprzedać Stadion Narodowy, ale chyba są jakieś granice w opowiadaniu głupot

Słowa Woźniak-Starak można interpretować jako sugestię, że medialne wypowiedzi mogą być powiązane z promocją koncertu. W branży rozrywkowej obecność w mediach często wpływa na zainteresowanie projektami. Kontrowersje mogą zwiększać widoczność, ale jednocześnie niosą ryzyko dla wizerunku.

Stadion Narodowy pozostaje jednym z najważniejszych miejsc koncertowych w Polsce. Występ w tym miejscu jest dla artysty dużym wyzwaniem i jednocześnie potwierdzeniem popularności. Wymaga jednak odpowiedniej skali zainteresowania.

Woźniak-Starak ma dość, ostro odpowiedziała Dodzie. „Ile można słuchać bredni”
Agnieszka Woźniak-Starak, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Nominacje do Rady Mediów, Karol Nawrocki
Nawrocki powołał Radę Nowych Mediów. Skład rozpętał burzę. "Kompromitacja"
Joanna Opozda
Joanna Opozda ostatecznie rozlicza Antka Królikowskiego. Nie brała jeńców
Arkadiusz Janiczek
Rozwodzą się już 4 lata. Brzydkie rzeczy wypłynęły nt. związku polskiego aktora
Królikowski, Opozda
Królikowski nie milczał ws. oskarżeń Opozdy. A teraz jeszcze ją pozwał
Doda i Dariusz Pachut
Miesiące po rozstaniu Pachut wystosował oświadczenie. Doda w tarapatach?
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji