"Poczułam Iwonę." Ujawniła, co wydarzyło się po zaginięciu Wieczorek
Aldona Błaszczyk-Szostak, wdowa po dziennikarzu śledczym Januszu Szostaku, który przez lata badał sprawę zniknięcia Iwona Wieczorek, opowiedziała w rozmowie z Kozaczkiem, że po śmierci męża miała doświadczać silnych, niewytłumaczalnych odczuć związanych z Iwoną.
Zaginięcie Iwony Wieczorek do dziś pozostaje jedną z największych zagadek w Polsce
Historia Iwony Wieczorek od lat elektryzuje opinię publiczną i regularnie wraca na pierwsze strony portali informacyjnych. 19-latka zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku w Gdańsku. Po spotkaniu ze znajomymi w jednym z nadmorskich lokali wracała samotnie do domu. Około godziny 4:12 została zarejestrowana przez kamerę monitoringu w pobliżu wejścia na plażę nr 63 przy nadmorskim deptaku. Był to ostatni potwierdzony ślad jej obecności. Kilkadziesiąt minut później dziewczyna powinna znaleźć się w domu, jednak nigdy tam nie dotarła.
Od samego początku śledztwo było prowadzone na szeroką skalę. Funkcjonariusze analizowali nagrania monitoringu, sprawdzali billing telefoniczny, przesłuchiwali świadków oraz weryfikowali kolejne tropy napływające z całego kraju. W mediach pojawiały się różne scenariusze dotyczące tego, co mogło wydarzyć się tamtej nocy. Mówiono zarówno o nieszczęśliwym wypadku, jak i o możliwości porwania czy zabójstwa. Żadna z hipotez nie została jednak ostatecznie potwierdzona.
Sprawą interesowali się nie tylko śledczy, ale również osoby prywatne, detektywi i dziennikarze. Szczególnie mocno zaangażował się Janusz Szostak, dziennikarz śledczy i założyciel Fundacji „Na Tropie”. Przez lata prowadził własne działania, analizował informacje od świadków i organizował poszukiwania terenowe. Dla wielu osób stał się jednym z symboli walki o wyjaśnienie zaginięcia Iwony.
Mimo upływu lat i ogromnej liczby przeprowadzonych czynności procesowych odpowiedź na najważniejsze pytanie wciąż pozostaje nieznana. Co wydarzyło się z Iwoną Wieczorek po tym, gdy zniknęła z pola widzenia kamer? To właśnie ta niewiedza sprawia, że sprawa nadal budzi ogromne zainteresowanie i nie pozwala opinii publicznej o niej zapomnieć.

Aldona Błaszczyk-Szostak opowiedziała o niezwykłym doświadczeniu związanym z Iwoną Wieczorek
Po śmierci Janusza Szostaka temat zaginięcia Iwony Wieczorek nie zniknął z życia jego najbliższych. Wręcz przeciwnie – jak przyznaje jego żona, Aldona Błaszczyk-Szostak, sprawa nadal jest dla niej bardzo obecna. Dziennikarka, która również zajmuje się tematyką śledczą, w rozmowie z Kozaczkiem zdecydowała się opowiedzieć o doświadczeniach, które dla wielu osób mogą brzmieć zaskakująco.
Jak wyznała, był moment, w którym poczuła obecność zaginionej 19-latki. Według jej relacji sytuacja wydarzyła się niespodziewanie, gdy odpoczywała w domu. Błaszczyk-Szostak nie ukrywa, że interesuje się duchowością oraz zagadnieniami związanymi z życiem po śmierci. Właśnie w takim kontekście interpretuje wydarzenie, o którym opowiedziała.
Aldona Błaszczyk-Szostak w rozmowie z Kozaczkiem powiedziała:
„Usiadłam na kanapie, bo poczułam się jakaś zmęczona i poczułam Iwonę. Ona mówi: „Ja Ci kiedyś obiecałam, że Ci będę pomagała”. To brzmi irracjonalnie, ale tak jest. Ktoś tam pewnie mnie hejtuje, natomiast te osoby, które wiedzą, że jest życie poza życiem i te dusze przed zejściem się umawiają i pewnie tak było w naszej sytuacji, bo żyliśmy w trójkącie”.
Szczególne emocje wzbudziło stwierdzenie o „życiu w trójkącie”. Dziennikarka wyjaśniła, że przez lata zaginięcie Iwony było tak ważną częścią działalności jej męża, iż sprawa stała się niemal stałym elementem ich codzienności. W pewnym sensie obecność zaginionej dziewczyny towarzyszyła ich rodzinie przez wiele lat.
Choć tego rodzaju relacje budzą skrajne reakcje, Aldona Błaszczyk-Szostak nie zamierza ukrywać swoich przekonań. Podkreśla, że opisuje wyłącznie własne doświadczenia i nie oczekuje, że wszyscy będą je interpretować w ten sam sposób. Jednocześnie przyznaje, że temat Iwony Wieczorek pozostaje dla niej niezwykle ważny, a ona sama wierzy, że historia dziewczyny nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
Zdaniem Aldony Błaszczyk-Szostak rozwiązanie sprawy jest coraz bliżej
Choć od zaginięcia Iwony Wieczorek minęło już niemal szesnaście lat, wiele osób nadal wierzy, że prawda w końcu wyjdzie na jaw. W gronie tych osób znajduje się również Aldona Błaszczyk-Szostak, która jest przekonana, że finał jednej z najgłośniejszych polskich spraw kryminalnych może nastąpić w stosunkowo niedługim czasie.
Dziennikarka uważa, że proces dochodzenia do prawdy trwa nieustannie, nawet jeśli nie wszystkie informacje trafiają do opinii publicznej. Jej zdaniem istnieją przesłanki pozwalające sądzić, że śledztwo zmierza w kierunku rozwiązania. Co ciekawe, swoje przekonanie wiąże nie tylko z analizą wydarzeń i dostępnych informacji, ale również z własnym spojrzeniem na kwestie duchowe.
W rozmowie z Kozaczkiem Błaszczyk-Szostak przyznała, że wierzy w rychłe wyjaśnienie zagadki zaginięcia 19-latki. Według niej może nastąpić to znacznie szybciej, niż wielu osobom się wydaje:
„To już będzie niedługo. Do dwóch, może trzech lat max. To nie jest długo. Myślę, że sama Iwona tego chce, ale w tamtej przestrzeni czas nie biegnie tak, jak u nas. Tam inaczej to biegnie podobno. Myślę, że to się rozwiązanie i ona odzyska spokój, bo już sama ma dosyć tego wszystkiego, że ciągle jest przywoływana, a powinna mieć spokój. Chyba chce zakończyć ten etap swojego życia. Zeszła po to żeby odpracować karmę z rodzicami, trudno powiedzieć, dlaczego tak zakończyła krótkie życie”.
Warto podkreślić, że są to osobiste przekonania Aldony Błaszczyk-Szostak, a nie informacje wynikające z ustaleń śledczych. Oficjalnie sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek pozostaje niewyjaśniona, a organy prowadzące postępowanie nie przedstawiły dotąd ostatecznych wniosków dotyczących przebiegu wydarzeń z lipca 2010 roku.
Nie zmienia to jednak faktu, że temat wciąż budzi ogromne emocje. Każda nowa wypowiedź osób związanych ze sprawą przyciąga uwagę opinii publicznej, a rodzina, śledczy i osoby od lat śledzące tę historię nadal mają nadzieję, że pewnego dnia uda się poznać odpowiedź na pytanie, co naprawdę wydarzyło się z Iwoną Wieczorek.
