Mucha zeznawała przeciwko Smaszcz. Nagle wypaliła o Madzi z Sosnowca
Anna Mucha 6 października pojawiła się w warszawskim sądzie jako świadek w sprawie Katarzyny Cichopek przeciwko Paulinie Smaszcz. Aktorka została wezwana w związku z postępowaniem dotyczącym publicznych wypowiedzi Smaszcz na temat Cichopek. Tego samego dnia w sądzie stawił się także Maciej Kurzajewski. Rozprawa jest kolejnym etapem trwającego od 2025 r. sporu sądowego między Cichopek a Smaszcz.
Postępowanie od początku wzbudza zainteresowanie ze względu na nazwiska osób pojawiających się wśród świadków. Anna Mucha od lat zna zarówno Katarzynę Cichopek, jak i Macieja Kurzajewskiego ze środowiska telewizyjnego. Jej obecność ma także dodatkowy kontekst związany z wcześniejszym sporem aktorki z Pauliną Smaszcz. Podczas wtorkowej rozprawy Mucha przez około godzinę odpowiadała na pytania związane ze sprawą. Po wyjściu z sali spotkała się z dziennikarzami.
Anna Mucha i Maciej Kurzajewski w sądzie. Kolejna rozprawa Cichopek i Smaszcz
6 października w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga odbyła się kolejna rozprawa w sprawie Katarzyny Cichopek przeciwko Paulinie Smaszcz. Posiedzenie rozpoczęło się o godz. 9.00. Wśród świadków znalazła się Anna Mucha, a na miejscu pojawił się także Maciej Kurzajewski. Paulinę Smaszcz reprezentowali pełnomocnicy.
Anna Mucha od początku postępowania znajduje się w gronie osób powołanych na świadków. Jej obecność ma dodatkowy kontekst, ponieważ aktorka sama wcześniej prowadziła sądowy spór z Pauliną Smaszcz.
Przed rozpoczęciem rozprawy Mucha i Kurzajewski rozmawiali na korytarzu sądu. Aktorka miała ze sobą książkę poświęconą Jerzemu Urbanowi. Ich obecność szybko zwróciła uwagę mediów relacjonujących kolejną odsłonę procesu.
Sprawa Cichopek i Smaszcz dotyczy publicznych wypowiedzi byłej żony Macieja Kurzajewskiego na temat aktorki oraz jej życia prywatnego. Cichopek zdecydowała się skierować sprawę do sądu po miesiącach medialnych publikacji i komentarzy. W 2025 r. tłumaczyła, że zależało jej na ochronie prywatności, godności i dobrego imienia.
Pierwsza rozprawa odbyła się w kwietniu 2025 r. Kolejne terminy przyniosły przesłuchania świadków. Wśród nich znalazły się osoby związane z telewizją i środowiskiem show-biznesowym. Teraz przyszedł czas na Annę Muchę, która przez około godzinę odpowiadała na pytania sądu oraz pełnomocników.
Sprawdź także: Rodzina Emilii Koprowskiej wydała komunikat. “Najgorsze, co mogłoby nas spotkać”

Anna Mucha o zeznaniach w sprawie Cichopek. Padły mocne słowa o Smaszcz
Anna Mucha po wyjściu z sali rozpraw opowiedziała dziennikarzom „Faktu”, czego dotyczyło jej przesłuchanie. Aktorka jasno określiła swoją rolę w postępowaniu. Jak wyjaśniła, podczas przesłuchania analizowano przede wszystkim wypowiedzi Pauliny Smaszcz i ich wpływ na życie Katarzyny Cichopek. Pojawił się również temat liczby publikacji medialnych dotyczących aktorki.
Między innymi były analizowane wypowiedzi pani Pauliny Smaszcz i to, w jaki sposób to się przełożyło na sytuację prywatną, zawodową i odczucia Katarzyny Cichopek. Wysoki sąd czy mecenas drugiej strony również analizował to, czy to przekłada się na ilość publikacji.
Aktorka zwróciła uwagę, że zainteresowanie mediów samo w sobie nie oznacza zgody osoby, której materiały dotyczą. Właśnie w tym miejscu przywołała przykład „Madzia z Sosnowca”:
Pozwoliłam sobie zauważyć, że to, że jest duża liczba materiałów na czyjś temat, to jeszcze nie znaczy, że to jest coś, czego byśmy sobie życzyli. Madzia z Sosnowca również nie życzyła sobie publikacji na swój temat, a jednak w pewnej chwili była gorącym tematem.
Na tym jednak Mucha nie zakończyła rozmowy z dziennikarzami. Zapytana o publiczne wypowiedzi Pauliny Smaszcz dotyczące Katarzyny Cichopek, zdecydowała się na bardzo dosadne porównanie:
Wypowiedzi pani Smaszcz porównałabym tylko obrazowo, chociaż nieco wulgarnie, do tego, że wpadło g***o do wentylatora i po prostu teraz trzeba sprzątać.
Sprawdź także: Potwierdziły się doniesienia ws. Małysza i jego żony. To było tylko kwestią czasu
Anna Mucha wcześniej pozwała Paulinę Smaszcz. W tle ujawnienie danych świadków
Anna Mucha ma z Pauliną Smaszcz własną historię sądową. Sprawa dotyczyła publikacji dokumentu procesowego zawierającego dane osób występujących w charakterze świadków w postępowaniu związanym z Katarzyną Cichopek.
W 2023 r. Smaszcz opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie pozwu, który otrzymała od Cichopek. Na dokumencie znajdowały się dane świadków. Wśród wymienionych osób była Anna Mucha, a także Maciej Kurzajewski i Joanna Kurska.
Publikacja dokumentu doprowadziła do podjęcia przez Muchę kroków prawnych. Sprawa miała swój dalszy ciąg przed sądem. W listopadzie 2025 r. zapadło nieprawomocne orzeczenie dotyczące zarzucanego Smaszcz czynu. Sąd orzekł również o kosztach postępowania. Po wniesieniu sprzeciwu przez Smaszcz wcześniejsze orzeczenie utraciło moc.
Wątek ujawnienia danych pojawił się także w postępowaniu prokuratorskim. W 2025 r. do sądu skierowano akt oskarżenia dotyczący ujawnienia danych osobowych jednego ze świadków. Sprawa obejmowała informacje, które znalazły się w materiale opublikowanym w internecie.
Historia obu procesów pokazuje, że nazwisko Anny Muchy od pewnego czasu pojawia się w sporach prawnych związanych z Pauliną Smaszcz. Tym razem aktorka wystąpiła jednak w innej roli — jako świadek Katarzyny Cichopek.
