Najpierw zbiórka Łatwoganga, a teraz coś takiego. Anna Dymna mówi wprost ws. Owsiaka
Po spektakularnym sukcesie zbiórki Łatwoganga i Bedoesa, w sieci zawrzało – pojawiły się porównania do Jerzego Owsiaka i głosy, że twórca WOŚP powinien ustąpić miejsca młodszym. Teraz do sprawy odniosła się Anna Dymna, która nie tylko skomentowała akcję influencerów, ale też konkretnie wypowiedziała się w sprawie Owsiaka.
Łatwogang i Bedoes rozbili bank. Tyle udało się zebrać i na co poszły pieniądze
Nie da się ukryć – akcja Łatwoganga i Bedoesa była jednym z największych internetowych wydarzeń charytatywnych ostatnich miesięcy. Stream, który przyciągnął tysiące widzów, przełożył się na realne wsparcie potrzebujących. Według dostępnych danych, udało się zebrać niemal ćwierć miliarda złotych, które zostały przeznaczone na pomoc dzieciom chorym na raka z fundacji Cancer Fighters.
To, co szczególnie poruszyło internautów, to autentyczność i bezpośredniość całej akcji. Nie było wielkich scen, sztabów i telewizyjnej oprawy – zamiast tego był internet, emocje i szybka mobilizacja ludzi. Młodzi twórcy pokazali, że można działać skutecznie, szybko i bez zbędnej pompy.
Nie zabrakło też wzruszających momentów – gwiazdy, takie jak Blanka Lipińska, Maffashion, Kasia Nosowska czy Edyta Pazura w imię solidarności z chorymi na raka, zgoliły głowy; było wiele celebryckich pojednań (np. Dody z Gessler czy Tede z Peją) oraz fantastycznych, wspólnych koncertów, tak jak np. koncert Mroza, Golec uOrkiestry i Borysa Szyca. Darczyńcy prześcigali się w hojności, a prowadzący regularnie informowali o rosnącej kwocie. Widzowie czuli, że są częścią czegoś większego, co tylko napędzało kolejne wpłaty. Efekt? Rekordowe wyniki i ogromne zainteresowanie również poza Polską.
Sukces tej zbiórki wywołał jednak coś jeszcze – lawinę porównań do działań Jerzego Owsiaka i Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. I to właśnie one rozpaliły internet do czerwoności.

Krytycy Owsiaka nie odpuszczają. Mocne słowa i burza w sieci
Po zakończeniu zbiórki emocje wcale nie opadły – wręcz przeciwnie. Internet szybko podzielił się na dwa obozy, a część komentujących postanowiła wykorzystać sukces Łatwoganga i Bedoesa do uderzenia w Jerzego Owsiaka.
Szczególne poruszenie wywołała wypowiedź znajomego Dody, który nie gryzł się w język:
"Czy może ktoś przekazać Owsiakowi, żeby oficjalnie oddał pałeczkę Łatwogangowi ze względu na to, co się wydarzyło? I czy może ktoś w ogóle powiedzieć tym wielkim włodarzom telewizyjnym, że te wszystkie imprezy, które organizują telewizyjne są [niepotrzebne - przyp. red.], bo wydają miliony na produkcję, sprzęt, sceny, logistykę, sztaby ludzi... masa pieniędzy idzie do kosza"
To jednak nie był jedyny głos. Swoje zdanie dorzucił również Krzysztof Stanowski, który stwierdził:
"Owsiak nie starzeje się jakoś fajnie i chyba tak sobie zniósł gigantyczny sukces tego streama"
Takie komentarze tylko dolały oliwy do ognia. Jedni przyklaskiwali, inni bronili Owsiaka, podkreślając jego wieloletnie zasługi i ogromną skalę działań WOŚP. W dyskusji zaczęły pojawiać się pytania o przyszłość dużych fundacji i o to, czy internet rzeczywiście zmienia zasady gry.
Nie da się ukryć – temat stał się jednym z najgorętszych w polskim show-biznesie, a każda kolejna wypowiedź tylko podkręcała atmosferę. W końcu głos postanowiła zabrać osoba, która o pomaganiu wie naprawdę dużo.
Anna Dymna przerywa milczenie. Wprost o Owsiaku i kulisach działalności charytatywnej
Sześć dni po głośnej akcji głos zabrała Anna Dymna, aktorka i założycielka fundacji „Mimo wszystko”. W podcaście „Powiem to pierwszy raz” zdecydowała się powiedzieć wprost, jak wygląda rzeczywistość prowadzenia działalności charytatywnej.
Już na początku zwróciła uwagę na coś, o czym rzadko mówi się głośno:
"Najgorsze jest to, że w Polsce, jak się ma fundację, trzeba cały czas udowadniać, że się nie jest wielbłądem, że się nie kradnie. Ale ja wiedziałam, że z każdej złotówki trzeba się rozliczyć" (podcast „Powiem to pierwszy raz”)
Zapytana o działania Łatwoganga i Bedoesa, nie kryła sympatii:
"Cudowne jest, że się uruchamia w ludziach potrzebę czynienia dobra. Strzelamy do jednej bramki, a chłopcy robią po swojemu. Siedzę cicho i trzymam kciuki" (podcast „Powiem to pierwszy raz”)
Jednak prawdziwe emocje pojawiły się, gdy rozmowa zeszła na Jerzego Owsiaka. Dymna jasno dała do zrozumienia, że stoi po jego stronie i wiele mu zawdzięcza:
"Byłam u Owsiaka, bo na niczym się nie znałam. Jurek Owsiak powiedział mi, co mnie czeka. Wszystko się sprawdziło. Dzięki temu nigdy się nie załamałam" (podcast „Powiem to pierwszy raz”)
Aktorka przypomniała też, z jakim hejtem sama musiała się mierzyć:
"Starzeje się, du... jej rośnie, to założyła fundację, będzie szmal zbijała..."
Jej słowa wybrzmiały jasno: pomaganie nie jest konkursem, a każdy, kto działa uczciwie i transparentnie, gra do tej samej bramki. I choć metody mogą się różnić, cel pozostaje wspólny.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI