Napisał list do prezydenta. Peja opowiedział o kulisach spotkania z Karolem Nawrockim
Peja opowiedział o swoim spotkaniu z Karolem Nawrockim, do którego doszło w ubiegłym roku. Raper był gościem podcastu Bogdana Rymanowskiego, gdzie wrócił do wydarzeń związanych z wizytą w Pałacu Prezydenckim. Zdradził również, jak wyglądała jego relacja z prezydentem po tamtym spotkaniu.
Peja od lat nie ogranicza się w swojej działalności wyłącznie do muzyki. Artysta publicznie komentuje także sprawy społeczne i polityczne, a jego wypowiedzi wielokrotnie wywoływały zainteresowanie odbiorców. Tym razem opowiedział o sytuacji, która połączyła jego aktywność publiczną z kontaktem z najważniejszymi osobami w państwie. W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim wrócił do wydarzeń sprzed kilku miesięcy.
Dlaczego Peja napisał list do Karola Nawrockiego?
Peja w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim opowiedział, co skłoniło go do bezpośredniego zwrócenia się do Karola Nawrockiego. W tamtym czasie raper mocno komentował działania Izraela. Z czasem uznał jednak, że publikowanie kolejnych wpisów w mediach społecznościowych nie jest dla niego wystarczające. Jak tłumaczył, do napisania listu zainspirowała go także historia mieszkańca Tczewa:
Gdzieś zainspirował mnie do tego chłopak, który w Tczewie wystąpił do miejscowych władz o unieważnienie współpracy między izraelskim miastem a Tczewem.
Kolejnym impulsem była informacja dotycząca zakupu radarów od Izraela:
Ja wpadłem na pomysł, żeby też napisać do prezydenta, kiedy dowiedziałem się o zakupie przez pana Kosiniaka-Kamysza radarów od Izraela. (...) Po prostu zebrałem pakiet informacji o tym, jakie firmy współpracują z izraelskimi (...), poprosiłem o rozmowę. Nie napisałem, że żądam zerwania współpracy militarnej i gospodarczej, ale że jestem zaniepokojony tym, co widzę, i jako obywatel składam takie wnioski i oczywiście chętnie porozmawiam o tym na spotkaniu, jeżeli prezydent umożliwi mi to.
Ta prośba przyniosła odpowiedź. Peja otrzymał telefon z Kancelarii Prezydenta, a jego list stał się początkiem bezpośredniego spotkania z Karolem Nawrockim.
Sprawdź także: 64-letni Jim Carrey wziął ślub. Jego wybranka jest o połowę młodsza

Peja o spotkaniu z prezydentem. Rozmawiali przez dwie godziny
Na spotkanie w Pałacu Prezydenckim Peja wybrał się z Piotrem Miężałem, którego określił jako swojego scenicznego przyjaciela. Przy okazji zdradził szczegół dotyczący przygotowań do wizyty.
Ja mówię: "Nie ubieraj marynarki, bo będziemy wyglądać jak goryle z bramki i będą nas hejtować". Będzie tak, jak chcą widzieć prezydenta. Niech sobie mówią, co chcą. On jest świetnym gościem. Rozmawialiśmy na bardzo różne tematy.
Rozmowa trwała około dwóch godzin. Nie ograniczyła się przy tym do kwestii związanych z Izraelem, które były powodem napisania listu. Podczas dwugodzinnego spotkania z głową państwa pojawiły się także tematy związane z wizytą Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych oraz początkami jego kariery politycznej. Raper nie chciał jednak ujawniać wszystkich szczegółów. Wiadomo, że rozmowa miała szerszy zakres, ale część poruszanych kwestii pozostała między uczestnikami spotkania.
Peja zwrócił również uwagę na sposób, w jaki zwracali się do siebie z prezydentem. Mimo długiej rozmowy nie przeszli na „ty”. Zachowali więc oficjalną formę kontaktu.
Sprawdź także: Conchita Wurst na najnowszym nagraniu nie przypomina siebie. Ale przemiana
Peja dostaje zaproszenia na wydarzenia z udziałem Nawrockiego
Spotkanie w Pałacu Prezydenckim nie było ostatnim kontaktem Pei z Karolem Nawrockim. Raper przyznał, że później otrzymywał zaproszenia na wydarzenia z udziałem prezydenta:
Byłem zapraszany na parę imprez, na Święto Wojska Polskiego. Z wielu powodów często nie mogę – w maju też byłem zaproszony – ale spotkaliśmy się na obchodach Czerwca 56 teraz pod Poznaniem.
W tle pozostaje również muzyka. Karol Nawrocki, mówiąc o swoich ulubionych artystach w rozmowie z Żurnalistą, wymieniał Peję wśród przedstawicieli polskiej sceny hip-hopowej.
Historia spotkania Pei i Nawrockiego zaczęła się więc od listu, w którym raper przedstawił swoje obawy i poprosił o rozmowę. Odpowiedzią był telefon z Kancelarii Prezydenta, a następnie około dwugodzinne spotkanie. Później pojawiły się kolejne zaproszenia i okazjonalne kontakty. Peja nie ujawnił wszystkich szczegółów rozmowy z prezydentem. Wiadomo jednak, że spotkanie nie ograniczyło się do tematu, który był powodem napisania listu. Zamiast internetowej dyskusji doszło do bezpośredniej rozmowy, której kulisy raper po czasie zdecydował się opowiedzieć.
