Nie pamięta, ile miała a**rcji. Wstrząsające wyznanie gwiazdy
Świat show-biznesu bywa przewrotny – spektakularny debiut i pasmo radiowych hitów wcale nie gwarantują stałego miejsca na szczycie. Przekonała się o tym artystka, która niemal dwie dekady temu podbiła serca słuchaczy swoją bezpretensjonalną twórczością, by po latach zniknąć z muzycznego radaru. Dziś jej nazwisko powraca na pierwsze strony gazet, ale nie za sprawą nowych piosenek, lecz z powodu niezwykle intymnych i kontrowersyjnych wyznań.
Wszystko wyszło na jaw
Lily Allen wkroczyła na światowe sceny z ogromnym impetem, a jej wczesne utwory do dziś można usłyszeć w rozgłośniach radiowych. Z czasem jednak jej kariera mocno wyhamowała – po wydaniu ostatniego albumu w 2018 roku i rozwodzie z Samem Cooperem, gwiazda bez większych sukcesów próbowała swoich sił w aktorstwie.
Obecnie jej nazwisko kojarzone jest głównie z zawirowaniami w życiu prywatnym oraz śmiałymi wypowiedziami w sieci. Po głośnym rozstaniu z aktorem Davidem Harbourem, znanym z serialu „Stranger Things”, piosenkarka znów znalazła się w centrum uwagi.
Fani są wstrząśnięci
Wszystko za sprawą najnowszego odcinka podcastu „Miss Me?”, w którym Allen zdecydowała się na poruszenie niezwykle delikatnego i polaryzującego tematu aborcji. Brytyjska wokalistka z rozbrajającą szczerością przyznała na antenie, że przeszła przez ten zabieg kilkukrotnie, jednak... nie jest w stanie podać dokładnej liczby.
Z jej ust padły słowa, że było to „chyba cztery albo pięć” razy, co natychmiast wywołało lawinę komentarzy w internecie.
Poruszające wyznanie
Największe poruszenie wzbudziła jednak zakulisowa opowieść z jej przeszłości. Piosenkarka wspominała sytuację, gdy jeden z jej dawnych partnerów postanowił sfinansować zabieg przerwania ciąży. Gwiazda wyznała, że będąc młodą dziewczyną, odebrała ten gest jako coś niezwykle... romantycznego i szczodrego.
Dopiero z perspektywy czasu i z bagażem życiowych doświadczeń zrozumiała, jak bardzo się myliła, zwłaszcza że wspomniany mężczyzna po wszystkim po prostu urwał z nią kontakt.
Życie prywatne gwiazdy
Warto przypomnieć, że prywatne życie Lily Allen nie było wolne od wielkich dramatów. Piosenkarka, która na co dzień wychowuje dwie córki, Ethel Mary i Marnie Rose, w 2010 roku przeżyła ogromną osobistą tragedię, gdy jej syn George urodził się martwy. Najnowszy wywiad pokazuje, jak bardzo zmieniło się jej spojrzenie na świat i własną przeszłość.
Choć jej słowa dla wielu mogą brzmieć szokująco, Allen po raz kolejny udowodniła, że nie boi się burzyć tematów tabu, nawet jeśli odbywa się to kosztem jej własnego wizerunku.