Nie żyje 48-letnia gwiazda sieci! Przez 2 lata walczyła z glejakiem. Osierociła trójkę dzieci
Szokująca wiadomość obiegła internet i poruszyła tysiące osób śledzących media społecznościowe. Nie żyje znana twórczyni internetowa i założycielka popularnego projektu dla rodziców, która przez ostatnie lata toczyła dramatyczną walkę z ciężką chorobą. Mimo ogromnej determinacji i wsparcia bliskich przegrała nierówną walkę o życie, odchodząc w wieku zaledwie 48 lat.
Smutne pożegnania w 2026 roku
Kolejna smutna wiadomość ze świata show-biznesu. W wieku 35 lat zmarła aktorka, o której problemach zdrowotnych media informowały już wcześniej. Według zagranicznych doniesień trafiła do szpitala w Los Angeles z powodu niedożywienia. Jej stan miał się później gwałtownie pogorszyć. Ostatecznie doszło do sepsy i niewydolności organizmu. To nie jest pierwszy przypadek śmierci młodej osoby związanej z branżą rozrywkową w tym roku. 2026 rok przyniósł już kilka podobnych informacji.
W kwietniu zmarł Dylan Carter, 24-letni uczestnik programu „The Voice”. Młody wokalista odniósł śmiertelne obrażenia w wyniku wypadku samochodowego, do którego doszło w Karolinie Południowej. W czerwcu media informowały także o śmierci Jake’a Halla, znanego z brytyjskiego reality show „The Only Way Is Essex”. Miał 35 lat. Okoliczności jego śmierci nadal są wyjaśniane przez śledczych. Kilka dni wcześniej pojawiły się również informacje o śmierci Sanchity Ugale, młodej indyjskiej aktorki telewizyjnej. Widzowie mogli kojarzyć ją z serialu „Kumkum Bhagya”. Artystka została znaleziona martwa w swoim domu. Sprawą zajmują się lokalne służby.
W ostatnich miesiącach świat rozrywki regularnie żegna młodych artystów. Każda taka wiadomość szybko trafia do mediów i fanów, którzy przez lata śledzili ich kariery. W przypadku osób znanych z telewizji, muzyki czy internetu informacje o ich śmierci niemal zawsze odbijają się szerokim echem i wywołują liczne reakcje wśród obserwatorów.
Nie żyje znana influencerka- przegrała walkę z glejakiem
Świat internetowych twórców i czytelników blogów parentingowych obiegła smutna wiadomość. Jill Smokler, założycielka popularnej platformy Scary Mommy, zmarła 22 czerwca po dwuletniej walce z agresywnym nowotworem mózgu. Miała 48 lat. Informację o jej śmierci przekazała rodzina za pośrednictwem mediów społecznościowych. W maju 2024 roku blogerka zdecydowała się publicznie poinformować o diagnozie glejaka wielopostaciowego, otwarcie opisując kolejne etapy leczenia i codzienne zmagania z chorobą.
Z ciężkim sercem informujemy, że Jill dziś rano, po ponad dwuletniej walce z glejakiem wielopostaciowym, odeszła. Stawiała czoła tej chorobie tak, jak wszystkiemu w życiu — z humorem, determinacją i pozostając sobą" — przekazała rodzina w mediach społecznościowych
Smokler przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych autorek internetowych zajmujących się tematyką rodzicielstwa. Nie ukrywała trudnych momentów związanych z wychowywaniem dzieci, a jej publikacje trafiały do milionów odbiorców szukających bardziej autentycznego spojrzenia na macierzyństwo. W czasie choroby również nie zrezygnowała z kontaktu ze społecznością, regularnie dzieląc się informacjami na temat swojego stanu zdrowia.
Była wszystkim: autorką bestsellerów "New York Timesa", założycielką, kimś, kto mówił prawdę. Ale najbardziej dumna była z bycia mamą. — dodano w oświadczeniu rodziny
Blogerka osierociła troje dzieci: Lily, Bena i Evana. W ubiegłym roku podjęła leczenie w niemieckiej Tybindze. Jej historia była śledzona przez tysiące osób, które wspierały ją w walce z chorobą.
Glejak wielopostaciowy nie figurował na mojej "karcie bingo" na 2024 rok — ale tak się złożyło. Życie zmienia się szybko, przyjaciele. — napisała w dniu ujawnienia diagnozy
Jill Smokler mówiła otwarcie o diagnozie
Założone w 2008 roku Scary Mommy szybko stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych serwisów parentingowych w sieci. Jill Smokler postawiła na formułę, która w tamtym czasie wyróżniała się na tle wielu internetowych publikacji dotyczących rodzicielstwa. Zamiast idealizowanego obrazu życia rodzinnego pokazywała codzienne wyzwania, zmęczenie, niepowodzenia i sytuacje, które zna wielu rodziców.
Jill poświęciła życie prawdzie o macierzyństwie — o tym, że potrafi być w tej samej chwili cudowne i przytłaczająco trudne. Dzięki temu dała milionom kobiet prawo czuć się mniej samotnymi. — podsumowała jej rodzina.
To właśnie szczerość oraz charakterystyczny humor sprawiły, że projekt zdobył ogromną popularność. Czytelnicy doceniali fakt, że autorka nie przedstawiała macierzyństwa jako nieustannego pasma sukcesów, ale jako doświadczenie pełne różnych emocji i nieprzewidzianych sytuacji. Dzięki temu Scary Mommy zbudowało wierną społeczność i na stałe wpisało się w krajobraz internetowych mediów parentingowych.
Przez lata marka rozwijała się wraz ze swoją założycielką, a publikowane treści trafiały do kolejnych pokoleń rodziców. Jill Smokler pozostawiła po sobie nie tylko popularny serwis, ale również dorobek, który wpłynął na sposób prowadzenia blogów parentingowych i rozmowy o rodzicielstwie w internecie. Wiadomość o jej śmierci zamyka ważny rozdział w historii jednego z najbardziej rozpoznawalnych projektów tego typu.